Artykuły

Jednym z silniejszych trendów w modzie tej jesieni i zimy są akcenty zwierzęce. Paski zebry lub tygrysa, cętki lamparta, bądź różnorodne łaty można znaleźć na bluzkach, sukienkach, legginsach czy wielu dodatkach. Elementy inspirowane dziką naturą pojawiły się także na bieliźnie.

lupo

lupo

Egzotyczne wzory zwierzęce – wężowa skóra i cętki dzikich kotów – nigdy nie wychodzą z mody. Animal print pojawił się w sezonie jesień-zima 2012/13 na pokazach Ralpha Laurena czy Roberto Cavalliego. Lupoline wykorzystuje cętkowany wzór tworząc niepowtarzalne, uwodzicielskie, a jednocześnie eleganckie komplety bielizny, bo koci print nie jest zarezerwowany jedynie dla pań odważnych i lubiących zwracać na siebie uwagę. Każda kobieta może sobie na niego pozwolić wybierając cętkowaną bieliznę, którą można ukryć pod ciepłym swetrem. Nie od dziś wiadomo, że ładna, seksowna bielizna dodaje pewności siebie kobiecie, a cóż może być bardziej uwodzicielskiego niż propozycje od Lupoline ze zwierzęcym motywem?
„Każda kobieta chce poczuć się seksownie w noszonej przez siebie bieliźnie. Projektanci Lupoline przygotowali wyjątkowo efektowne komplety bielizny z akcentami zwierzęcymi, ale także zadbali o wygodę i komfort noszenia. Lupoline to architekt kobiecego ciała – miseczki staników odpowiednio eksponują biust, figi natomiast podkreślą piękny kształt pośladów” – powiedziała Mariola Hundziak, Marketing Director Lupoline.

Gatta z okazji 20-lecia istnienia marki na rynku postanowiła odświeżyć swój wizerunek i sprawić aby wszystkich uwaga przez chwilę skupiła się jedynie na rajstopach. Postawił na trzy kobiety, będące w różnym wieku, tym samym dając nam do zrozumienia, że jej produkty są dedykowane każdej z nas, niezależnie od ilości minionych wiosen w naszym życiu. Nowymi ambasadorkami Gatty zostały: Julia Kuczyńska znana jako Maffashion, dama polskiego show-biznesu Beata Tyszkiewicz i Katarzyna Zielińska.
Tamara Lazic prezentuje zimową kolekcję Intimissimi w Wenecji
 
Wenecja to miasto pełne uroku i delikatności, nic więc dziwnego, że została wybrana na lokalizację sesji zdjęciowej zimowej kolekcji Intimissimi. Zmysłowa bielizna jest interpretowana przez nową twarz marki, Tamarę Lazic. Uwodzicielskie zdjęcia prezentują frędzle, koronkę, delikatne zdobienia i odważne cięcia, które lekko otulają ciało modelki.Seksownie prześwitujące materiały i uwodzicielska czarna koronka bielizny Intimissimi doskonale współgrają z magiczną grą świateł weneckiej nocy. Dzięki takiej scenerii zdjęcia z najnowszej kampanii kojarzą się z plakatami starych romantycznych przebojów kinowych.Tamara Lazic, nowa twarz Intimissimi, urodziła się w Krusevac (Serbia) 8 września 1990. Z marką współpracowała wcześniej przy projekcie „The perfect Bra”, doskonale ukazując zmysłowy, sensualny styl bielizny Intimissimi. Zdjęcia do zimowej kampanii wykonał Raphael Mazzucco.Więcej o Intimissimi Italian Journey: TUTAJ .

Dnia 25 października 2013 roku w Teatrze Studio Buffo w Warszawie odbył się uroczysty finał drugiej edycji kampanii Dotykam=Wygrywam.Do głównych celów kampanii należało namówienie Polek do dbania o zdrowie kobiecych piersi poprzez wykonanie dwóch prostych kroków:
1.Noszenie biustonosza w idealnym dla siebie rozmiarze, który – odpowiednio dobrany – jest nie tylko niezwykle wygodny i komfortowy, ale także nie sprawi nam krzywdy;
2.Wykonywanie regularnego samobadania piersi.

W tej edycji kampanii organizatorzy postawili na siłę obrazu filmowego. Podczas konferencji miał miejsce mini festiwal, w czasie którego zaprezentowane zostały trzy finałowe filmy, wyłonione w konkursie.

Izabela Sakutova – przedstawiciel Panache, Natasza Urbańska i Agnieszka Komornicka – duet modowy MUSES, Marta Samborska – członek zarządu Fundacji Rak’n’Roll, Agata Brodzka-Kostrzewska – Manager Teatru Studio Buffo oraz Lee Newsome – Export Manager Panache

Małgorzata Rejent z Centrum Onkologii w Warszawie i nasza redakcyjna koleżanka
Brafitterki marek Panache podczas doboru biustonoszy

W niedzielę, 28 lipca swoją odsłonę miały kolejne targi bieliźniane organizowane pod szyldem So Chic. Jak zapewniają organizatorzy przy tej ilości marek (So Chic jest dystrybutorem brytyjskich marek Panache, Panache Swim, Cleo, Cleo Swim, Masquerade, Sculptresse by Panache, After Eden oraz Mimi Holliday i Damaris) to najlepszy sposób, aby zapoznać kupujących z przyszłorocznymi kolekcjami na wiosnę i lato 2014.

sochic

so cic

Podczas targów można było przyjrzeć się z bliska wszystkim kompletom, a także zapytać o szczegóły gotowych do pomocy przedstawicieli So Chic. Cyklicznie odbywały się także pokazy prezentujące cały przekrój kompletów wszystkich reprezentowanych marek. Nam najbardziej podobało się to, że modelki reprezentowały grupy kobiet, do których kierowana była oferta poszczególnych marek. I tak w kompletach Sculptresse czy Panache pokazywały się piękne dziewczyny o pełnych kształtach, natomiast marka After Eden prezentowały modelki z niewielkim  biustem. Dzieki temu zyskiwały one nie tylko na wiarygodności, ale także pozwalały zobaczyć jak w danym komplecie będzie prezentowała się klientka zainteresowana właśnie tego typu modelami – to bardzo cenna wskazówka i duża pomoc dla właścicieli butików przy wybieraniu modeli do zamówień.

 

 

Na naszej redakcji największe wrażenie zrobiły:

1) Etniczne wzory kostiumów Panache Swim oraz kostium w którym marszczenie zamieniało się w spódniczkę plażową za pomocą jednego ruch ręką;

sochic

so chic

2) Romantyczne i kolorowe komplety Cleo oraz niezwykle seksowne i wyrafinowane komplety Mimi Holidays:

sochic

sochic

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bielizna bezszwowa została stworzona z myślą o aktywnych kobietach. Doskonale dopasowuje się do sylwetki, jest niewidoczna nawet pod cienkim ubraniem. Z powodzeniem może stać się bielizną na co dzień. Zapewnia wysoki komfort noszenia, a ponieważ nie krępuje ruchów, jest idealna także dla osób uprawiających sport.

lupo

lupo

Bielizna bezszwowa to niezbędna część kobiecej garderoby. Szczególnie latem, kiedy zakładamy obcisłe ubrania i sukienki. Gładkie biustonosze i figi bez odznaczających się bocznych szwów, zapewnią wysoki komfort użytkowania pozostając niewidoczne pod ubraniem. Całkowicie bezszwowy biustonosz marki Lupoline nie posiada fiszbin i jest wyjątkowo elastyczny. Dzięki zastosowanym wzmocnieniom bocznym, biust jest dobrze podtrzymany, a miękka microfibra dobrze przylega do ciała.

„Każda kobieta pragnie czuć się komfortowo, szczególnie kiedy zbliża się lato. Zaczynamy bardziej dbać o nasze ciało, zapisujemy się na siłownię, inwestujemy w usługi kosmetyczne. Warto też pamiętać, aby letnią garderobę uzupełnić o delikatną, a jednocześnie trwałą i dobrze przylegającą bieliznę bezszwową” – mówi Mariola Hundziak, Marketing Director Lupoline.

W bezszwowej linii marki Lupoline znajdziemy także figi, szorty oraz stringi. Elastyczne, proste w formie, niewyczuwalne podczas noszenia. Posiadają antybakteryjną wkładkę i są wykonane z microfibry, dzięki czemu dopasowują się do ruchów naszego ciała, idealnie sprawdzą się podczas wszelkich aktywności sportowych.

Elastyczne, bezszwowe koszulki na ramiączkach, to propozycja dla osób lubiących aktywny tryb życia. Cienkie ramiączka podkreślają dekolt i ramiona. Naturalnie dopasowują się do ciała, są delikatne i przewiewne. Top dobrze utrzymuje biust, daje uczucie pewności i zapewnia odpowiedni komfort nawet podczas ćwiczeń.

Bielizna marki Lupoline zachowuje swoje właściwości nawet po wielokrotnym praniu. Cała kolekcja dostępna jest w trzech kolorach: białym, czarnym i nude. Ceny bielizny bezszwowej zaczynają się od 18,99 zł.

 

very

Marie Meili ma przyjemność ogłosić, że słynna piękność, modelka, aktorka oraz podróżniczka, Victoria Silvstedt jest muzą nowej, ekscytującej kolekcji.

Uwodzicielska i czarująca, prawdziwa pasjonatka mody jest zachwycona faktem, że zainspirowała pierwszą kolekcję Very Victoria Silvstedt.
Marka Marie Meili była zawsze w awangardzie firm projektujących modną bieliznę, teraz, dzięki linii Very Victoria Silvstedt, prezentuje w pełni swoją zdolność do tworzenia wręcz sensacyjnej, luksusowej bielizny, wykreowanej z myślą o współczesnym motywie uwiedzenia. Beztroskie i swobodne podejście do życia oraz zamiłowanie Victorii do luksusu znajdują odzwierciedlenie w kolekcji poprzez zestawienie ze sobą dekadenckich koronek i satyny z wygodnymi, przyjemnymi w dotyku materiałami. Znajdują się tam unikalne żakardy, abstrakcyjne wzory florystyczne, satynowe motywy zwierzęce oraz sprytny asortyment zawiłych koronek w ośmiu zachwycających designerskich gamach.
very

Kolorystyka odzwierciedla styl życia Victorii oraz kontrasty pomiędzy jej ulubionymi miejscami, zimny rumieniec jej rodzinnej Szwecji, głęboka turkusowa barwa i żywa fuksja Morza Śródziemnego, nad którym mieszka, do tego czerń i złoto, barwy przywodzące na myśl jej ulubione miasto – Nowy Jork.
Każdy z ośmiu wariantów jest upiększony tymi drobnymi detalami, nadającymi sens pojęciu luksusu, niezależnie od tego, czy są to delikatne kryształy, zdobienia przywodzące na myśl urok diamentów lub satynowe kokardki.
Projektanci Marie Meili skorzystali z bogactwa technicznej wiedzy i doświadczenia i – kierując się koncepcją idealnego dopasowania do ciała – stworzyli pięć kluczowych kształtów biustonoszy: Divine, V.I.P., Venus, Voltage oraz Diva, które powiększą naturalny dla Ciebie rozmiar miseczki o pełne dwa numery.
very

Każdy poziom regulacji, jaki tylko możesz sobie wyobrazić, został uwzględniony w tych seksownych kreacjach. Kolekcja zawiera również wygodne body oraz uwodzicielski biustonosz typu bustier, z lekkimi elementami modelującymi, które w odpowiedni sposób podkreślą naturalne krągłości Twojej sylwetki.
Kolekcja jesienno-zimowa rozszerzyła imponujące spektrum projektów Marie Meili i pozwoliła postąpić o krok dalej w świecie luksusowych kreacji, składając jednocześnie obietnicę stworzenia czegoś jeszcze wspanialszego.

Linia Very Victoria Silvstedt spełnia tę obietnicę!
very

To całkowicie nowa wizja olśniewającej bielizny, łączącej w sobie idealne dopasowanie do ciała z przepychem na każdą okazję. Very Victoria Silvstedt pozwoli wydobyć z każdej z nas esencję kobiecości i piękna. Niezależnie od tego, czy będziemy akurat stąpać po czerwonym dywanie, czy cieszyć się codzienną intymnością, ta kolekcja będzie zapierać dech!

Dodatkowe informacje:

Very Victoria Silvstedt jest nową kolekcją czołowej marki świata mody Marie Meili. Zainspirowana została osobą swej muzy Victorii Silvstedt, słynnej piękności, modelki, aktorki i podróżniczki. Uwodzicielski charakter, blask wielkiej mody oraz idealne dopasowanie do ciała – ta olśniewająca kolekcja pełna jest akcentów najdobitniej wyrażających pojęcie luksusu.
Kolekcja miała premierę w styczniu 2013 w trakcie Targów w Paryżu.

ROZMIARY:
Biustonosze: (EU) 70A-85E
Pozostałe: (EU) XS – XXL

Dystrybutor w Polsce:

FlexiFashion Joanna Ciepiela
www.flexifashion.pl
tel. +48504072697

Nowe podejście do mody wyraźnie wyróżnia niektóre marki spośród grona wystawców na targach bielizny w Paryżu. Powiew nowości dociera przede wszystkim z zakątka projektantów i niszowych marek zgromadzonych w Spicy Garden. Wśród nich prym wiodą Brytyjczycy, ale nie brakuje interesujących designerów z Niemiec, Francji czy Australii.

Parah
Parah

Podejmują się oni reinterpretacji panujących konwencji. Gotowi są mieszać i łączyć odległe stylistyki lub odkrywać zapomniane. Potrafią bawić się kolorem i materiałem, dając kobietom możliwość zabawy bielizną. Czerpią z różnych źródeł, z różnych epok. Mamy więc z jednej strony bieliznę w stylu vintage glamour, który naśladuje francuski szyk i wyrafinowanie, z drugiej strony zaś coraz częściej spotykamy się z bielizną o wyraźnym zabarwieniu erotycznym, której przeznaczeniem są chwile intymnego zagubienia. Nie są to jednak fatałaszki z sex-shopów, tanie i mało gustowne, ale interesujące pod względem wzornictwa projekty, wykonane z drogich i delikatnych materiałów. Jednym słowem, bielizna zdecydowanie z wyższych sfer.

Klasyka vintage

fred
Fred&Ginger
Frd
Fred&Ginger

O marce Fred&Ginger stało się głośno już w momencie, gdy powstała w 2007 roku. Kredo twórców to tworzenie pięknych rzeczy, które odzwierciedlają elegancję przeszłości i jej wyrafinowanie, a jednocześnie zaspokajają współczesne pragnienia – komfort i luksus. Wszystkie produkty powstają w Wielkiej Brytanii i mieszczą się pomiędzy promienną niewinnością a mrocznym wdziękiem.
Na wiosnę i lato 2010 marka Fred&Ginger przygotowała dwie kolekcje. Klasyczna, inspirowana vintage, linia My Fair Lady wykonana jest z luksusowych, francuskich jedwabnych satyn i szyfonów w miękkiej palecie barwnej, ozdobionych kamieniami Swarovskiego. Atmosfera tej kolekcji opiera się na wesołych i ekscytujących latach 50. Wzory, które stworzyła Victoria Holt, dyrektor kreatywna firmy, występują w kolorach od subtelnych do wibrujących, mieszają słodki róż, jaskrawą fuksję i biel z jasnoróżowymi kropkami.
Nowością zbliżającego się sezonu jest linia Black Label, która wnika  głęboko w bardziej zmysłowy i uwodzicielski świat Fred&Ginger.  Jedwabne francuskie satyny i szyfony wykończone koronką chantilly przenoszą nas w nową przestrzeń. Wszystkie modele zostały wykonane tylko i wyłącznie w kolorze czarnym i na pewno spodobają się tym kobietom, które chcą przyciągnąć uwagę i mają ochotę na prawdziwy romans.
Obie kolekcje składają się z wysmakowanych zestawów i rzeczy w stylu vintage, które zostały zaprojektowane w klasycznych fasonach; zarówno bielizna, halki, jak i kimono wykonane są z lejącego się jedwabiu. Kobiety, które wybiorą kokieteryjne majtki z wycięciem, balkonetki, staniki z miękkimi miseczkami i inne modele na pewno zadadzą szyku.

Sally Jones
Sally Jones

Obowiązkowy luksus

Sally Jones
Sally Jones

Na targach w Paryżu jesienią 2009 roku zadebiutowała Sally Jones, australijska projektantka luksusowej bielizny, i zaprezentowała kolekcję Parisian Romance. Charakterystyczne dla niej jest łączenie koronek, haftów, jedwabiów i tiulów. Najnowsza kolekcja składa się z dziesięciu tematów. Każdy odzwierciedla odmienny romantyczny nastrój poprzez unikalną kolorystykę i zestawienie materiałów. Sally Jones wyjaśnia, że jej marka wywodzi się z zauroczenia luksusową bielizną i przeświadzcenia, że nie wolno rezygnować z luksusu, jeśli dotyczy odzieży tak intymnej.

Filozofia, która leży u podstaw marki, wynika z przekonania, że bielizna powstała po to, aby być piękną, i po to, żeby sprawiać, że ten, kto ją nosi, również czuł się piękny. – Noszenie luksusowej bielizny wykonanej z najdelikatniejszego jedwabiu i koronek sprawia, że kobieta czuje się elegancka i zmysłowa, a to widać w jej zachowaniu i pewności siebie – twierdzi Sally Jones. Jedwab, elementy wykończenia i koronki pochodzą z Europy, ale projekty kolekcji powstają w Australii i tam są produkowane.

Arsenał uwodzicielki

Maison Close
Maison Close

Maison Close jest francuską marką seksownej bielizny, która powstała trzy lata temu. Swoimi propozycjami stara się odwrócić tradycyjne kody uwodzenia. Zamiast zuchwałości i epatowania zmysłowością proponuje atmosferę tajemnicy, wyrafinowanie i pewną fetyszystyczną przyjemność. Kolekcje soczystej bielizny, odzieży domowej i akcesoriów przeznaczone są dla mężczyzn i kobiet szukających delikatnego erotyzmu. Maison Close jest rzecznikiem rozkoszy bez wulgarności i bez ekshibicjonizmu. Przemienia kobiety, jeśli tego sobie życzą, raz w niewinne, raz w niebezpieczne femme fatale i zaprasza do zabawy w wymyślanie scenariuszy. Pozwala kobietom realizować potrzebę uwodzenie i mieć nad nią pełną kontrolę. Maison Close to nic innego jak dom schadzek, czyli dom publiczny. Ostatnie takie miejsca zostały zamknięte we Francji pół wieku temu, ale wciąż rozpalają wyobraźnię pisarzy, filmowców, malarzy i… strażników moralności. Z powodu swej kontrowersyjnej nazwy marka wciąż napotyka problemy z cenzurą. Wybór nazwy tłumaczy tym, że kobiety kupują erotyczną bieliznę i akcesoria z tego samego powodu, dla którego panowie korzystali z usług domów publicznych. Jest nim poszukiwanie rozkoszy i ekscytacji. Maison Close stawia pożądanie w centrum uwagi. Styl marki mieści się pomiędzy wizerunkiem amerykańskiej pin-up, anglosaksońskim glamour a duchem francuskiego buduaru i bielizną z wyższej półki. Każdej kolekcji nadano nazwę wyimaginowanego domu publicznego: Villa Miel, Perroquet Bleu, Villa Satine, w których damy: Flore, Louisa i Jade starają się zadowolić wyimaginowanego pana Le Français. W każdym z pikantnych scenariuszy jest miejsce na odpowiednią bieliznę i na akcesoria potraktowane z przymrużeniem oka, takie jak: satynowa maska, koronkowe kajdanki czy linijka, którą można zdyscyplinować niesfornego ucznia. Marka zachęca do wymyślania własnych historii. Dla ułatwienia proponuje fasony, które są pewniakami w arsenale uwodzicielki: różne kroje gorsetów, body, halki, pasy do pończoch, a nawet wąską ołówkową spódnicę.

 

MD

“Nie znam w przyrodzie bardziej tajemniczego zjawiska. Nie znam w języku polskim piękniej brzmiącego słowa. Nie znam ładniejszego tematu na zrobienie zdjęcia krajobrazu niż MGŁA.”

Samanta
Samanta

Czym mogą nas zaskoczyć w 2010 roku firmy produkujące bieliznę dla panów? Przede wszystkim widać pewne uspokojenie i poskromienie wzorniczej fantazji. Kolory są raczej wychłodzone, choć to przecież kolekcje na lato. Podczas letnich upałów z pewnością podziałają ożywczo.

Olaf Benz
Olaf Benz

 

FreshMail.pl