PRZYSZŁOŚĆ SHAPEWEAR

By on Kwiecień 11, 2014

Na początku dwudziestego pierwszego wieku sceptycy wieszczyli, że moda na bieliznę modelującą, o ile nie jest tylko chwilowa, to dąży do wpasowania się w niszę bielizny dla kobiet o specjalnych potrzebach. Po blisko 15 latach wiadomo już, że bielizna modelująca nie tylko nie zniknęła, ale rozwija się niezwykle dynamicznie, podbijając kolejne sektory rynku.

Jak każdy trend bielizna modelująca ewoluuje i dojrzewa. Po pierwszym etapie zachłyśnięcia się ideą gładkiej i smukłej sylwetki pod najbardziej obcisłymi sukienkami, kobiety (a także mężczyźni, bo sektor męskiej bielizny korygującej staje się coraz bardziej widoczny) stają się coraz bardziej wybredne i coraz dokładniej przyglądają się ofercie na rynku. A wybór jest naprawdę ogromny. Co może je przyciągnąć? Według amerykańskiej ekspertki Ellen Lewis, aby firma przetrwała, musi zaproponować produkt, który będzie wygodny, modny (czyli w kontekście bielizny korygującej ładny, w odpowiedniej do aktualnych trendów kolorystyce) i który będzie rozwiązywał konkretny problem. Co więcej, by wygrać z coraz liczniejszą konkurencją, trzeba szukać nowych rozwiązań nie tylko technologicznych, ale i estetycznych, projektować nieszablonowo i odważnie, a jednocześnie myśleć o tym, żeby proponowana przez nas bielizna przynosiła realne efekty. Kluczowe są zatem dopasowanie, innowacyjne materiały i atrakcyjny wygląd.

julimex

Plie/Julimex

Najistotniejszym czynnikiem, który wpływa na rozwój i kierunek rozwoju sekcji shapewear jest wiek potencjalnych klientek. Kobiety żyją coraz dłużej i coraz dłużej aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i towarzyskim. Chcą wyglądać i czuć się atrakcyjnie, a to czyni z nich idealne, acz wymagające klientki.

Jeśli chodzi o modę, to do obszaru shapewear niezaprzeczalnie wkraczają kolory, zdobienia i wyrafinowane detale. Nie ma sensu tworzyć brzydkiej bielizny korygującej, skoro może być piękna i zarazem praktyczna. Co więcej, bielizna modelująca zaczyna wychodzić z ukrycia. To, co dotąd nie miało prawa wystawać spod sukienki, zaczyna być z dumą obnoszone jako odzież wierzchnia. Niektóre firmy wprowadziły specjalne topy modelujące doskonale sprawdzające się na przykład jako baza pod marynarkę.

cupid

Cupid

Warto podkreślić, że mimo licznych zmian zachodzących w sektorze bielizny korygującej nadal najistotniejszy jest komfort. Kobiety nie chcą już cierpieć dla sprawy i zaciskać zębów w sztywnych, niewygodnych i krępujących ruchy tubach. Ma być skutecznie, ale i swobodnie. I za to gotowe są odpowiednio zapłacić.

Ada Maksim

6 Comments

  1. erotyczne fantazje

    18/04/2014 at 20:07

    Bardzo ładne, warto zastanowić się nad zakupem :)

  2. tomtom

    16/04/2014 at 08:49

    Kolorowa bielizna modelująca? Hmm, ale ona przecież ma być nie widoczna, a nie rzucac się w oczy…

    • Ada

      16/04/2014 at 08:52

      Kolorowa koszulka modelująca pod żakiet jak najbardziej tak, ale modelujące bermudy faktycznie lepiej, żeby pozostały dyskretne i niewidoczne:)

  3. Lidka

    16/04/2014 at 08:48

    Polecam Plie – naprawdę fantastyczna bielizna i wcale nie taka droga, szczególnie jak się zapoluje na dobrą promocje:)

  4. Lola

    15/04/2014 at 10:51

    Super opcja pod sukienkę. A ten Cupid przepiekny sam w sobie!

  5. Nana84

    11/04/2014 at 09:30

    Taka bielizna idealna jest pod sukienkę na wielkie wyjście. Ale na codzień to chyba bym nie chciała tego nosić…

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *