julimex

Pandemia koronowirusa spadła na nas nagle i w przeciągu dwóch tygodni kompletnie wywróciła dotychczasowe życie do góry nogami. Większość z nas siedzi zamknięta w czterech ścinach, dzieci nie chodzą do szkół, a biznes…stanął.

Zamknięte są nie tylko restauracje, kina czy siłownie, które objęte zostały odgórnym zakazem prowadzenia działalności, ale także sklepy, butiki i biura, które choć teoretycznie mogą funkcjonować – w praktyce nie mają po co. Te same problemy dotyczą większych podmiotów, jak choćby szwalni produkujących bieliznę. Na ten moment sprzedaż bielizny jest znikoma, więc szycie kolejnych sztuk i zapełnianie magazynów z reguły nie ma większego sensu. Na szczęście polscy producenci postanowili nie załamywać rąk, wzięli sprawy w swoje ręce i przestawiają produkcję na szycie maseczek, kombinezonów i innych produktów niezbędnych w sytuacji zagrożenia epidemicznego.  Jednocześnie pokazują, że nawet w trudnej biznesowo sytuacji chcą dorzucić swoją cegiełkę do walki z wirusem.  Szpitale i inne instytucje wysyłają alarmujące komunikaty o braku środków ochrony osobistej wśród lekarzy, pielęgniarek, ratowników, policjantów i strażaków oraz innych pracowników służb mających kontakt z osobami potencjalnie zakażonymi. Dodatkowe maseczki są niezbędne dla ich bezpiecznej pracy.  Szyjąc środki ochrony osobistej producenci nie tylko pomagają w szybszym i bezpieczniejszym poradzeniu sobie z epidemią, ale także zapewniają pracę swoim pracownikom w tym trudnym okresie.

MASECZKI

W odniesieniu do bieżącej sytuacji, panującej nie tylko w Polsce, właściciele marki Corin zdecydowali się pomagać placówkom medycznym, ośrodkom opiekującym się dziećmi i seniorami. Część maseczek ochronnych uszytych w ich zakładzie zostanie nieodpłatnie przekazana przy udziale partnerskiej Fundacji Zdrowy Biust z Pabianic niekomercyjnym podmiotom wykonującym działalność leczniczą oraz świadczącym usługi opiekuńcze, takim jak szpitale, hospicja, domy wychowawcze, pomocy społecznej, opieki nad dziećmi czy osobami starszymi. Pierwsza partia maseczek już trafiła do szpitali i najbardziej potrzebujących.

 

W województwie łódzkim szyciem maseczek zajmuje się również marka Kris Line z Głowna oraz Nazeli z Łodzi. W województwie podlaskim trwa akcja #szycieratujeżycie i specjalna zbiórka na materiały, z których później między innymi firmy Ava  bezpłatnie szyje maseczki dla lokalnych placówek medycznych. Maseczki w Białymstoku szyją również marki Kinga, Pigeon i Vena, a Mat wsparł maseczkami białostocki oddział pogotowia. Gaia natomiast pomaga swoimi maseczkami Białostockiemu Centrum Onkologii.  Na południu maseczki produkuje Samanta i Dama Kier, a na północy Polski Unikat.
Część z nich przeznaczona jest dla szpitali i innych służb, część firmy szyją z myślą, o indywidualnych osobach, które chciałyby się zabezpieczyć z różnych powodów, a mają problemy z kupnem maseczek.

…I NIE TYLKO

Firmy bieliźniane szyją nie tylko maseczki, ale także inne elementy ochrony osobistej, jak na przykład kombinezony. Produkcją tych ostatnich pochwaliła się między innymi firma Nipplex. Z kolei firma Julimex, znana głównie z produkcji majtek i bielizny wyszczuplającej jest również producentem taśm elastycznych i fiszbinów. Swoje materiały wysyła do firm szyjących maseczki.

Maseczki produkowane w firmach bieliźnianych w większości przypadków nie chronią co prawda przed wirusami, ale stanowią barierę ochronną i ograniczają ryzyko wynikające z kontaktu z nosicielami i zapobiegają odruchowemu dotykaniu twarzy, nosa, ust.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat maseczek, macie informacje na temat kogoś kto ich potrzebuje lub ma surowce do produkcji piszcie bezpośrednio do firm na Facebooku lub kontaktujcie się z nimi mailowo:

Corin/fundacja Zdrowy Biust: biuro@zdrowybiust.eu; www.maseczkaochronna.net.pl

Kinga: eshop@kinga.com.pl

Nazeli: kontakt@nazeli.pl

Nipplex: nipplex@nipplex.pl

Samanta: office@samanta.pl

Szycie Ratuje Życie: https://www.facebook.com/events/534472997199514/

Lista firm oczywiście stale się poszerza – całkiem aktualny spis można znaleźć na fanpage’u Stanikomaniihttps://www.facebook.com/Stanikomania/

Zachęcamy do zaglądania i dopisywania nowych firm!

Już  w połowie stycznia firmy bieliźniane wychodzą naprzeciw potrzebom klientów i przygotowują produkty idealne na Walentynki. Tym samym podpowiadają nam i naszym partnerom, co jest modne i czego możemy pragnąć, nawet jeśli o tym nie wiemy :)

EROTYCZNIE

Bielizna na Walentynki od tej codziennej różni się tym, że jest… specjalnie na tę okazję. Charakteryzują ją nieco odważniejszy krój, prześwity i pobudzające zmysły kolory.

walentynki 2016 walentynki 2016 (1)

 

PRZEBRANIA

To właściwie gałąź wcześniejszej grupy, jednak zdecydowanie bardziej widowiskowa (ale tylko dla oczu naszego partnera). Dzięki niej na chwilę możemy zamienić się w kogoś innego i pokazać swoją bardziej demoniczną wersję.

walentynki 2016 (4) walentynki 2016 (5)

 

SEKSOWNE AKCESORIA

To dzięki nim możemy zbudować atmosferę miłości i pożądania. Maski, rękawiczki, nasutniki, bodystocking czy nawet kajdanki sprawdzą się zarówno jako dodatki do stylizacji, jak i… główny strój.

walentynki 2016 (3) walentynki 2016 (2)

TRENDY STRINGI

Stringi, czyli kilka pozszywanych ze sobą sznurków, niezmiennie rozpalają męską wyobraźnię. Tym ciekawsza wydaje się ich historia. Choć pierwsze doniesienia o stringach sięgają lat trzydziestych, to za ich twórcę uznaje się znanego aktywistę gejowskiego Rudiego Gernreicha, który zaprojektował je w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jako bieliznę ślubną dla swojej przyjaciółki. Na bazie ślubnego projektu Gernreich stworzył później kostium kąpielowy, którego dół składał się z kilku wąskich pasków materiału. Projekt z Los Angeles szybko przedostał się do Ameryki Południowej, a kobiety w Brazylii oszalały na jego punkcie. W latach osiemdziesiątych stringi zawładnęły rynkiem amerykańskim (głównie za sprawą marki Victoria’s Secret), a dekadę później polubiły je także Europejki. Choć szczyt zainteresowania stringami mamy, jak się może wydawać, za sobą, to do tej pory wzbudzają one kontrowersje – kobiety albo je kochają albo ich nie znoszą. Dla jednych są najseksowniejszą dekoracją kobiecej pupy, dla innych niewygodnym i utrudniającym życie gadżetem. Wbrew pozorom jednak stringi stringom nie są równe i wyodrębnić można kilka ich rodzajów różniących się stopniem zabudowania (a raczej roznegliżowania). Najbardziej klasycznym krojem stringów są G stringi – z trójkątem materiału z przodu i wąskim paseczkiem z tyłu. Podobnie prezentują się V stringi, z tą różnicą, że w części tylnej występuje mały trójkącik materiału w kształcie litery V. Ostatnio dużą popularnością cieszą się szortostringi – połączenie kroju szortów z mocniej wyciętym, odsłaniającym lekko pośladki tyłem. Najwięcej emocji jednak wzbudzają C stringi, którym bliżej do wkładki higienicznej niż do majtek. Nie mają części biodrowej i trzymają się na ciele dzięki specjalnym przylepcom lub silikonowanemu materiałowi. Nawet my mamy problemy z wymyśleniem, do czego mogą służyć. Może do opalania?

Jeśli ktoś ma zgrabną pupę i szuka kroju pod dopasowane spodnie lub spódnice, z pewnością jedną z możliwości będą stringi, szczególnie latem, gdy staramy się mieć na sobie jak najmniej warstw. Jedynie trzeba zwracać uwagę na odpowiedni materiał i jakość wykonania skąpych majteczek. Sztuczne i źle skrojone materiały mogą bowiem powodować infekcje i podrażnienia narządów intymnych u kobiety. Dlatego najlepiej na co dzień wybierać bawełnę, a poliestrowe stringi traktować bardziej w kategoriach gadżetu erotycznego na specjalne okazje.

Początek nowego roku to nie tylko postanowienia noworoczne, ale też podsumowania. Rok 2014 obfitował w wiele ciekawych sesji i zdjęć w branży bieliźnianej, o których z całą pewnością tak szybko nie da się zapomnieć. Poniżej przedstawiamy nasz ranking najciekawszych sesji bieliźnianych, zarówno marek zagranicznych, jak i rodzimych.

Wybranie tego najlepszego / najbardziej szokującego / zapadającego zdjęcia w pamięć nie jest prostym zadaniem, dlatego kolejność jest przypadkowa, jednak najpierw zaczniemy od propozycji zagranicznych.

American Apparel i Jacky O’Shaughnessy

jacky

Na samym początku roku do sieci trafiły zdjęcia 62-letniej Jacky O’Shaughnessy w bieliźnie. Okazało się, że to nowa modelka amerykańskiej marki American Apparel. Zzgodnie ze swoją filozofią, AA wyszło z założenia, że bielizna jest dla wszystkich a każda kobieta jest wyjątkowa, taka jaka jest. W sieci zawrzało! Mało kto jest przwyczajony do widoku starszych pań i to w samej bieliźnie! Na szczęście dzięki sesji z udziałem Jacky, wiele pań (i panów też!) zrozumiało, że bieliznę noszą kobiety w różnym wieku i nie są one wytworem programów do edycji zdjęć.

Vogue i Candice Huffine

candice

Podobną drogą w prezentowaniu prawdziwego kobiecego piękna podążył magazyn Vogue, który do swojej fotosesji po raz pierwszy zaprosił modelkę plus size – Candice Huffine (pytanie za milion złotych – czy to naprawdę plus size?). Twórcy “Biblii mody” rozpoczęli dzięki temu nowy etap i przestali propagować nadmierną, często nienaturalną chudość. Jest to o tyle ważne, że wiele młodych dziewczyn zaczęło zdroworozsądkowo podchodzić do tematu kanonów piękna i odchudzania się.

Victoria’s Secret

victoria's secret

Niestety zupełnie inną ścieżką poszła znana marka Victoria’s Secret. Kiedy światło dzienne ujrzało zdjęcie z aniołkami w rozmiarze “0” i podpisem “The Perfect Body”, na marce nie pozostawiono suchej nitki. Ponownie zwrócono uwagę na naturalność i prawdziwy wygląd kobiet. Aniołki mimo tego, że wydają się sympatycznymi dziewczynami, niestety niewiele mają wspólnego z kobietami spotykanymi na ulicy, a ich ciała zdecydowanie nie są perfekcyjne.

Interview Magazine i Madonna

madonna

Nieco inna tematyka towarzyszyła zdjęciom dla Interview Magazine, w których brała udział sama Madonna. Sesja z listopada pokazała królową muzyki pop taką, jaką znamy – odważną, szokującą, a wręcz bezwstydną. Wyzywająca poza i maska a’la Hanibal Lecter, a z drugiej strony – kwiat w ustach i na pozór, romantyczna bielizna. Celem zdjęcia było nie tylko pokazanie, że Madonna ciągle jest tą samą artystką co na początku swojej kariery, ale także pokazanie, że w każdej kobiecie drzemią dwie natury (jak nie więcej).

Adrian i Ilona Felicjańska

adrian felicjańska

O tym plakacie było głośno. Marka Adrian, jeden z czołowych producentów rajstop, zaprosiła do współpracy aktorkę i modelkę – Ilonę Felicjańską. Nie byłoby w tym niczego zdumiewającego, gdyby nie pewien kontekst sytuacyjny. Marka podkreśla, że “kocha wszystkie kobiety” – po mastektomii, plus size, niepełnosprawne no i nie ma w tym niczego złego. Dyskusja rozpoczęła się dopiero wtedy, kiedy przyjrzano się podpisowi na plakacie “Uzależniona, ale nie gorsza”, nawiązującego do problemów alkoholowych modelki. Skoro w sieci co rusz można znaleźć różnego rodzaju plotki i oszczerstwa, to dystans do siebie jaki przedstawiła pani Ilona tym podpisem, jest godny pochwały. To też pokazuje, że firma trzyma się swoich zasad i naprawdę kocha wszystkie kobiety.

Dalia i Marta Wierzbicka

dalia wierzbicka

O młodej aktorce zrobiło się głośno, kiedy wystąpiła w programie Kuby Wojewódzkiego i w rozmowie nawiązała do swojego obfitego biustu. Nie trzeba było długo czekać na okładkę pisma dla pań i sesję bieliźnianą. O ile sesja w Playboyu miała jednoznaczny charakter, to o tyle sesja dla Dalii była dziewczęca i delikatna. Marta Wierzbicka została ambasadorką bielizny marki Dalia i przez dwa sezony zachęcała Polki do kupowania staników w większych rozmiarach i nie wstydzenia się tego. Jest to o tyle ważne, że obecnie wiele młodych dziewcząt ma problemy z zaakceptowaniem własnego ciała i miseczki stanika większego niż C. Mały krok dla ludzkości, wielki dla nastolatek :)

Ewa Michalak

michalak
Zdjęcie pochodzi z profilu Ewy Michalak na profilu Facebook.

Tej pani nie trzeba przedstawiać nikomu. To konstruktorka bielizny i brafitterka, która również stawia na naturalność. W tym zestawieniu mogłyby się pojawić wszystkie zdjęcia produktów jakie pani Ewa wykonała w 2014 roku, bowiem na każdym  z nich modelkami są zwykłe kobiety, o przeróżnych kształtach, rozmiarach i… wieku. Tym co dodaje uroku zdjęciom to fakt, że nie są one poddawane obróbce graficznej, dzięki czemu widzimy każdą panią w naturalnej odsłonie.

Julimex

julimex

Pod koniec roku łódzka marka Julimex, do tej pory zajmująca się dodatkami bieliźnianymi, rozpoczęła kampanię reklamującą własną bieliznę modelującą. Niby nic, ale na wielki plus zasługuje fakt, że modelki nie są “wieszakami”, które tak naprawdę nie potrzebują dodatkowego wyszczuplenia. Do sesji zaproszono dwie dziewczyny, które są naturalne, uśmiechnięte i zdecydowanie reprezentują panie w każdym rozmiarze. No i te ich niewinne uśmiechy!

Gorsenia i Ewa Lubert z pumą Nubia

gorsenia lubert
Zdjęcie pochodzi z profilu Ewy Lubert na portalu Facebook.

To zdjęcie dostało się do naszego rankingu w ostatniej chwili, bowiem zostało wykonane pod koniec grudnia. Zapytacie co w nim niezwykłego? Otóż drodzy czytelnicy – na zdjęciu jest prawdziwa dzika puma! Sesja została wykonana w ramach “Projekt Puma”. Do tej pory wydawało nam się, że sesje z egzotycznymi zwierzakami to domena marek zachodnich, ale jednak nie. Nubia, bo tak nazywa się puma, podobno z wielką przyjemnością pozowała do zdjęć. naturalnym jest, że pojawiają się pierwsze głosy obrońców praw zwierząt mówiące o wykorzystywaniu pumy do celów marketingowych i nie do końca dobrego traktowania, ale wszystkie osoby będące na planie zdjęciowym odpierają ataki twierdząc, że atmosfera była przyjazna, a sam kot czuł się jak ryba w wodzie. Nic, tylko pozazdrościć.

Na początku dwudziestego pierwszego wieku sceptycy wieszczyli, że moda na bieliznę modelującą, o ile nie jest tylko chwilowa, to dąży do wpasowania się w niszę bielizny dla kobiet o specjalnych potrzebach. Po blisko 15 latach wiadomo już, że bielizna modelująca nie tylko nie zniknęła, ale rozwija się niezwykle dynamicznie, podbijając kolejne sektory rynku.

Jak każdy trend bielizna modelująca ewoluuje i dojrzewa. Po pierwszym etapie zachłyśnięcia się ideą gładkiej i smukłej sylwetki pod najbardziej obcisłymi sukienkami, kobiety (a także mężczyźni, bo sektor męskiej bielizny korygującej staje się coraz bardziej widoczny) stają się coraz bardziej wybredne i coraz dokładniej przyglądają się ofercie na rynku. A wybór jest naprawdę ogromny. Co może je przyciągnąć? Według amerykańskiej ekspertki Ellen Lewis, aby firma przetrwała, musi zaproponować produkt, który będzie wygodny, modny (czyli w kontekście bielizny korygującej ładny, w odpowiedniej do aktualnych trendów kolorystyce) i który będzie rozwiązywał konkretny problem. Co więcej, by wygrać z coraz liczniejszą konkurencją, trzeba szukać nowych rozwiązań nie tylko technologicznych, ale i estetycznych, projektować nieszablonowo i odważnie, a jednocześnie myśleć o tym, żeby proponowana przez nas bielizna przynosiła realne efekty. Kluczowe są zatem dopasowanie, innowacyjne materiały i atrakcyjny wygląd.

julimex
Plie/Julimex

Najistotniejszym czynnikiem, który wpływa na rozwój i kierunek rozwoju sekcji shapewear jest wiek potencjalnych klientek. Kobiety żyją coraz dłużej i coraz dłużej aktywnie uczestniczą w życiu społecznym i towarzyskim. Chcą wyglądać i czuć się atrakcyjnie, a to czyni z nich idealne, acz wymagające klientki.

Jeśli chodzi o modę, to do obszaru shapewear niezaprzeczalnie wkraczają kolory, zdobienia i wyrafinowane detale. Nie ma sensu tworzyć brzydkiej bielizny korygującej, skoro może być piękna i zarazem praktyczna. Co więcej, bielizna modelująca zaczyna wychodzić z ukrycia. To, co dotąd nie miało prawa wystawać spod sukienki, zaczyna być z dumą obnoszone jako odzież wierzchnia. Niektóre firmy wprowadziły specjalne topy modelujące doskonale sprawdzające się na przykład jako baza pod marynarkę.

cupid
Cupid

Warto podkreślić, że mimo licznych zmian zachodzących w sektorze bielizny korygującej nadal najistotniejszy jest komfort. Kobiety nie chcą już cierpieć dla sprawy i zaciskać zębów w sztywnych, niewygodnych i krępujących ruchy tubach. Ma być skutecznie, ale i swobodnie. I za to gotowe są odpowiednio zapłacić.

Ada Maksim

Z okazji Dnia Kobiet firma Julimex oraz  Wyszczuplająca.pl  przygotowały wyjątkową niespodziankę dla swoich fanek – konkurs, w którym do wygrania są trzy bony na zakupy w  sklepie internetowym o wartości 150, 100 i 50 zł.

Julimex_ Wyszczuplająca_konkurs

By wziąć udział w konkursie należy:

1) Polubić fanpage Julimex & Wyszczuplająca.pl.

2) Polubić i udostępnić post konkursowy.

3) Wkleić w komentarzu link ze sklepu www.wyszczuplajaca.pl i wybierać bieliznę dla siebie. Napisać dlaczego właśnie ona się spodobała.

Konkurs trwa do 18 marca.

julimex

Julimex od szesnastu lat zajmuje się produkcją akcesoriów do bielizny, takich jak: biustonosze silikonowe i samonośne, ramiączka, klipsy, wkładki, przedłużacze, akcesoria do prania, podwiązki, oraz wiele innych. Jest liderem w tym segmencie. Kilka lat temu firma wprowadziła do oferty nowe bieliźniane kolekcje Shapewear, Lingerie i Cotton, w skład których wchodzą m.in. body, halki, pasy do pończoch i figi. Atutem wyrobów jest innowacyjna technologia Invisible Line®, dzięki której brzegi są ultracienkie i nieodznaczają się pod ubraniem. Produkty te zapewniają poczucie komfortu i pewności siebie, bez względu na wybraną kreację. Tworzone są z myślą o kobietach i podkreślaniu ich kobiecości. Wysoką jakość, innowacyjną technologię i świetne efekty wyszczuplania doceniły klientki, przyznając marce Laur Konsumenta Odkrycie Roku 2016 oraz Złoty Laur Konsumenta 2017.

Dane kontaktowe:
Al. Piłsudskiego 135d
92-318 Łódź
tel.: +48 42 254 99 98
fax: +48 42 254 99 72
e-mail: julimex@julimex.pl
www.julimex.pl