Patrycja

Koronawirus wywrócił większość naszych biznesów do góry nogami. Producenci bielizny szyją maseczki ochronne, sklepy stacjonarne z bielizną albo pozostają zamknięte, albo cierpią z powodu braku klientek.
Z dnia na dzień dotychczasowe zadania przestały mieć rację bytu. Pozostał Internet i media społecznościowe. Tylko jak się teraz komunikować z klientkami i klientami? O czym pisać? I czy pisać w ogóle?

Od razu zaznaczę, że nie mamy złotej recepty na social media w dobie zarazy. Sami szukamy i zastanawiamy się, jak to robić. Przeglądamy Internet i podglądamy lepszych od siebie. Poniżej chcemy Wam pokazać kilka fajnych naszym zdaniem przykładów działania z  branży bieliźnianej, na które trafiliśmy w sieci. Być może będą dla Was inspiracją do komunikacji we własnych kanałach społecznościowych.

JAK KOMUNIKOWAĆ?

Generalnie obecne strategie komunikowania się z fan(ka)mi można podzielić na dwa główne nurty: te nawiązujące do aktualnej sytuacji na świecie i te, którą ją ignorują (lub przynajmniej o niej nie wspominają). Każda z nich ma swoje plusy, o czym za chwilę dalej.

Nawiązywanie do aktualnej sytuacji ma tę zaletę, że odwołuje się do wspólnych doświadczeń. Praktycznie niezależnie od branży wszyscy jesteśmy mniej lub bardziej dotknięci globalną pandemią – dzieci nie chodzą do szkół, sklepy są zamknięte, raczej siedzimy w domu, o ile nie musimy wychodzić do pracy. Dzięki tej wspólnocie losu łatwiej o wzbudzenie emocji u naszych odbiorców. Kluczem w takiej komunikacji wydaje się jednak wiarygodność i empatia. Bo nie tylko my mamy ciężko – nasze klientki i klienci też.

Drugim typem strategii jest działanie „jakby wirusa nie było” i robienie „swojego”. I to też nie jest zły pomysł. No bo ileż można czytać o wirusie i życiu w czasie pandemii? Czasem trzeba się oderwać i dać głowie odpocząć, poczytać o rzeczach ciekawych i wartościowych, na które…wreszcie jest czas.

To teraz czas na przykłady. Można budować relację ze swoją publicznością pokazując, jak sami radzimy sobie z niecodzienną sytuacją. Czym się zajmujemy na przymusowej izolacji, jakie mamy pomysły na czas spędzony w domu itd. Zawsze można też wrzucać zdjęcia kotów – koty w Internecie lubimy ponoć najbardziej;) Podoba nam się, jak robi to Blanka Gankowska z Madame – na przykład kiedy gotuje w branżowym fartuchu. Albo Kasia Ludwiszewska ze StudioBra , która zakasała rękawy…i szyje maseczki, między innymi dla hospicjów.

A jeśli nie chcemy nawiązywać do epidemii? Trudno zresztą coś o niej pisać w każdym poście na Facebooku czy Instagramie. Tutaj także możliwości jest całe mnóstwo. Można edukować klientki (na przykład w kwestii dbania o bieliznę; odpowiedniego prania bielizny), można obalać mity dotyczące bielizny, np. te związane z rozmiarami i krojami, można w końcu pokazywać kolekcję, swój salon, organizować konkursy angażujące społeczność. I tak na przykład Bralicja edukuje na Instagramie, jak prać bieliznę, Brabirds na Facebooku prezentuje marki, z którymi współpracuje, Branny na fajnym, pomysłowym filmiku pokazuje kilka sposobów na noszenie kostiumu kąpielowego, a Chilli Atelier Brafittingu Ambasadorki swojego salonu.

CZY DA SIĘ JESZCZE SPRZEDAWAĆ?

Myślę, że to pytanie nurtuje teraz (prawie) wszystkich. Mimo że działalność stacjonarna sklepów jako taka ograniczona jest do minimum nadal można próbować sprzedawać swoje usługi i towary. Ważne jednak, aby forma sprzedaży wpisywała się w nową rzeczywistość handlową oraz żeby pamiętać o wspomnianej wcześniej empatii i wyczuciu. Duże wrażenie zrobiły na nas Instastories Francesci ze sklepu Red Velvet Lingerie we Włoszech (dziękujemy Stanikomanii za cynk!), w których pokazuje poszczególne części swojej oferty przy okazji informując klientki o możliwości kupienia u niej rzeczy online. Z kolei Ania Rubach-Hamela ze sklepu Chabur zaczęła wrzucać swoje zdjęcia pokazujące, jak fajnie zestawiać bieliznę z resztą garderoby. Każdy post opatrzony jest kodem zniżkowym z odniesieniem do sklepu online.

 

A co jeśli nie mamy sklepu internetowego? Wtedy rozwiązaniem z pewnością mogą być lajwy na Facebooku (w naszej branży specjalistką lajwową jest Agnieszka Socha z OnlyHer). Część sklepów zaprasza również swoje klientki na indywidualne konsultacje online i oferuje wysyłki ze sklepów stacjonarnych, jak Bradonna.

Osobną strategią komunikacji jest ta nastawiona na podtrzymywanie na duchu. Wydaje nam się, że w tej kategorii prym wiedzie Stanikomania. Jej posty maja na celu wspieranie BRAbranży w tym trudnym czasie – zarówno producentów, jak i salony bieliźniane. A wszystko w optymistycznym, energetycznym tonie dającym nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie normalnie. Dziękujemy :-) 

I na koniec – jest zupełnie OK nie chcieć się komunikować, nie mieć ochoty niczego wrzucać do sieci, nie szukać pomysłów i zaszyć się pod kołdrą. To jest sytuacja bez precedensu. Nikt tak naprawdę nie wie, co i jak trzeba robić. I nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej zaklinaczom rzeczywistości różnej maści.
Możemy próbować, możemy kombinować, ale nie musimy.

Pandemia koronowirusa spadła na nas nagle i w przeciągu dwóch tygodni kompletnie wywróciła dotychczasowe życie do góry nogami. Większość z nas siedzi zamknięta w czterech ścinach, dzieci nie chodzą do szkół, a biznes…stanął.

Zamknięte są nie tylko restauracje, kina czy siłownie, które objęte zostały odgórnym zakazem prowadzenia działalności, ale także sklepy, butiki i biura, które choć teoretycznie mogą funkcjonować – w praktyce nie mają po co. Te same problemy dotyczą większych podmiotów, jak choćby szwalni produkujących bieliznę. Na ten moment sprzedaż bielizny jest znikoma, więc szycie kolejnych sztuk i zapełnianie magazynów z reguły nie ma większego sensu. Na szczęście polscy producenci postanowili nie załamywać rąk, wzięli sprawy w swoje ręce i przestawiają produkcję na szycie maseczek, kombinezonów i innych produktów niezbędnych w sytuacji zagrożenia epidemicznego.  Jednocześnie pokazują, że nawet w trudnej biznesowo sytuacji chcą dorzucić swoją cegiełkę do walki z wirusem.  Szpitale i inne instytucje wysyłają alarmujące komunikaty o braku środków ochrony osobistej wśród lekarzy, pielęgniarek, ratowników, policjantów i strażaków oraz innych pracowników służb mających kontakt z osobami potencjalnie zakażonymi. Dodatkowe maseczki są niezbędne dla ich bezpiecznej pracy.  Szyjąc środki ochrony osobistej producenci nie tylko pomagają w szybszym i bezpieczniejszym poradzeniu sobie z epidemią, ale także zapewniają pracę swoim pracownikom w tym trudnym okresie.

MASECZKI

W odniesieniu do bieżącej sytuacji, panującej nie tylko w Polsce, właściciele marki Corin zdecydowali się pomagać placówkom medycznym, ośrodkom opiekującym się dziećmi i seniorami. Część maseczek ochronnych uszytych w ich zakładzie zostanie nieodpłatnie przekazana przy udziale partnerskiej Fundacji Zdrowy Biust z Pabianic niekomercyjnym podmiotom wykonującym działalność leczniczą oraz świadczącym usługi opiekuńcze, takim jak szpitale, hospicja, domy wychowawcze, pomocy społecznej, opieki nad dziećmi czy osobami starszymi. Pierwsza partia maseczek już trafiła do szpitali i najbardziej potrzebujących.

 

W województwie łódzkim szyciem maseczek zajmuje się również marka Kris Line z Głowna oraz Nazeli z Łodzi. W województwie podlaskim trwa akcja #szycieratujeżycie i specjalna zbiórka na materiały, z których później między innymi firmy Ava  bezpłatnie szyje maseczki dla lokalnych placówek medycznych. Maseczki w Białymstoku szyją również marki Kinga, Pigeon i Vena, a Mat wsparł maseczkami białostocki oddział pogotowia. Gaia natomiast pomaga swoimi maseczkami Białostockiemu Centrum Onkologii.  Na południu maseczki produkuje Samanta i Dama Kier, a na północy Polski Unikat.
Część z nich przeznaczona jest dla szpitali i innych służb, część firmy szyją z myślą, o indywidualnych osobach, które chciałyby się zabezpieczyć z różnych powodów, a mają problemy z kupnem maseczek.

…I NIE TYLKO

Firmy bieliźniane szyją nie tylko maseczki, ale także inne elementy ochrony osobistej, jak na przykład kombinezony. Produkcją tych ostatnich pochwaliła się między innymi firma Nipplex. Z kolei firma Julimex, znana głównie z produkcji majtek i bielizny wyszczuplającej jest również producentem taśm elastycznych i fiszbinów. Swoje materiały wysyła do firm szyjących maseczki.

Maseczki produkowane w firmach bieliźnianych w większości przypadków nie chronią co prawda przed wirusami, ale stanowią barierę ochronną i ograniczają ryzyko wynikające z kontaktu z nosicielami i zapobiegają odruchowemu dotykaniu twarzy, nosa, ust.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat maseczek, macie informacje na temat kogoś kto ich potrzebuje lub ma surowce do produkcji piszcie bezpośrednio do firm na Facebooku lub kontaktujcie się z nimi mailowo:

Corin/fundacja Zdrowy Biust: biuro@zdrowybiust.eu; www.maseczkaochronna.net.pl

Kinga: eshop@kinga.com.pl

Nazeli: kontakt@nazeli.pl

Nipplex: nipplex@nipplex.pl

Samanta: office@samanta.pl

Szycie Ratuje Życie: https://www.facebook.com/events/534472997199514/

Lista firm oczywiście stale się poszerza – całkiem aktualny spis można znaleźć na fanpage’u Stanikomaniihttps://www.facebook.com/Stanikomania/

Zachęcamy do zaglądania i dopisywania nowych firm!

Organiczna bawełna, antyalergiczne włókno bambusowe i wielofunkcyjność koszulek nocnych, które z powodzeniem mogą pełnić rolę sukienek – to najważniejsze trendy w bieliźnie nocnej. Pewne jest też, że w nadchodzącym sezonie królować będą nasycone kolory: mocny róż, wyrazisty granat i fiolet. Co jeszcze będzie na topie?

Trend eko: naturalne tkaniny z certyfikatem

To jeden z najważniejszych kierunków, w których zmierza obecnie cała branża fashion – bezpieczne dla skóry, naturalne tkaniny, pozbawione syntetycznych dodatków. „Rodzaj materiału ma szczególne znaczenie w przypadku bielizny nocnej przeznaczonej dla kobiet w ciąży i mam karmiących – mówi Justyna Grodzińska, twórczyni i właścicielka polskiej marki Doctor Nap. – Dlatego stawiamy na organiczną bawełnę i włókno bambusowe, które posiada naturalne właściwości antybakteryjne i nie wywołuje reakcji alergicznych”.

Zarówno bawełna organiczna, jak i bambus charakteryzują się wysoką oddychalnością, zapewniając skórze naturalną termoregulację niezależnie od temperatury otoczenia. Naturalne włókna są też znacznie bardziej wytrzymałe: nie ulegają odkształceniom czy rozciągnięciu podczas prania, posłużą nam więc zdecydowanie dłużej niż bielizna wykonana z tkanin ze sztucznymi domieszkami. Niezwykle miękkie i delikatne, przyjemnie otulają skórę mamy i dziecka. Kupując koszulkę nocną lub piżamę, warto też zwrócić uwagę na to, czy materiał posiada odpowiednie certyfikaty, przede wszystkim OEKO-TEX Standard 100, który gwarantuje, że tkanina jest bezpieczna dla skóry już od pierwszego dnia życia.

Wielofunkcyjność na topie

Dwa, a nawet trzy w jednym? Czemu nie! Projektanci prześcigają się dziś w tworzeniu ubrań, które łączą w sobie różne funkcje. Odzież nocna i domowa jest tu świetnym przykładem. Koszulki nocne dla kobiet w ciąży i mam karmiących w ciągu dnia stają się wygodnymi sukienkami, a piżamy – dresami. Granice pomiędzy poszczególnymi kategoriami ubrań zacierają się, pozwalając na bardziej swobodne podejście do mody. Dwuczęściowe piżamy w sportowym stylu sprawdzą się świetnie jako komfortowy homewear, a kolorowe koszulki nocne jako casualowe sukienki. Takie podejście do projektowania bielizny nocnej prezentuje marka Doctor Nap, tworząc kolekcje koszul i piżam, które dzięki wysokiej jakości tkanin i precyzji wykonania mogą służyć nie tylko do spania.

Wyrazista kolorystyka: lato nie będzie pastelowe

Sezon wiosna-lato 2020 będzie należał do wyrazistych kolorów i wzorów. Soczysty róż „dolce vita”, mocny fiolet i głęboki granat „cosmos” królować będą nie tylko na marynarkach czy sukienkach, ale także wśród bielizny nocnej. Hitem są zwierzęce printy, szczególnie paski przypominające skórę zebry, które występują nie tylko w wersji czarno-białej, ale również w połączeniu z mocnym kolorem. Na topie będzie też klasyczna ognista czerwień, która jest niezwykle kobieca, oraz niewinna biel stanowiąca dobrą przeciwwagę. Oczywiście w modzie pozostaje także klasyka: nieśmiertelna biel i czerń oraz różne odcienie szarości. „Projektując naszą bieliznę nocną, czerpiemy inspiracje zarówno ze świata sportu, jak i mody, dzięki czemu nasza oferta jest tak szeroka i zróżnicowana” – podkreśla Justyna Grodzińska.

Najnowsze trendy w bieliźnie nocnej i ciążowej sprawdzisz na https://doctornap.com/.

Zastanawiacie się pewnie o co chodzi w tym tytule? Otóż, wszyscy wiemy, że każda kobieta, niezależnie od rozmiaru  piersi, potrzebuje wygodnego, dobrze dobranego i wspaniale uwydatniającego jej auty biustonosza. I bardzo dobrze! Źle dobrany stanik nie tylko nie podkreśla walorów biustu, ale też obciąża kręgosłup. W tej kwestii profesjonaliści już zadbali o kobiety i oferta dla nich jest bogata. Nadszedł więc taki moment, by na poważnie zająć się mężczyznami.

Statystyczny mężczyzna do tej pory kupował bieliznę w supermarkecie obok stoiska warzywnego, albo trójpak na wyprzedaży w jednej z sieciówek. Produkty te, poza kolorowym wzornictwem, nie wnosiły nic do komfortu i przyjemności użytkowania. Męskie slipy czy bokserki różniły się tylko metką albo grafiką. Mężczyzna raczej nie zwracał uwagi na komfort, albo zwracał, ale myślał, że nic nie może z tym zrobić i będzie poprawiał swoje bokserki przez całe życie, bo taki jego męski los. Obtarte uda, rolowanie się nogawek, ciągłe poprawianie „interesu” jest standardem przy „bawełniankach”. Teraz już wiadomo, że tak być nie musi!

W Polsce od roku, a na świecie już od 13 lat (!!!), marka SAXX stara się przełamać ten stereotyp. Założyciel marki, Trent Kitsch, gdy skończył karierę bejsbolisty, lubił jeździć z ojcem na ryby. Po kilku godzinach w oślizgłym i mokrym kombinezonie miał otarcia w miejscach intymnych. Zastanawiał się, co zrobić, aby tego uniknąć. Odpowiedzią była bielizna projektowana w zupełnie inny sposób. Odpowiedzią był SAXX! Trent opatentował rozwiązanie technologiczne, które daje niezwykły komfortBallPark Pouch® (utrzymanie klejnotów we właściwym miejscu). Bokserki mają wszyte panele w kształcie hamaka, co zapobiega tarciu skóry o skórę. Klejnoty rodowe są w ten sposób oddzielone od ud.  Ponadto zastosowano oddychające siateczkowe panele i rozwiązanie FLAT Out Seams , czyli płaskie szwy, które znajdują się na zewnątrz bielizny. Tak wygląda strona techniczna tych produktów, trudno jednak słowami opisać komfort i przyjemność użytkowania SAXX’ów. To trzeba sprawdzić samemu. Pierwsze założenie tych majtek daje uczucie całkiem inne niż do tej pory, ale najlepsze jest to, co dzieje się po dłuższym użytkowaniu, bo z SAXX’ami nie sposób się rozstać.

Warto wspomnieć o materiale, z którego uszyte są SAXX’y, bo to też ważne dla komfortu i uniknięcia otarć. Marka odchodzi od bawełny na rzecz nowoczesnych włókien, takich jak: modal, wiskoza, nylon i poliester. Włókna te charakteryzują się odprowadzaniem wilgoci na zewnątrz i  wysoką oddychalnością, a do tego są miłe w dotyku. Każdy, kto choć raz miał na sobie coś z modalu lub wiskozy, wie na pewno o czym mowa.

SAXX starannie dobiera materiały odpowiednio do przeznaczenia danego modelu. Majtki codzienne (modele: VIBE, ULTRA, PLATINIUM) są wykonane z wiskozy i modalu. SAXX’y treningowe (modele: KINETIC, QUEST) to odpowiednio dobrana mieszanka poliestru i nylonu. Jedynym modelem, w którego składzie mamy bawełnę i modal jest UNDERCOVER.

Każdy z nas boi się czegoś nowego, niewiadomego i niesprawdzonego. Potem, kiedy tego spróbujemy, trudno sobie wyobrazić, że mogliśmy bez tego żyć. Tak jest z SAXX’em. Tej marce zaufało już wielu wspaniałych mężczyzn. Możecie o tym poczytać na www.saxx.pl

5 czerwca 2019 r. w Warszawie dowiemy się, jak wykorzystać wiedzę o nowych potrzebach klientów, by ich pozyskać dzięki najnowszym narzędziom marketingu wystawienniczego i sprzedaży.

Tegoroczna, czwarta już edycja Expo Marketing, którego  Patronem Honorowym jest Polska Izba Przemysłu Targowego, odbędzie się 5 czerwca, w światowy dzień targów Global Exhibitions Day. Branża targowa spotka się w Centrum Praskim Koneser w Warszawie, które jest jednocześnie Partnerem Głównym wydarzenia. Celem Expo Marketing jest stworzenie platformy wymiany informacji i kontaktów dla optymalnego wykorzystania targów jako skutecznego narzędzia biznesowego oraz prezentacja najnowszych osiągnięć marketingu wystawienniczego na rzecz pozyskania klientów na międzynarodowych rynkach. Impreza propaguje najlepsze praktyki i prezentuje najnowsze trendy w biznesie targowym,  w którym targi stają się nie tylko areną nowych technologii, ale przede wszystkim eventem, miejscem nowych doświadczeń, emocji, spotkań budujących relacje. Organizator, firma Promedia Jerzy Osika, stawia na wystawienniczo-edukacyjny charakter wydarzenia, którego celem jest również integracja branży.

Z udziału w Expo Marketing skorzystają najbardziej firmy, które chcą zwiększyć efektywność prowadzonych już działań wystawienniczych lub dopiero zamierzają wystawiać się na targach i pragną zdobyć potrzebną wiedzę i kontakty . To także idealne miejsce dla tych, którzy poszukują interesujących pomysłów i miejsc do organizacji targów i innych wydarzeń. Interesującą wiedzę można będzie zyskać uczestnicząc w wykładach i panelach dyskusyjnych, które poprowadzi Jerzy Osika – międzynarodowy ekspert ds. marketingu wystawienniczego oraz zaproszeni przez niego goście – wybitni specjaliści i praktycy w swoich dziedzinach, począwszy od marketingu internetowego po dofinansowania do działań eksportowych. W części ekspozycyjnej można będzie skorzystać z indywidualnych porad organizatorów targów, firm oferujących profesjonalną zabudowę targową, dostawców usług marketingowych i nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Jeśli chcesz odnieść sukces na targach, to weź udział w wydarzeniu rejestrując się bezpłatnie na stronie: http://www.expomarketing.com.pl/

Termin: 5 czerwca 2019

Miejsce: Warszawa, Centrum Praskie Koneser – Butelkownia

Partner Główny: Centrum Praskie Koneser

Patroni Honorowi: Polska Izba Przemysłu Targowego, Warszawska Izba Gospodarcza, Związek Przedsiębiorców Przemysłu Mody Lewiatan, Ogólnopolska Izba Gospodarcza Producentów Mebli, PIOT Związek Pracodawców Przemysłu Odzieżowego i Tekstylnego, Polska Izba Przemysłu Skórzanego, Izba Bawełny.

Święto wszystkich mam już niebawem. A to oznacza, że co druga reklama próbuje nam podpowiedzieć, jak uszczęśliwić każdą mamę w ten wyjątkowy dzień w roku. A jak? Najwyraźniej według speców od marketingu najlepiej, jeśli zadbamy o matczyne serce, wątrobę i kości nabywając dużą butlę specyfiku X,Y lub Z. Brrr. My mamy na szczęście nieco inną propozycję na sprawienie przyjemności najbliższej osobie w dniu jej święta. Oczywiście bieliznę! Wbrew pozorom, to uniwersalny podarunek, który może przynieść wiele radości niezależnie od upodobań, wieku i stażu obdarowywanej mamy.

DLA AKTYWNEJ MAMY

Anita

Jeśli już chcemy dbać o zdrowie mam to lepiej zamiast syropów, witamin i innych wzmacniaczy zainwestować w bieliznę sportową. W tej chwili możemy cieszyć się naprawdę dużym wyborem staników sportowych, zarówno od polskich, jak i zagranicznych producentów. Z pewnością uda się znaleźć model pasujący do potrzeb i ulubionej formy ruchu. Bez- lub z fiszbinami, o różnym stopniu kompresji, bez względu na fason sportowe biustonosze zadbają o zdrowie (i wygodę) mam, zarówno tych, które startują w runmageddonach, jak i tych, które wolą spacery po parku z kijkami. Wspólne wyjścia na nordic walking, wybieganie czy jogę poprawią nie tylko wasze zdrowia, ale pozwolą na wspólne spędzenie ze sobą czasu.  A przecież o to właśnie chodzi.

DLA WYGODNEJ MAMY

Endorfinella

Wspólne spędzanie czasu nie musi zawsze wiązać się z zadyszką i spoconym…czołem;) Razem z mamą można także zjeść ciastko, obejrzeć dobry film i godzinami rozmawiać otulonym w koce na kanapie.
Piękny (i wygodny) strój po domu to dobry pomysł na prezent dla mamy-domatorki. Koniec z rozciągniętymi dresami i nudnymi podomkami – w fajnym, stylowym stroju domowym można poczuć się wyjątkowo nawet zmywając naczynia;)

DLA MŁODEJ (STAŻEM) MAMY

Room669

Zaczynając przygodą z macierzyństwem jest spora szansa, że stanie się przed koniecznością wyboru karmnika, czyli bielizny z odpinanymi miseczkami do karmienia. Choć różnorodność dostępnych wzorów i fasonów przyprawia czasem o zawrót głowy, to jednak stylistycznie najczęściej można trafić na bezpieczne beże i romantyczne kwiatki, róże i kokardki. Być może miłym, nieoczywistym prezentem dla świeżo upieczonej mamy byłaby bardziej uwodzicielska bielizna? Są marki (np. Room669), które mają w swojej ofercie odpinane biustonosze w niczym nie przypominające typowych karmników. Przecież będąc mamą nie trzeba rezygnować ze zmysłowej bielizny!

DLA MAMY PRZYJACIÓŁKI

Marie Jo

Jeśli twoja mama jest równocześnie twoją najlepszą przyjaciółką proponujemy zaszaleć i kupić sobie pasujące do siebie komplety bielizny (pamiętacie łańcuszki łamane na pół dla najlepszych przyjaciółek w podstawówce:)?. Marki często w ramach jednej linii oferują wiele krojów tego samego biustonosza, dlatego bez problemu powinno udać się dopasować zestaw do nawet bardzo różnych biustów. A skoro już o dopasowywaniu mowa to warto wspomnieć na koniec, że najlepiej bieliznę wybierać pod okiem doświadczonej brafitterki. Nie dość, że zmniejszamy ryzyko nietrafionych zakupów, to dodatkowo spędzamy wspólny czas z swoją mamą. A jak już wspominaliśmy wcześniej to właśnie ten wspólny czas, czyli najbardziej deficytowy towar na rynku, jest najlepszym prezentem dla każdej mamy* (i dziecka!).

*W przypadku młodych stażem mam możliwość spędzenia kilku godzin bez dziecka jest równie bezcenna

Na nadchodzący sezon marka Róża przygotowała dwie nowości w ślubnym odcieniu bieli. Jedna to figi Lipst z figlarnym motywem ust, a druga to bardzo zmysłowy pas do pończoch łączący kobiecy styl (kokardka z przodu, kryształki z tyłu) z nowoczesnym wyrafinowaniem (geometryczny motyw pasów). Pas doskonale łączy się ze stringami z tej samej linii, które z przodu wykonane są z gładkiej dzianiny, a z tyłu zbudowane z szerokich pasków przyozdobionych błyszczącym kryształkiem.  Po więcej warto zajrzeć na stronę: www.roza-bielizna.pl

Każdy producent bielizny boryka się z tym problemem: jak dobrze i szybko rozłożyć wałek elastycznego materiału, by wyciąć odpowiednie elementy?

Elastyczny – wiadomo: tu się naciągnie, tam się ściągnie, prawdziwa walka! Co najmniej dwóch racowników kilka godzin “męczy się” z rozkładaniem. Na szczęście jest na to rozwiązanie – automatyczne urządzenie z wałkiem lamelowym, którego zadaniem jest dynamiczna kontrola podawania materiału, bez naprężeń. Najważniejsza oszczędność: CZAS PRODUKCJI.
Lagowarka Oshima K9 – urządzenie wchodzące w skład automatycznej krojowni Strimy.
K9 poradzi sobie z każdym elastycznym materiałem. Układa tkaniny i dzianiny zarówno z wałka, jak i dzianiny złożone w “Z”. Można układać prawą stroną na wierzch z odkrawaniem lub w zyg-zak (bez odkrawania) prawa do prawej.
 
 
Opinie klientów:
Wybór dobrej lagowarki był dla mnie ważny ze względu na wymagania dzianin na jakich pracuję. Sprawdziłem ofertę różnych dostawców na rynku i uważam, że lagowarką K9 jest absolutnie bezkonkurencyjna.
Lagowarkę Oshima kupiliśmy w 2013 roku i od tego czasu wszystko zaczęło się lepiej układać:)  Czuliśmy, że ten zakup zmieni naszą firmę. Rozkładanie dzianin które kiedyś, 2 osobom zajmowało ponad 9 godzin, dziś jedna robi w 5.Uwolniliśmy moce przerobowe i mogliśmy realizować rosnące zamówienia klientów, których pewnie byśmy nie zyskali z powodu zbyt małej wydajności.
Oprócz lagowarki w skład automatycznej krojowni Strimy wchodzą:
 
Cutter Takatori
Automat do wielowarstwowego rozkroju nakładów, według układów kroju, które powstają przy pomocy komputerowego systemu wspomagania produkcji
 
CAD Audaces
System komputerowego przygotowania produkcji z najszybszą i najdokładniejszą digitalizacją na rynku
 
 

Jesteś projektantem mody? Albo blogerem? A może pracujesz w branży modowej? Albo jesteś właścicielem sklepu? A może dopiero chcesz otworzyć swój sklep? Jeśli na któreś z pytań odpowiedziałeś twierdząco, to masz pewność, że ta konferencja jest właśnie dla Ciebie!

27 marca w Łodzi spotkają się cenione osoby ze świata fashion i e-commerce.
Będzie to spotkanie kreatorów mody, osób które tworzą i wpływają na branżę.

Wykłady poprowadzą m.in.:

Anna Muszyńska-Gniado – Dyrektor Marketingu w dziale Property Management, BNP Paribas Real Estate Poland

“Content marketing i digital – unikalna strategia marki”
(Nowe pokolenia klientów oczekują spersonalizowanej komunikacji, dopasowanej do ich potrzeb i zainteresowań. Serwowane treści powinny być atrakcyjne, unikalne i angażujące, podane w odpowiedniej formie, za pośrednictwem określonego kanału i we właściwym czasie. Nowe trendy, rozwój technologii oraz coraz bardziej wymagający klienci dyktują tempo i formę dzisiejszej komunikacji. Przykłady rozwiązań szytych na miarę, efektywne narzędzia digital oraz big data management.)


mec. Michał Żmijewski – Adwokat, Lubasz i Wspólnicy – Kancelaria Radców Prawnych sp.k.

“Regulacje dotyczące marek, logotypów i fraz wykorzystywanych w działalności gospodarczej – ochrona prawna oznaczeń produktów, usług i przedsiębiorców.”
(Podstawowe informacje związane ze znakami towarowymi, ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i prawem autorskim, czyli wiedza, która przyda się nie tylko początkującym przedsiębiorcom. Jak zapewnić bezpieczeństwo swojemu biznesowi i zarazem upewnić się, czy nie naruszamy praw osób trzecich?)

Arieta Prusak – Prezes Agencji Marketingowej MOXIE

“Problemy branży modowej – jak wyzwania współczesnego rynku przekuć w sukces?”
(Na co, gdzie i w jaki sposób wydajemy pieniądze? Trendy w zachowaniu konsumentów w Polsce i na świecie. Millenialsi i pokolenie Z – dlaczego biznesy muszą bać się tych grup? Jak wydają pieniądze? Jak kształtują rynek? I przede wszystkim co to oznacza dla Twojego biznesu? Podczas prelekcji wskazane zostaną sposoby na dostosowanie istniejącego biznesu do zmieniających się warunków rynkowych. Przedstawione zostaną narzędzia online, w które warto inwestować.)

– Magdalena Karolkiewicz – PR&Marketing Coordinator, BIZUU i Anna Urbańska – Projekt Manager, BIZUU

“Licencje w świecie mody”

mec. Michał Kamiński – Content Manager, Grupa Domodi
“Skąd brać pomysły na treści – 13 sposobów, z których korzystamy w Grupie Domodi”

(Sadzając Mistrza Słowa przed czystą kartą, możesz liczyć na stworzenie 5-10-15 interesujących tematów. Może ciut więcej. W pewnym momencie odbije się od ściany. Przy okazji nabawi się migreny i opuści biurko, mając na ustach słowa „czacha dymi”. Inaczej będzie, gdy posadzisz go przed klawiaturą komputera z dostępem do internetu, dając listę 13 pomysłów na tworzenie treści. Nie tylko wspomniane wcześniej liczby ulegną zwielokrotnieniu, ale również na twarzy Mistrza dostrzeżesz szeroki uśmiech i usłyszysz „dziękuję”. Bezcenne! W trakcie prelekcji poznasz 13 sposobów na content – Michał Kamiński przedstawi konkretne rozwiązania pomocne przy generowaniu pomysłów na treści, z których korzysta w codziennej pracy. Będzie konkretnie!)

