Artykuły

To jest artykuł z serii #uczymysierazem. Od razu zaznaczam, że nie jesteśmy mistrzami Instastories, ale sporo czytamy i szperamy szukając inspiracji, dlatego postanowiliśmy się z Wami podzielić kilkoma trickami znalezionymi w sieci – a nuż komuś się coś z tych rzeczy przyda?

PO CO MI W OGÓLE INSTASTORIES?

Zakładam, że większość osób mających konta prywatne, czy też firmowe na Instagramie wie, czym są Instastories. Dla tych, którym to umknęło, są to relacje w kółeczkach znajdujące się na górze strony głównej Twojego profilu, które możemy oglądać tylko przez 24 godziny – potem znikają. Według różnej maści ekspertów Instastories są baaaardzo popularne wśród użytkowników Instagrama. Do czego mogą się przydać? Na przykład do wrzucania na bieżąco rzeczy istotnych w danej chwili, ale niekoniecznie pasujących do naszego głównego konta (bo nie ten temat, kolorystyka, itd.). Ale można też traktować je bardziej serio, jako zaplanowany sposób komunikacji ze swoją publicznością. Nie tak dawno temu Amy Porterfield miała ciekawy podcast z Tylerem McCallem na temat jego metody Story Arc do tworzenia angażujących treści w Instastories.

JAK JE TWORZYĆ, ŻEBY KTOŚ CHCIAŁ JE OGLĄDAĆ?

Zasadniczo Tyler radzi, aby przed przygotowaniem relacji odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które pomogą stworzyć lepszą historię dla odbiorców: Co moim fanom ma dać obejrzenie tej relacji? Co chcę, aby zrobili później? Jak zadbam o to, by relacja była dla nich interesująca i nie zmienili jej na inną? Jak zakończę moją relację? I od razu udziela kliku rad. Według niego na początku warto przedstawić, o czym będzie mowa, a także uchylić rąbka tajemnicy, jeśli planujemy coś extra dla naszych followersów na koniec relacji. Jeśli relacje ukazują się codziennie warto korzystać z naklejek z datą, aby ułatwić ich śledzenie.  Jak utrzymać zaangażowanie fanów przez całą relację? Warto mieszać ze sobą różne typy contentu (np. zdjęcia z filmami), dodawać ankiety, pytania . I cały czas pamiętać o tym, żeby nasza relacja dawała jakąś wartość – wiedzę, inspirację albo chociażby rozrywkę i chwilę odprężenia.

…warto pamiętać o tym, żeby nasza relacja dawała jakąś wartość – wiedzę, inspirację albo chociażby rozrywkę i chwilę odprężenia.

Na koniec dobrze jest historię zakończyć (a nie urwać w niespodziewanym momencie) i jasno sprecyzować, do czego chcemy teraz zachęcić naszą widownię – przejścia do głównej tablicy, przesłania wiadomości, informacji zwrotnej, a może jeszcze innej aktywności?  Ostatni „slajd” to także dobry moment na zareklamowanie kolejnej Instastories, jeśli wiemy już, o czym będzie.

PIĘKNE INSTASTORIES

Jeśli opcje zapewniane przez Instagram do kreowania relacji nie są dla Was wystarczające polecamy aplikację Unfold, którą znaleźliśmy na blogu Joanny Banaszewskiej. W wersji podstawowej jest bezpłatna i pozwala na tworzenie przepięknych slajdów o różnych układach zdjęć i napisów. Można także wybierać czcionki, kolor tła i kadrować dowolnie wstawiane zdjęcie. Stworzone w Unfold slajdy zapisujemy w telefonie i wrzucamy do Instastories. Gotowe!

Lato powoli dobiega końca, a to znak, że czas zacząć myśleć o…kostiumach kąpielowych na przyszły rok. Jakie będą kluczowe sylwetki? Jakie dodatki, kolory i wzory? Oto, co udało nam się dla Was wyłapać w Paryżu podczas Mode City.

KOLORY

Zdecydowanie widoczny w kolekcjach był kolor żółty. Wspominała  o nim również w swojej prezentacji na temat trendów przedstawicielka Nelly Rodi. Co prawda moim skromnym zdaniem słoneczny odcień jest dość trudny do noszenia, szczególnie jeśli ma się jasną, piegowatą karnację (jak ja), ale do odważnych świat należy! Na zdjęciu propozycja od Southbeach.

Czerwień Ferrari. Intensywny, “czysto” czerwony odcień był dosłownie wszędzie. Z głęboko wyciętą częścią majtkową od razu kojarzył się z kultowym serialem “Słoneczny patrol” i jej ratowniczkami, w szczególności jedną, graną przez Pamelę Anderson. Cóż, znowu nie jest to mój kolor, ale doceniam wrażenie, jakie robi – na pewno wyróżnia z tłumu. Na zdjęciu model MrMiss Studio oraz propozycja szwajcarskiej marki o kolumbijskich korzeniach – Pillert.

Odcienie ziemi i terakotowa armia.  Dla równowagi, poza żywą czerwienią i dającym po oczach odcieniem słońca w przyszłym roku można również spodziewać się bardziej stonowanych barw, jak różnej maści gliniane brązy. Po części wynika to z obecnej fascynacji naturą i szukaniem inspiracji wśród aspektów dotąd pomijanych. Czyli zamiast kwiatów i liści,  kamienie i ziemia. Na drugim zdjęciu kostiumy marek Rendl i Siyu (na pierwszym niestety nie wiem, nadgorliwy targowy ochroniarz nie pozwolił mi zrobić zdjęć z bliska).

I “kolor”, który roboczo nazywam kosmicznym. To wszystkie odcienie metalowe, koniecznie z połyskiem, odbijające i załamujące światło.  Bardzo nowoczesne, a jednocześnie trochę kojarzące się z rycerską zbroją (chyba, że tylko mnie:).

FALBANY

Poziome, pionowe, ukośne. Przy dekolcie, zamiast dekoltu, w pasie. W rozmiarze XS i XXL. Falbany są po prostu wszędzie. Czasem glamour, a czasem bardzo dziewczęce, jak u Kitess Clothing (drugie zdjęcie).

GŁĘBOKI DEKOLT

Dekolt w kształcie głębokiego V to chyba najbardziej wyraźny trend, jeśli chodzi o kostiumy jednoczęściowe. Czasami głębokość tego dekoltu może przyprawiać o zawrót głowy, bo pozwala opalić nawet pępek. Na zdjęciu komplet od Gottex (czy to aby nie jest manekin plus size?) oraz Evarae.

ASYMETRIA

Asymetria odświeża nawet najbardziej klasyczne kroje. Niekoniecznie musi przyjmować formę asymetrycznego, pojedynczego ramiączka – może być na przykład jednostronnym marszczeniem majtek, jak w zabawnym stroju od Rose Marin Swimwear.

MAKRAMY

Ze świata dekoracji domowych sztuka wiązania sznureczków przeniosła się do świata mody plażowej. Na zdjęciu w wersji total look od Despi, choć częściej można było spotkać makramowe dodatki – wiązania w dekoltach, ramiączka, czy wstawki w panelu na brzuchu.

Coraz częściej zdarzają się pytania o wygodne biustonosze, dobrze podtrzymujące biust, ale „bez drutów”. Firma Anita wychodzi naprzeciw potrzebom coraz większej rzeszy klientek ze swoją unikalną serią Anita comfort. Głównym celem marki jest zapewnienie kobiecie maksymalnej wygody, tak by bielizna nie powodowała dyskomfortu. Jednak równie ważne jest odpowiednie podtrzymanie biustu dzięki funkcjonalnym krojom (aż do miseczki I) oraz piękno tworzonych kolekcji.

Seria Anita comfort oferuje kilkanaście modeli biustonoszy bez fiszbin. Różnią się detalami, tkaniną, fasonami – wszystkie łączy jednak kilka cech, dzięki którym piersi są perfekcyjnie podtrzymane, ramiona odciążone a biustonosz zapewnia niezbędną wygodę:
– taśma dolna jest anatomicznie ukształtowana, dopasowuje się do krzywizn ciała, co zapobiega uciskowi na żołądek
– ramiączka (komfortowe, a w niektórych modelach odciążające obręcz barkową, ramiona i plecy) są bardzo miękko podszyte i mają szerokość zależną od rozmiaru biustonosza (im większy obwód/miska tym szersze ramiączka)
– część tylna z 3- lub 4-stopniową regulacją obwodu także ma szerokość zależną od rozmiaru biustonosza
– najwyższej jakości tkaniny opatrzone certyfikatem OekoTex (tekstylia godne zaufania) pozwalają skórze oddychać, a staranne wykończenie każdego elementu sprawia, że nie ma mowy o przypadkowych otarciach czy podrażnieniach skóry
– do każdego biustonosza można dobrać pasujące figi.

Więcej informacji o produktach pod nr tel. 71 795 90 59 lub mailowo na anita.pl@anita.net.

Między 20 a 22 stycznia 2018 roku odbędzie się kolejna edycja jednych z najbardziej oczekiwanych w naszej branży imprez targowych  Salon International de la Lingerie oraz Interfieliere organizowanych w Paryżu przez Eurovet. Jak podkreślają organizatorzy, czasy się zmieniły, klienci mają inne potrzeby i oczekiwania, a marki muszą na nowo nauczyć się sposobów komunikacji ze swoimi grupami docelowymi. Dlatego wspierają swoich partnerów, a także gości odwiedzających targi, proponując im nowe, niestandardowe rozwiązania oraz odważne, innowacyjne pomysły, które pomogą zmierzyć się z nieuniknionymi zmianami i zainspirują do łamania skostniałych reguł. Jak podkreślają eksperci, zakupy przestały być zwykłą czynnością, a stały się raczej jeszcze jednym obszarem, w którym poszukujemy doznań. Dlatego na stałe do słowników branży handlowej wchodzą takie określenia, jak „fun shopping” (kupowanie radości), „retailtainment” (połączenie słów retail  i entertainment, czyli zakupy i rozrywka) czy „shopping experience” (doświadczenie zakupowe). Eurovet chce przybliżyć te pojęcia za sprawą prezentacji ekspertów, którzy podzielą się wiedzą o kierunkach, w jakich zmierza współczesny handel, a także specjalnie zaaranżowanych stref przywodzących na myśl wnętrza butików. Szczegółowej analizie poddane zostaną cztery typy przestrzeni sprzedażowej: sklep tradycyjny, pop-up store (sklep czasowy), concept store (sklep koncepcyjny) i sklep internetowy.

Interfiliere, targi skupione wokół materiałów do produkcji bielizny, kuszą w tym roku sekcją Exception, w której zgromadzone są najnowsze pomysły i innowacje wystawców. Tym razem szczególna uwaga zostanie poświęcona efektom, jakie można uzyskać na powierzchni materiału. Całość została pomyślana jako artystyczna instalacja pod kuratelą Sylvie Maisonnave. Z pewnością będzie zatem inspirująco!

Jak co roku swoje kolekcje na przyszłe sezony zaprezentują kluczowe marki bieliźniane z całego świata (ponad 400 wystawców na tegorocznej edycji Salon International de la Lingerie) i wiodący dostawcy materiałów i dodatków do produkcji bielizny i odzieży domowej (ponad 180 przedstawicieli branży w części Interfiliere). Nie zabraknie również firm z Polski. Swoje kolekcje zaprezentują Coemi, Gabriella, Sensis, Vena, Veneziana oraz butikowa marka Undress Code. Prestiżową nagrodę w kategorii bieliźnianej, Designer of the Year, otrzyma Wacoal, japoński potentat na rynku, który w swojej grupie marek ma dobrze u nas znane brytyjskie marki Freya i Fantasie. Od ponad pięćdziesięciu lat jest liderem innowacyjnych rozwiązań w Azji i Stanach Zjednoczonych, a teraz coraz mocniej buduje swoją pozycję także w Europie. W kategorii producenta materiałów nagroda projektanta roku powędruje do francuskiej marki Cheynet & Fils, która od 1948 roku zajmuje się produkcją elastycznych taśm i włókien. Współpracuje z największymi francuskimi markami, takimi jak Chantelle, Maison Lejaby, Lise Charmel, Simone Perele czy La Perla.

Do zobaczenia w Paryżu!

Szczegóły: Salon International de la Lingerie, Interfiliere; Porte de Versailles, Paryż, 20-22.01.2018

www.eurovet.com

Piąta edycja Salonu Bielizny, który odbył się 1 października 2017 roku, okazała się bardzo udana. Do Centrum Promocji Mody w Łodzi licznie przybyli odwiedzający, w większości nie po raz pierwszy. Wystawcy zaprezentowali się na 48 stoiskach z bielizną dzienną i nocną, rajstopami i materiałami do produkcji. Na imprezie zadebiutowały takie marki, jak brytyjska Bluebella i polskie: Sensis i Vanilla. Pozostali uczestnicy pojawili się po raz kolejny, co oznacza, że takie spotkania są im potrzebne i przynoszą oczekiwane efekty. Głównie pełnią one funkcję integrującą branżę, umożliwiają wymianę informacji pomiędzy detalistami a producentami, a być może w niedługiej przyszłości staną się miejscem kontraktacji i składania zamówień. Dla spragnionych wiedzy, w programie Salonu znalazły się prezentacje i szkolenia. Wybrane z oferty wystawców konstrukcje omówiła wyczerpująco Katarzyna Sałata z Dobrej Kreacji. Swoimi przemyśleniami i radami na temat sprzedaży podzieliła się Agnieszka Socha. Trendy na 2018 rok według agencji Fashion Snoops przedstawiła firma Promedia, a Izabela Sakutovą opowiadała o swojej książce „Brafitting. Lifting piersi bez skalpela”, która w tym czasie miała swoją premierę. W przygotowanej po raz pierwszy Brafittingowej Przymierzalni można było obejrzeć i wypróbować wybrane modele. Firmy przygotowały pełne zestawy rozmiarowe, a ich konsultantki służyły dodatkowymi wyjaśnieniami na miejscu.

Najważniejszy punkt programu, czyli pokaz bielizny z najnowszych kolekcji, przyciągnął tłumy – wszystkie miejsca na widowni zostały zajęte. Wrażenie robiła bajkowa sceneria i stylizacje w klimacie tajemniczego ogrodu. Pokaz uświetnił wyjątkowy występ niezwykłej skrzypaczki, Agnes Violin. Wśród modelek na wybiegu pojawiła się zwyciężczyni programu Supermodelka Plus Size – Joanna Cesarz. Wielki finał należał zaś do marki Kris Line, która świętowała swój jubileusz.

Podczas Salonu rozstrzygnięta została trzecia edycja konkursu Bra Wnętrze. W kategorii 100% Brafittingu nagrodzony został salon Madame, a tytuł Nowoczesnego Butiku otrzymało Chilli Atelier Brafittingu. Zwyciężczynie uhonorowane zostały statuetkami,  indywidualnymi nagrodami od firm, a także zaproszeniem na targi paryskie w styczniu 2018 roku.

Szósta edycja Salonu Bielizny odbędzie się 7 kwietnia 2018 roku. Serdecznie zapraszamy!

Jak najlepiej spędzić czas w listopadzie? Wybrać się na targi MarediModa, poświęcone materiałom i dodatkom do produkcji kostiumów kąpielowych, które co roku odbywają się w Cannes. MarediModa kuszą nie tylko lokalizacją i pogodą, znacznie lepszą w tym czasie niż w większości miejsc w Europie. To świetna impreza dla profesjonalistów z branży, którzy chcą poznać najnowsze kolekcje, złożyć zamówienia i posłuchać inspirujących wykładów.

Podczas tegorocznej edycji jak zwykle było gwarno i energicznie, a nawet gwarniej niż zazwyczaj, bo organizatorzy odnotowali ponad 10% wzrost liczby odwiedzających w porównaniu z poprzednią edycją. Ponad trzy tysiące gości, głównie z Włoch, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Niemiec, pojawiło się w Cannes, aby przyjrzeć się ofercie producentów materiałów i dodatków, których wystawiało się więcej niż podczas poprzednich edycji. Godny odnotowania był również wzrost liczby odwiedzających ze Stanów Zjednoczonych i Rosji. Tak dobre wyniki w obliczu ogólnej sytuacji na rynku z pewnością są zasługą samej formuły targów, relatywnie niewielkiej imprezy skupionej na profesjonalistach z branży, oraz jakości prezentowanych kolekcji i doskonałej, niemal domowej, atmosfery. Podczas MarediModa tradycyjnie już rozstrzygany jest konkurs dla najlepszej projektantki lub projektanta, wyłanianych spośród studentów czołowych szkół modowych w Europie. W tym roku zwycięzcami zostali Mattia Raino w kategorii bieliźnianej oraz Sara Voltarel w kategorii kostiumów kąpielowych.

Jakie tendencje dominowały w tym roku? Z pewnością dbałość o środowisko naturalne i bardziej etyczny process produkcji. Standardem stało się zmienianie procesów technologicznych na bardziej ekologiczne oraz pozyskiwanie materiałów (takich jak na przykład celuloza) z etycznych źródeł, to znaczy na przykład z lasów gospodarczych, sadzonych z myślą o produkcji, a nie ze starodrzewia czy  też naturalnej dżungli. Prawie każdy wystawca miał w swojej ofercie materiały z tak zwanej oferty zrównoważonej. Colombo zaproponowało gościom specjalną linię ekologicznych koronek wytworzonych ze zregenerowanych nici przy użyciu energii solarnej. Brugnoli z kolei zaprezentowało Br4, materiały poliamidowe w 100% wykonane z organicznej bazy przy zredukowanym zużyciu wody i emisji dwutlenku węgla w produkcji. Takie podejście to nie tylko efekt poczucia odpowiedzialności za naszą planetę, ale wyraźny trend konsumencki, o którym wspominał również David Shah w swoim znakomitym, jak zawsze, wystąpieniu. Szczytem wakacyjnych marzeń nie jest już pobyt w nadmorskim kurorcie czy na tropikalnej wyspie. Teraz na czasie są chatki w lesie i całkowite zanurzenie w naturze, w jej pierwotnej formie (powstało nawet określenie na nową formę relaksu – forest bathing, czyli leżenie na ściółce leśnej i chłonięcie otoczenia wszystkimi zmysłami). Klienci nie chcą po prostu kupować produktów, chcą móc się utożsamiać z marką, a o wiele łatwiej jest budować przywiązanie do marki dbającej o środowisko, dla której liczy się coś więcej niż zysk, która buduje swoją historię, opowieść (lub inaczej – po prostu swój brand) wokół pozytywnych wartości. Z wiedzy tej zdają się korzystać również organizatorzy targów, którzy jak co roku zaprosili do współpracy przy imprezie Made in Carcere. Kooperatywa Made in Carcere daje drugą szansę kobietom odbywającym wyroki w więzieniach, ucząc je szycia. Drugą szansę dostają również materiały, głównie ze starych stocków, z których powstają produkty Made in Carcere – torebki, plecaki i akcesoria. Zysk ze sprzedanych wyrobów trafia do kobiet zaanagżowanych w projekt w postaci pensji, a także zasila fundusz, z którego modernizowane są maszyny i sprzęt, na którym pracują. Niestety, torebki przygotowane specjalnie z myślą o targach są tak rozchwytywane, że ich zdobycie graniczy z cudem.

Zwieńczeniem trzydniowego eventu w Cannes jest wieczorny pokaz finalistów konkursu The Link, połączony z bankietem we włoskim stylu, czyli z muzyką, bąbelkami i  obfitym poczęstunkiem.

 

Oprócz wiodących firm bieliźnianych na naszym rynku możemy odnaleźć także młode marki, które przebojem podbiły serca klientek. Ich wyroby są kwintesencją klasyki, elegancji i wygody. Trzy marki, trzy profile i jeden cel: tworzyć bieliznę jedyną w swoim rodzaju.

LUNABY, czyli luksusowe piżamy

Twórczynią marki Lunaby jest Joanna Glogaza, autorka bloga styledigger.com (aktualnie znajdującego się pod nowym adresem joannaglogaza.com – przyp. red.), która zajęła się tworzeniem piżam, bo… nie mogła znaleźć żadnej odpowiedniej dla siebie. Jak sama mówi, wszystkie piżamy, na które trafiała dotychczas, były albo niewygodne, albo uszyte z kiepskich materiałów. W Lunaby do produkcji wykorzystywana jest przede wszystkim polska bawełna, latem dodawany jest delikatny batyst, a zimą ciepła flanela. Przy bardziej bieliźnianych modelach marka korzysta z zagranicznej wiskozy i poliamidu, które w kraju są trudno dostępne. Jak mówi twórczyni marki: „Najtrudniejsze na początku było dla nas znalezienie odpowiednich materiałów. Dla producentów nasze zamówienia były za małe, a materiały z hurtowni nie do końca spełniały nasze oczekiwania. Trudne było też skompletowanie wszystkich pozostałych dodatków – odpowiednich gum, lamówek i tak dalej, bo zależało nam na jak najlepszej jakości”. Inną trudnością napotkaną na samym początku działalności było znalezienie szwalni czy konstruktorki. Na szczęście rozpoznawalność Joanny w sieci i wartości, którymi kieruje się na co dzień – celebrowanie codzienności czy jakość ponad ilość – spowodowały, że marka szybko podbiła serca klientek wyznających te same zasady. Jak dodaje właścicielka Lunaby: „Piżamy to o tyle wdzięczny produkt, że często kupowane są na prezent – czy to dla panien młodych, czy na święta, czy na walentynki, ta kula śnieżna rośnie więc dosyć szybko.” Tym, co wyróżnia markę na tle innych, jest z pewnością dobór dobrych tkanin, z możliwością personalizacji! Kolekcje Lunaby są skierowane do osób, które celebrują codzienność, lubią czuć się dobrze w domu, a spanie w rozciągniętym T-shircie psuje im humor. Przy tworzeniu kolekcji, ważny jest pragmatyzm – dostępność materiałów, analiza sprzedaży w poprzednich sezonach, ale także równie ważne podejście: „co sama miałabyś ochotę włożyć?”. Takie podejście jest bardzo pożądane, zwłaszcza u kogoś, kto decyduje się na tworzenie własnej marki odzieżowej. Jak mówi Joanna: „Koniecznie trzeba się  nastawić przede wszystkim na robienie biznesu. Trzeba zaprzyjaźnić się z tabelkami w Excelu, analizą statystyk sklepu internetowego, obsługą klienta i mnóstwem innych rzeczy, które nie mają nic wspólnego z projektowaniem nowych wzorów czy wybieraniem kolorów tasiemek. Prowadzenie własnej marki odzieżowej to przede wszystkim biznes, i to wcale niełatw”. Co ciekawe, na podstawie swoich doświadczeń Joanna stworzyła cały kurs online na temat zakładania własnej marki odzieżowej. Co do dalszych planów Lunaby – będą one skierowane na rynek prezentowy, co w związku ze zbliżającym się okresem świątecznym jest kolejną mądrą strategią marki. Więcej luksusu: www.lunaby.com

WHITE RVBBIT z miłości do koronek

Kolejną marką, która jest rozpoznawalna nie tylko w sieci i której produkty są obiektem pożądania, jest WHITE RVBIIT, stworzona przez Katarzynę Witkiewicz. Marka niedawno świętowała swój pierwszy rok działalności i, jak wynikło z rozmowy, nie zwalnia tempa. Powstała z fascynacji rzemiosłem i „magicznej” mocy koronek, które wyzwalają kobiecą pewność siebie. Symbolem marki jest nie bez powodu biały króliczek, zapraszający kobietę na drugą stronę lustra, do magicznej krainy stworzonej tylko dla niej. Stąd też właśnie wzięła się nazwa WHITE RVBBIT – z literką „V”, czyli lustrzanym odbiciem „A” sugerującym, że poza magią jest tu też odrobina nieporządku i szaleństwa, towarzyszących każdej kobiecie. Jak w każdej sytuacji, tak i tutaj, początki marki nie były łatwe. Sama Katarzyna mówi: „Najtrudniej było chyba przejść od marzenia, a potem planu do konkretnego efektu w postaci gotowej kolekcji – i pogodzić się z tym, że wszystko wymaga aż tyle czasu. Kiedy zaczynałam, wszystko wydawało się proste. Myślałam, że wiem jak przygotować pierwszą minikolekcję, w jaki sposób ją uszyć, skąd wziąć najpiękniejsze materiały i jak zainteresować pierwsze klientki. Wydawało mi się, że to układanka, którą mogę ułożyć w przerwie na kawę. Co ciekawe – niemal wszyscy twierdzili, że tworzenie marki bielizny to jedno z najtrudniejszych zadań jakie stoją przed projektantem w świecie fashion, że dużo łatwiej jest zająć się każdym innym działem. Mogę tylko potwierdzić, że to trudne zadanie, ale czy najtrudniejsze – tego jeszcze nie wiem”. Bielizna WHITE RVBBIT w opinii klientek charakteryzuje się jakością i przede wszystkim delikatnością, jakiej nie znalazły nigdzie indziej oraz… pomocnym króliczkiem, dzięki któremu ta marka jest najmilszą marką w sieci. Sama inspiracja „Alicją w krainie czarów” wyróżnia ją na tle innych, bo jej klientkami są zarówno młodsze kobiety, które dopiero poszukują elementów podkreślających ich piękno i zmysłowość, jak i te starsze, które doskonale wiedzą, jak być pewnym siebie. Podobnie jak w przypadku Lunaby, tak i WHITE RVBBIT stawia na doskonały dobór materiałów. Jak mówi twórczyni marki: „Dobrze dobrany materiał daje spektakularny efekt, natomiast źle dobrany przekreśla cały potencjał. I nie chodzi tylko o to, jak dana koronka wygląda czy też jaki ma wzór, ale także o to, jak pracuje na ciele, jak bardzo jest elastyczna, jakie daje możliwości konstrukcyjne”. Prawdopodobnie dlatego największym hitem okazał się model Mad Cat No.3, choć głos redakcji nie może przejść obojętnie obok Mad Cat No.5. Dalsze plany marki to wprowadzenie kolejnych modeli oraz stworzenie nowej, zaskakującej wiosennej kolekcji. Więcej magii: www.whitervbbit.com

BIKINI ON TOAST z historią przyjaźni w tle

Twórczynie marki Bikini On Toast – Kamila, Anna i Aleksandra – od lat zajmują się sektorem kostiumów kąpielowych, uczestnicząc w procesie projektowania i produkcji. Całkiem niedawno zdecydowały się na stworzenie własnej marki, która wyróżnia się żywymi kolorami, najnowszymi trendami, pozostając przy tym elegancką i idealną dla każdej kobiecej osobowości i sylwetki. Wśród propozycji nie brakuje propozycji kostiumowych dla sportsmenek, fashionistek, femme fatale czy kobiet ceniących sobie ponadczasową klasykę. Nazwa marki to pierwsza z wielu historii z życia prywatnego, która nadaje marce niepowtarzalny stylu. Geneza nazwy związana jest z historią sprzed lat, kiedy to jej twórczynie podczas wizyty w Kornwalii, usłyszały piosenkę pt. „Californian Gurls” (w wykonaniu Katy Perry – przyp. red.). Fragment tekstu “California gurls We’re unforgettable / Daisy dukes Bikinis on top” skłonił panie do refleksji, dlaczego wspomniane w piosence dziewczyny mają „bikinis on toast”… Jak się okazało, to zabawne wspomnienie stało się idealnym wyznacznikiem charakteru marki i nadało jej przewrotną nazwę. Bikini on Toast to marka jak żadna inna, której klientką jest obywatelka świata – otwarta na nowości, radosna, przebojowa i odważna. Dlatego też sama sesja zdjęciowa odbyła się nie na tle błękitu morza, a… w hotelu na warszawskiej Pradze! Co trzeba przyznać, jak na markę produkującą kostiumy kąpielowe jest niespotykane, ale świadczy o dużej odwadze i konkretnym pomyśle.

Podobnie jak w poprzednich dwóch markach twórczynie i tutaj stawiają na najwyższej jakości materiały. W produkcji wykorzystywana jest włoska lycra, bo jak mówią Bikinianki: „Włosi od zawsze słyną z zamiłowania do mody. Zarówno znane domy mody, jak i przeciętni Włosi wybierają to, co najlepsze. Materiały są trwałe, lekkie i eleganckie. My chcemy być najlepsze, dlatego też wybieramy to, co będzie najlepsze dla naszych klientek, oferując im jakość. Natomiast wszelkie dodatki, które tworzą całość kostiumów, to współpraca z polskimi producentami. Niektórzy z nich tworzą ofertę indywidualną według naszych potrzeb i projektów”. To, co dodatkowo wyróżnia ofertę Bikini On Toast, to odważne połączenia kolorystyczne i połączenia krojów, dlatego też na stronie internetowej marki można dowolnie skomponować swój wymarzony strój na plażę. Jak podkreślają Kamila, Anna i Aleksandra, każda z nich jest inną osobowością: „Nasza marka to trzy różne kobiety, trzy różne temperamenty i trzy różne bagaże doświadczeń” i to pewnie dlatego Bikini On Toast już niebawem podbije serca całej rzeszy klientek. Więcej pozytywnej energii: www.bikiniontoast.com

 Szacuje się, że co najmniej 80% Polek nosi nieprawidłowo dopasowany stanik. Ten idealny powinien być wygodny, prawidłowo podtrzymywać i kształtować piersi i co najważniejsze – odciążać kręgosłup. Polki kochają piękną bieliznę, ale czy zdają sobie sprawę ze swoich bieliźnianych potrzeb i często popełnianych brafittingowych faux pas? „Brafitting – lifting piersi bez skalpela” to praktyczny poradnik, dzięki któremu twoje klientki uświadomią sobie konieczność dbania o zdrowie i kondycję piersi, jak również zdadzą sobie sprawę z ich stanikowych potrzeb, których wcześniej nie były świadome. Zrozumieją, jak ważną rolę w ich życiu powinna pełnić doświadczona i zaufana brafitterka.

Izabela Sakutova od trzynastu lat to niekwestionowana międzynarodowa ekspertka w dziedzinie brafittingu, dbająca o biusty polskich i zagranicznych gwiazd oraz organizatorka wielu edukacyjnych kampanii brafittingowych. Jest również ekspertem brafittingu w programie „Supermodelka Plus Size”. W swojej książce „Brafitting. Lifting piersi bez skalpela” uświadamia, jak ważny dla zdrowia i samopoczucia jest odpowiednio dobrany stanik.

 Książka jest swoistym, kompletnym kompendium wiedzy na temat piersi. Kobiety znajdą tam cenne wskazówki bieliźniane, pomocne na każdym etapie życia – niezależnie od zmian, które zachodzą w ich ciele. Dowiedzą się ponadto, jak – dzięki prawidłowo dobranemu biustonoszowi – dbać o zdrowie piersi, w jaki sposób wybrać krój, który podkreśli i odpowiednio ukształtuje biust oraz jak mądrze kupować staniki, by zaoszczędzić pieniądze, stres i czas.

W książce „Brafitting. Lifting piersi bez skalpela” czytelniczki znajdą między innymi zestawienie rozmiarówek biustonoszy, wskazówki na temat kupna pierwszego stanika dla nastolatki, dowiedzą się, jaki biustonosz powinny wybrać kobiety w okresie ciąży i karmienia, a jaki w czasie menopauzy. Książka jest także zbiorem porad stylizacyjnych jak również wskazówek dotyczących wyboru bielizny do ślubu, kostiumu kąpielowego czy biustonosza sportowego.

„Brafitting. Lifting piersi bez skalpela” to naturalny dodatek do oferty sklepu bieliźnianego, który tworzy ją kompleksową i daje możliwość zwiększenia kwoty paragonu. Książka jest idealna na zakup impulsowy przy kasie lub jako rekomendacja po odbytym dopasowaniu biustonosza. Obecność książki w sklepie wzmacnia pozycję sklepu jako specjalisty w dziedzinie brafittingu.

Ponadto, książka jest atrakcyjnym narzędziem do tworzenia promocji poprzez oferowanie dodatkowej wartości w miejsce rabatowania. Wartość hurtowa książki równa się 5% rabatu, który sklep przyznaje na zakup dwóch dobrej jakości biustonoszy, zatem oferta „Kup dwa biustonosze i otrzymaj brafittingową książkę w prezencie”, ze względów finansowych jak i edukacyjnych, będzie dla klientki o wiele bardziej atrakcyjna (cena półkowa książki wynosi 39,95zł) niż otrzymanie 5% rabatu (wynoszącego ok. 20zł).

Izabela Sakutova jest aktywną propagatorką profilaktyki zdrowia piersi, w książce nie zabrakło więc szczegółowej instrukcji samobadania. „Brafitting…” wspiera także kampanię „Dotykam=Wygrywam”, której celem jest edukacja kobiet w zakresie profilaktyki raka piersi. Dodatkowo 1% z zysków ze sprzedaży książki zostanie przekazany na wsparcie działań stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Wizerunek, strategia, visual merchandising, trendy, influencer marketing, omnichannel – to tylko kilka z wielu tematów prezentowanych podczas tegorocznej edycji 100% Retail & Fashion, która odbędzie się 19-20 Października w Grand Sofitel Hotel w Sopocie.

Już po raz czwarty do Sopotu przyjadą specjaliści z branży odzieżowej, obuwniczej i bieliźnianej, by spotkać się i porozmawiać o najlepszych case study z rynku. Poruszane tematy dotyczą szeroko rozumianego zarządzania marką fashion – od wizerunku po narzędzia wspierające sprzedaż.

W nadchodzącej edycji skupimy się na tematach, o których często słyszymy w branży i problemach, które dotyczą profesjonalistów w kontekście pracy z marką modową – mówi Arieta Prusak, organizatorka konferencji. Dlatego w tym roku będzie mowa m.in o efektywnych kampaniach z wykorzystaniem influencerów (Lettly), kluczowej roli analizy danych w obszarach e-commerce (Deni Cler Milano), dlaczego internet sięga po kampanie reklamowe w offline’ie (Answear.com), czy omnichannel jest konieczny (Fast White Cat), oraz jak skutecznie przeprowadzić proces rebrandingu (Solar). Nie zabraknie również tematyki dotyczącej fotografii (Maria Eriksson) i wizerunku w sesjach zdjęciowych (Rilke Philosophy), czy identyfikacji i tożsamości marek z tego sektora. Dobieramy tematykę konferencji tak, aby prezentowane zagadnienia były gotowymi rozwiązaniami do wprowadzenia, także dla średnich i małych firm, które nie mają wielkich budżetów marketingowych, a poszukują skutecznych narzędzi promocji – dodaje Arieta Prusak.

Jak deklarują organizatorzy 100% Retail & Fashion to nie tylko prelekcje. To również ogromna szansa, aby w kameralnej atmosferze poznać swoich potencjalnych partnerów, czy klientów i wymienić kontakty biznesowe. Podczas pierwszego dnia konferencji organizowana jest profesjonalna sesja networkingowa prowadzona przez wykwalifikowanego trenera, a wieczorem organizatorzy zapraszają wszystkich uczestników na spotkanie integracyjne do sopockiego klubu tuż przy samej plaży.

Bilety na tegoroczne wydarzenie można kupić na stronie konferencji http://retailandfashion.pl/. Do końca sierpnia trwa specjalna promocja – early bird ticket – za wcześniejszą rejestrację na wydarzenie.

Więcej informacji na: https://web.facebook.com/retailandfashion/

O 100% Retail & Fashion: Konferencja 100% Retail&Fashion to jedyny convent marketingowy marek odzieżowych, obuwniczych i bieliźnianych w Polsce. Od 2013 roku organizatorzy zapewniają uczestnictwo w spotkaniach o ściśle sprofilowanej tematyce marketingu odzieżowego, dzięki czemu event jest interesujący zarówno dla małych i średnich firm jak i sieciowych marek. Od początku swojego istnienia konferencja ściśle związana z Sopotem – miastem kojarzonym nie tylko z wypoczynkiem, ale również z biznesem, sztuką i modą.

FreshMail.pl