„COŚ TU ŁADNIE PACHNIE”, CZYLI MARKETING ZAPACHOWY

By on Sierpień 7, 2014

Wchodzisz do sklepu, rozglądasz się za wymarzonym ubiorem i nagle czujesz… zapach, który owładnął umysł i ciało. Twoja percepcja nagle ulega zmianie. Masz wrażenie, że znajdujesz się w zupełnie innej rzeczywistości, która jest wysublimowana i eteryczna. Witaj, właśnie odkrywasz świat wykreowany zapachami!

3HA_0019_001R_Midres_PRESS

Pierwsze skojarzenie? „Pachnidło”? „Zapach kobiety”? Nie, to nowy trik, który pozwala sklepom przyciągnąć większą rzeszę klientek i pozwolić im poczuć się wyjątkowo. Polega to na aromatyzowaniu pomieszczeń firmowych. Celem tego zabiegu ma być stworzenie przyjemnej atmosfery w miejscach sprzedaży oraz we wszelkiego typu punktach obsługi klienta. Odpowiednia gama zapachowa potrafi być czynnikiem wpływającym na wizerunek marki. Klienci czują, że ich ulubiony sklep jest bardziej ekskluzywny, a towary są wyższej jakości.

Coraz więcej butików na świecie wykorzystuje tę technikę – w samej Francji liczba sięga już 10 tysięcy miejsc. Jakie można osiągnąć wyniki i jak to zrobić?

Nie jest tajemnicą, że wyczuwane zapachy uaktywniają w naszym mózgu wspomnienia, wywołują również reakcje emocjonalne i uczuciowe oraz, co może nie jest powszechnie wiadomo, wpływają na nasze zachowanie. W sklepie wszelkie odczuwane doświadczenia wykraczają poza nasze rozumowanie. Marketing zapachowy nie jest informacją nadawaną wprost, jednak pozytywnie wpływa na nastrój, co implikuje dokonanie zakupu.

Badania przeprowadzone w 2005 roku pokazały, że wykorzystanie tej techniki zwiększa sprzedaż o 38 procent. Natomiast aż 78 procent klientów potwierdziło, że chętnie wraca do sklepów, z którymi ma pozytywne wspomnienia zapachowe. W ciągu dziewięciu lat odsetek zadowolenia mógł jeszcze wzrosnąć.

Czasem można spotkać miejsca, w których wykorzystywane są świece zapachowe. Jednak jest to dosyć niebezpieczne rozwiązanie ze względu na możliwość powstania ognia, który jest zagrożeniem dla osób przebywających w butiku. Ponadto używanie świec zapachowych nie do końca jest wydajne, bowiem ciężko zapewnić stałą cyrkulację powietrza, przez co zapach staje się mocniejszy, co z kolei prowadzi do bólu głowy i wyjścia ze sklepu. Jak tego uniknąć? Istnieją trzy zamienniki, które nie będą nikomu zagrażać, a spowodują, że marketing zapachowy będzie skuteczny oraz przyjemny.

3OA_0018_029R_Midres_PRESS_low

Produkt nr 1 – elektryczny dyfuzor zapachowy w kapsułkach

Perfumy lub aromaty występują w suchych kapsułkach, bez dodatku alkoholi i rozpuszczalników. Często jest to mieszanka zapachów drewna, wosku i przypraw oraz grejpfruta i zielonej herbaty, co nadaje efekt świeżości. Jedna kapsułka wystarczy na około 40 godzin.

Zaleta: zapach nie osiada na bieliźnie dzięki stałej konsystencji kapsułki. Aromat znika wraz z wykorzystaniem kapsułki (co jest przydatne w momencie, kiedy planujemy zmienić zapach w całym pomieszczeniu lub w danej sekcji).

Produkt nr 2 – elektryczny dyfuzor zapachowy w atomizetorze

Płynna woń jest odpowiednio przeobrażana w mikrocząsteczki, które następnie są uwalniane w formie obłoczka z dyfuzora. Istnieje ponad 250 wariacji zapachowych, w tym aromaty: gumy do żucia, paczuli, orchidei czy olejków eterycznych. Atomizer jest regulowany i ma zasięg działania do 300 mkw. Działa dzięki programatorowi, który pozwala użytkownikowi kontrolować jego czas i natężenie dyfuzji. Wystarcza na cztery miesiące.

Zaleta: atomizator może być umieszczony w stałym miejscu, a zarządzanie nim jest możliwe z każdego miejsca w butiku lub nawet innego pomieszczenia.

Produkt nr 3 – elektryczny dyfuzor zapachowy mikronizacyjny

Płynny aromat występuje w formie mikrokropelek. Na rynku dostępne są cztery dyfuzory, w zależności od tego, do jakiej powierzchni mają być wykorzystane (od centrów handlowych po małe boksy). W sklepach z bielizną najlepiej sprawują się jednozapachowe kostki. Można je kupić indywidualnie, ale częstszą praktyką jest zawarcie umowy z firmą produkującą wyrób. W ramach usługi jest często instalacja dyfuzora, odpowiednie zaprogramowanie i wybranie najlepszego miejsca w sklepie, aby efekt był najlepiej widoczny (w tym przypadku: wyczuwalny).

Niezależnie od wybranej metody należy pamiętać, aby zapach kojarzył się pozytywnie z firmą, był odzwierciedleniem marki i przede wszystkim – był przyjemny w odbiorze.

 

 

Tekst opracowano na podstawie art. „Olfactory Marketing, an Effective Sales Tool”, [w:] Creations Lingerie International, nr 177.
Zdjęcia: H&M Home

3 Comments

  1. Jula

    11/08/2014 at 16:02

    wszystko ok jeśli z tym zapachem nie przeginają…

  2. Majeczka

    11/08/2014 at 07:33

    Zdecydowanie wolę zapachy niż głośną muzykę, która nie pozwala się skupić.

  3. Wisienka

    07/08/2014 at 09:45

    Na mnie to działa

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *