Nie bez powodu najważniejsze targi bieliźniane odbywają się w Paryżu. Francuska bielizna od lat budzi zachwyt i ciche westchnienia, mimo, że obiektywnie rzecz biorąc, produkcje z innych krajów (w tym Polski) często mogą pochwalić się równie dobrą bielizną, a pod niektórymi względami (jak na przykład szerokość rozmiarówki) często wyprzedzają francuskie kolekcje. Co nas zatem tak urzeka w bieliźnianej modzie znad Sekwany?

Finezja

Ciężko uchwycić, co sprawia, że wzory na francuskiej bieliźnie tak nas urzekają. To trochę jak z francuską elegancją – niby od niechcenia, trochę w przelocie, a robi wrażenie i miliony kobiet na świecie próbują ubierać się, czesać i malować jak Francuzki. Design francuskiej bielizny jest po prostu trafiony w 10. Elegancki, ale nie sztywny, zmysłowy, ale nie wulgarny. Wszystkie elementy harmonijnie ze sobą współgrają i po prostu trudno oderwać od niej oczy.

Naturalność

Zanim jeszcze świat usłyszał o tym, że nie trzeba retuszować „na blaszkę” zdjęć w katalogach z bielizną (z korzyścią dla marki i jej klientek), zdjęcia francuskich marek wyróżniały się naturalnością. Skóra modelek miała swoją strukturę, pieprzyki, fałdki, a modelki (choć nie plus size) nie zawsze reprezentowały idealne  bieliźniane wymiary. No i pozy. Mniej wystudiowane, niby uchwycone przypadkiem, eteryczne i takie francuskie. Zawsze opowiadające jakąś historię.

Trendy

Francuskie marki nie tylko nie boją się eksperymentować z nowymi trendami, ale same je wyznaczają. To wśród ich kolekcji można znaleźć najbardziej zjawiskowe zestawy kolorystyczne, jako pierwsze wyczuły minimalizm i jako pierwsze wracają po pandemii do bardziej rozbuchanej wizualnie formy. Podczas gdy inni czekają, co się wydarzy w świecie mody, nad Sekwaną rzucają się już w wir pracy.

Louisa Bracq

To  marka bielizny idealnie wpisująca się swoim DNA we francuski styl i filozofię tworzenia. Ich zimowa kolekcja 2021/2022 “VAGUE À L’ÂME” inspirowana jest muzyczną wyprawą w przeszłość, pełną rockowych koncertów, wolności artystycznej i młodzieńczego buntu. Jak podkreśla projektantka marki, miłość do muzyki w rodzinie Bracq przekazywana jest z taką samą troskliwością, jak sztuka haftowania. 

Ostatnie kilkanaście miesięcy spędziliśmy w izolacji, pozbawieni wolności i kolektywnej energii, dlatego uniwersum Rock’n’Rolla stało się centralnym punktem najnowszej kampanii. Louisa Bracq zaprasza w podróż z ikonami rocka od Davida Bowie po Micka Jaggera z Rolling Stones. Nie zapominajmy jednak, że Louisa Bracq to historia kobiet dla kobiet. Inspiracją były również Blondie, Beth Dito, Patti Smith, Janis Joplin…

Kolekcje marki dostępne są w rozmiarach od B do I i obwodach 65-105cm.

Ziggy

Kolekcja „Ziggy” to wierne nawiązanie do estetyki Davida Bowiego. Znakiem rozpoznawczym kolekcji jest wyhaftowan dwukolorowa jodełka na czarnym tle.  Bardzo graficznie i bardzo rockowo.

Superstar

Superstar to kolekcja zrodzona pod szczęśliwą gwiazdą. Wierny rockowemu duchowi tego sezonu, szczególnie w przypadku haftu z gwiazdami w ultrafiolecie.

Angie

„Angie” to kolekcja nazwana na cześć słynnej piosenki Rolling Stones. Zadrukowany materiał z abstrakcyjnym wzorem nawiązuje do nadruków z lat 70. z psychodelicznymi efektami kolażu. Tutaj ta inspiracja została wykorzystana w łagodniejszej kompozycji, bardziej dopasowanej do świata bielizny.

W dniach 21-23 czerwca 2021 Louisa Bracq chętnie spotka się online z firmami zainteresowanymi współpracą z marką. Jeśli chciałabyś/chciałbyś bliżej poznać kolekcję marki na niezobowiązującym spotkaniu napisz do nas: ada@modna-bielizna.com lub malgorzata@modna-bielizna.com

Dodaj komentarz