 – mec. Luiza Bakiewicz – Prawnik, Domański Zakrzewski Palinka sp. k.
“Nazwisko jako znak towarowy w branży fashion”

(Przesłanki oraz przeszkody w wykorzystaniu swojego bądź cudzego nazwiska jako znaku towarowego.)

 – Piotr Oracz – Prezes Zarządu, Loopa.eu Sp. z o.o

“Silnik Rekomendacji – jak skutecznie zachęcić klienta do e-zakupów”

(- Co to jest silnik rekomendacji? Jak spersonalizowane rekomendacje oddziałują na klienta?  Przekrój działania silnika w e-sklepie. Case Studies.)

 Tadeusz Żórawski – Chief Development Officer, SaveCart

“Jak zwiększyć sprzedaż w e-commerce o 20% lub więcej”

“Szyte na miarę” rozwiązania dla branży fashion nie są ramowymi wykładami jak na uczelni wyższej. Jest to dawka teorii połączana z praktycznymi warsztatami. Program spotkania został dostosowany do grupy docelowej. Skuteczne metody i aktualne trendy panujące na rynku zweryfikowały profil konferencji.

Pełną agendę można śledzić na bieżąco na stronie konferencji: http://pirbinstytut.pl/index.php/fashion

Lokalizacja wydarzenia:
Holiday Inn Łódź
Piotrkowska 229/231
90-456 Łódź

Śledź wydarzenie na Facebook: Kliknij tu
Obserwuj na Instagramie: Kliknij tu

W branży bieliźnianej (a właściwie to w całej branży modowej) ciałopozytywność  była jednym z najczęściej pojawiających się haseł w 2018 roku – dość powiedzieć, że hashtag bodypositive pojawił się przy 8,5 mln postów na Instagramie. Nic dziwnego, że zjawisko zaczęto analizować bardziej szczegółowo. I tak Leherpeur Paris postanowiło przyjrzeć się ciałopozytywnym wpisom i wyłoniło trzy główne nurty ciałopozytywności na Instagramie, każdy trochę inaczej realizujący postulaty ruchu. Oto one:

Pozytywne aktywistyki

Pozytywne aktywistki działają kolektywnie – lubią gromadzić się wokół ciałopozytywnych stron, publikują zdjęcia pokazujące niedoskonałości własnego ciała, chcą wspierać i edukować innych. Ich znakiem rozpoznawczym jest róż. Celowo przejęły kolor kojarzący się ze stereotypowym postrzeganiem kobiet oraz naiwnie rozumianej kobiecości i uczyniły z niego nowy symbol kobiecego ruchu. Charakterystyczną cechą pozytywnych aktywistek jest humorystyczny, lekko ironiczny ton, jaki często przybierają w swojej komunikacji. Jaki jest Instagram pozytywnej aktywistki? Bez filtrów, ale za to z wieloma błyszczącymi elementami. Kobiecy, naturalny, spontaniczny.

Ekopoetki

Ekopoetki to kobiety w pełni świadome swojego ciała. Nastawione na harmonię z naturą i samą sobą. Stawiają na holistyczne postrzeganie kobiet i otaczającej je rzeczywistości – dla nich branża modowa, kosmetyczna i lifestylowa płynnie się przenikają. Ich Instagram jest bardzo zmysłowy, o artystycznym zacięciu, podkreślający naturalne piękno kobiecych ciał. Jako metafor pozwalających poruszać delikatne tematy używają owoców i kwiatów. Kochają neobuduar – satynę, welur, miękkie materiały, naturalne pozy, grę światłocienia. I koronki, mnóstwo koronek.

Koniecznie zobaczcie wzruszający projekt Charlotte Abramov:

Waleczne Wenus  (zna ktoś lepsze tłumaczenie na Badass Venus?)

To wojowniczki, które wiedzą, jaką władzę daje im ich ciało i nie boją się z niej korzystać, tym samym odbierając z rąk mężczyzn prawo do definiowania słowa „seksowny/seksowna”. To typ divy, jak Beyonce, czy postacie w stylu Khaleesi z Gry o Tron. To także „badass mamas”, jak Madonna. Na Instagramie prezentują styl będący skrzyżowaniem klasycznej femme fatale z chic porno. Preferują paski, wiązania, hipnotyczne oświetlenie, fetysze. Lubią też rock&rolla, czarno-białe zdjęcia i nietypowe połączenia, jak bardzo koronkowa bielizna z męską piżamą.   

I na koniec “take home message”: ciałopozytywność to po prostu miłość do samej/samego siebie: