Kolekcje

Alice: How long is forever?;
White Rabbit: Sometimes, just one second’

JUST ONE SECOND to najnowsza, a zarazem najdłużej zapowiadana kolekcja marki WHITE RVBBIT, skierowana do pewnych siebie kobiet, dla których każda sekunda ma znaczenie. JUST ONE SECOND wyznacza nowy kierunek projektów tej młodej marki. Obok koronkowych braletek, które stały się znakiem rozpoznawczym brandu, pojawiają się zupełnie nowe konstrukcje, w znacznie większych niż dotąd rozmiarach – wszystkie uszyte w Polsce z troską o każdy detal.

WHITE RVBBIT do tej pory dał się poznać z kobiecych, często ekstrawaganckich projektów miękkiej koronkowej bielizny. Wśród projektów królowały nowoczesne braletki, wśród materiałów – koronki i hafty, wśród kolorów przede wszystkim czerń. Nowa kolekcja jest kontynuacją tego stylu, ale zdecydowanie zaskakuje różnorodnością konstrukcji i krojów. Obok koronkowych braletek pojawiają się balkonetki czy biustonosze typu half-cup, a dotychczasowa rozmiarówka S-XL ustępuje miejsca braffiterskim rozmiarom do miseczki H. Just One Second przynosi także nowe kolory koronek – choć główne modele promujące linię są dostępne w czerwieni, bieli i czerni, to towarzyszą im komplety w odcieniach bordo, butelkowej zieleni czy granatu. Pojawią się także nowe modele koronkowych szlafroków i koszulek nocnych wraz z koronkowymi akcesoriami, takimi jak opaski na oczy.

Poza funkcjonalnością i perfekcyjnymi konstrukcjami nowa kolekcja flirtuje z drapieżną zmysłowością podkreśloną detalami. Złote dodatki, ozdobne paski, dużo nieprzypadkowej przezroczystości – ta kolekcja nie ma za zadanie niczego maskować, ani niepotrzebnie zakrywać. Jej przeznaczeniem jest wydobycie piękna z ciała kobiety, takim jakie ono jest. Pokazanie, że jedna sekunda wystarczy, by zakładając bieliznę przenieść się w świat piękna i magii.

Od października w bieliźnianym butiku Apapat w Warszawie dostępna jest kultowa (przynajmniej w branży bieliźnianej) włosko-rumuńska marka I.D. Sarrieri. Przyznam szczerze, że od zawsze wrażenie robiły na mnie lekkie jak mgiełka, półprzezroczyste materiały misternie zdobione fantazyjnymi haftami i aplikacjami (okazuje się, że to często ręczna robota!), które mogłam podziwiać podczas prezentacji nowych kolekcji tej marki na targach w Paryżu. Słynne francuskie koronki Chantilly oraz fantazyjne zdobienia to zresztą znaki rozpoznawcze I.D. Sarrieri. Kolekcje marki zazwyczaj utrzymane są w stylu pałacowym, ale w takim dobrym, szlachetnym wydaniu, czyli jest elegancko i zjawiskowo, a nie kiczowato czy oczopląsowato.

Nie ukrywam, że uwielbiam podglądać ich projekty i cicho wzdychać, bo raczej nie dane mi będzie w tej bieliźnie pochodzić. Z dwóch powodów: rozmiarów (tu może bym się jeszcze jakoś zmieściła, udając, że dobre dopasowanie nie zawsze musi być takie dobre;) oraz cen (póki co sponsora na takie zachcianki brak;).

Rozmiarowo marka zamyka się na misce DD, także jak wspominałam obdarzone większym biustem fanki luksusowych kompletów nie wydadzą stosów złotych monet na tiulowe biustonosze z bajecznymi haftami (cena około tysiąca złotych), ornamentalnie zdobione boskie majtki z wysokim stanem (kolejne tysiąc złotych), czy zwiewne halki (dwa tysiące złotych).

Gdybym był bogaczem…dejdel didel dejdel digu digu didel, dejdel dum…

A wy ile byłybyście skłonne wydać na bieliznę?

Oprócz wiodących firm bieliźnianych na naszym rynku możemy odnaleźć także młode marki, które przebojem podbiły serca klientek. Ich wyroby są kwintesencją klasyki, elegancji i wygody. Trzy marki, trzy profile i jeden cel: tworzyć bieliznę jedyną w swoim rodzaju.

LUNABY, czyli luksusowe piżamy

Twórczynią marki Lunaby jest Joanna Glogaza, autorka bloga styledigger.com (aktualnie znajdującego się pod nowym adresem joannaglogaza.com – przyp. red.), która zajęła się tworzeniem piżam, bo… nie mogła znaleźć żadnej odpowiedniej dla siebie. Jak sama mówi, wszystkie piżamy, na które trafiała dotychczas, były albo niewygodne, albo uszyte z kiepskich materiałów. W Lunaby do produkcji wykorzystywana jest przede wszystkim polska bawełna, latem dodawany jest delikatny batyst, a zimą ciepła flanela. Przy bardziej bieliźnianych modelach marka korzysta z zagranicznej wiskozy i poliamidu, które w kraju są trudno dostępne. Jak mówi twórczyni marki: „Najtrudniejsze na początku było dla nas znalezienie odpowiednich materiałów. Dla producentów nasze zamówienia były za małe, a materiały z hurtowni nie do końca spełniały nasze oczekiwania. Trudne było też skompletowanie wszystkich pozostałych dodatków – odpowiednich gum, lamówek i tak dalej, bo zależało nam na jak najlepszej jakości”. Inną trudnością napotkaną na samym początku działalności było znalezienie szwalni czy konstruktorki. Na szczęście rozpoznawalność Joanny w sieci i wartości, którymi kieruje się na co dzień – celebrowanie codzienności czy jakość ponad ilość – spowodowały, że marka szybko podbiła serca klientek wyznających te same zasady. Jak dodaje właścicielka Lunaby: „Piżamy to o tyle wdzięczny produkt, że często kupowane są na prezent – czy to dla panien młodych, czy na święta, czy na walentynki, ta kula śnieżna rośnie więc dosyć szybko.” Tym, co wyróżnia markę na tle innych, jest z pewnością dobór dobrych tkanin, z możliwością personalizacji! Kolekcje Lunaby są skierowane do osób, które celebrują codzienność, lubią czuć się dobrze w domu, a spanie w rozciągniętym T-shircie psuje im humor. Przy tworzeniu kolekcji, ważny jest pragmatyzm – dostępność materiałów, analiza sprzedaży w poprzednich sezonach, ale także równie ważne podejście: „co sama miałabyś ochotę włożyć?”. Takie podejście jest bardzo pożądane, zwłaszcza u kogoś, kto decyduje się na tworzenie własnej marki odzieżowej. Jak mówi Joanna: „Koniecznie trzeba się  nastawić przede wszystkim na robienie biznesu. Trzeba zaprzyjaźnić się z tabelkami w Excelu, analizą statystyk sklepu internetowego, obsługą klienta i mnóstwem innych rzeczy, które nie mają nic wspólnego z projektowaniem nowych wzorów czy wybieraniem kolorów tasiemek. Prowadzenie własnej marki odzieżowej to przede wszystkim biznes, i to wcale niełatw”. Co ciekawe, na podstawie swoich doświadczeń Joanna stworzyła cały kurs online na temat zakładania własnej marki odzieżowej. Co do dalszych planów Lunaby – będą one skierowane na rynek prezentowy, co w związku ze zbliżającym się okresem świątecznym jest kolejną mądrą strategią marki. Więcej luksusu: www.lunaby.com

WHITE RVBBIT z miłości do koronek

Kolejną marką, która jest rozpoznawalna nie tylko w sieci i której produkty są obiektem pożądania, jest WHITE RVBIIT, stworzona przez Katarzynę Witkiewicz. Marka niedawno świętowała swój pierwszy rok działalności i, jak wynikło z rozmowy, nie zwalnia tempa. Powstała z fascynacji rzemiosłem i „magicznej” mocy koronek, które wyzwalają kobiecą pewność siebie. Symbolem marki jest nie bez powodu biały króliczek, zapraszający kobietę na drugą stronę lustra, do magicznej krainy stworzonej tylko dla niej. Stąd też właśnie wzięła się nazwa WHITE RVBBIT – z literką „V”, czyli lustrzanym odbiciem „A” sugerującym, że poza magią jest tu też odrobina nieporządku i szaleństwa, towarzyszących każdej kobiecie. Jak w każdej sytuacji, tak i tutaj, początki marki nie były łatwe. Sama Katarzyna mówi: „Najtrudniej było chyba przejść od marzenia, a potem planu do konkretnego efektu w postaci gotowej kolekcji – i pogodzić się z tym, że wszystko wymaga aż tyle czasu. Kiedy zaczynałam, wszystko wydawało się proste. Myślałam, że wiem jak przygotować pierwszą minikolekcję, w jaki sposób ją uszyć, skąd wziąć najpiękniejsze materiały i jak zainteresować pierwsze klientki. Wydawało mi się, że to układanka, którą mogę ułożyć w przerwie na kawę. Co ciekawe – niemal wszyscy twierdzili, że tworzenie marki bielizny to jedno z najtrudniejszych zadań jakie stoją przed projektantem w świecie fashion, że dużo łatwiej jest zająć się każdym innym działem. Mogę tylko potwierdzić, że to trudne zadanie, ale czy najtrudniejsze – tego jeszcze nie wiem”. Bielizna WHITE RVBBIT w opinii klientek charakteryzuje się jakością i przede wszystkim delikatnością, jakiej nie znalazły nigdzie indziej oraz… pomocnym króliczkiem, dzięki któremu ta marka jest najmilszą marką w sieci. Sama inspiracja „Alicją w krainie czarów” wyróżnia ją na tle innych, bo jej klientkami są zarówno młodsze kobiety, które dopiero poszukują elementów podkreślających ich piękno i zmysłowość, jak i te starsze, które doskonale wiedzą, jak być pewnym siebie. Podobnie jak w przypadku Lunaby, tak i WHITE RVBBIT stawia na doskonały dobór materiałów. Jak mówi twórczyni marki: „Dobrze dobrany materiał daje spektakularny efekt, natomiast źle dobrany przekreśla cały potencjał. I nie chodzi tylko o to, jak dana koronka wygląda czy też jaki ma wzór, ale także o to, jak pracuje na ciele, jak bardzo jest elastyczna, jakie daje możliwości konstrukcyjne”. Prawdopodobnie dlatego największym hitem okazał się model Mad Cat No.3, choć głos redakcji nie może przejść obojętnie obok Mad Cat No.5. Dalsze plany marki to wprowadzenie kolejnych modeli oraz stworzenie nowej, zaskakującej wiosennej kolekcji. Więcej magii: www.whitervbbit.com

BIKINI ON TOAST z historią przyjaźni w tle

Twórczynie marki Bikini On Toast – Kamila, Anna i Aleksandra – od lat zajmują się sektorem kostiumów kąpielowych, uczestnicząc w procesie projektowania i produkcji. Całkiem niedawno zdecydowały się na stworzenie własnej marki, która wyróżnia się żywymi kolorami, najnowszymi trendami, pozostając przy tym elegancką i idealną dla każdej kobiecej osobowości i sylwetki. Wśród propozycji nie brakuje propozycji kostiumowych dla sportsmenek, fashionistek, femme fatale czy kobiet ceniących sobie ponadczasową klasykę. Nazwa marki to pierwsza z wielu historii z życia prywatnego, która nadaje marce niepowtarzalny stylu. Geneza nazwy związana jest z historią sprzed lat, kiedy to jej twórczynie podczas wizyty w Kornwalii, usłyszały piosenkę pt. „Californian Gurls” (w wykonaniu Katy Perry – przyp. red.). Fragment tekstu “California gurls We’re unforgettable / Daisy dukes Bikinis on top” skłonił panie do refleksji, dlaczego wspomniane w piosence dziewczyny mają „bikinis on toast”… Jak się okazało, to zabawne wspomnienie stało się idealnym wyznacznikiem charakteru marki i nadało jej przewrotną nazwę. Bikini on Toast to marka jak żadna inna, której klientką jest obywatelka świata – otwarta na nowości, radosna, przebojowa i odważna. Dlatego też sama sesja zdjęciowa odbyła się nie na tle błękitu morza, a… w hotelu na warszawskiej Pradze! Co trzeba przyznać, jak na markę produkującą kostiumy kąpielowe jest niespotykane, ale świadczy o dużej odwadze i konkretnym pomyśle.

Podobnie jak w poprzednich dwóch markach twórczynie i tutaj stawiają na najwyższej jakości materiały. W produkcji wykorzystywana jest włoska lycra, bo jak mówią Bikinianki: „Włosi od zawsze słyną z zamiłowania do mody. Zarówno znane domy mody, jak i przeciętni Włosi wybierają to, co najlepsze. Materiały są trwałe, lekkie i eleganckie. My chcemy być najlepsze, dlatego też wybieramy to, co będzie najlepsze dla naszych klientek, oferując im jakość. Natomiast wszelkie dodatki, które tworzą całość kostiumów, to współpraca z polskimi producentami. Niektórzy z nich tworzą ofertę indywidualną według naszych potrzeb i projektów”. To, co dodatkowo wyróżnia ofertę Bikini On Toast, to odważne połączenia kolorystyczne i połączenia krojów, dlatego też na stronie internetowej marki można dowolnie skomponować swój wymarzony strój na plażę. Jak podkreślają Kamila, Anna i Aleksandra, każda z nich jest inną osobowością: „Nasza marka to trzy różne kobiety, trzy różne temperamenty i trzy różne bagaże doświadczeń” i to pewnie dlatego Bikini On Toast już niebawem podbije serca całej rzeszy klientek. Więcej pozytywnej energii: www.bikiniontoast.com

Pierwsza kolekcja strojów kąpielowych marki Urban Legend to przede wszystkim wyszukane kroje i fasony, które podkreślają kobiecą sylwetkę. Oprócz asymetrycznych kostiumów z wycięciami i falbankami w kolekcji można znaleźć klasyczne, minimalistyczne modele, które doskonale pasują do codziennych stylizacji. W egzotycznej sesji zdjęciowej dla marki wystąpiła modelka, Kilija Rioja, w obiektywie Dominika Śmiałowskiego.

URBAN LEGEND to marka tworzona przez kobiety dla kobiet, dlatego dobrze rozumie potrzeby konsumentek. Filozofią marki jest ideologia body positive, czyli pokazanie kobietom, że każda z nich jest piękna, niezależnie od rozmiaru, czy typu figury.Urban Legend chce inspirować dziewczyny do odkrywania świata i samych siebie. Hasłem przewodnim jest “EXPLORE”, czyli rozwijaj się i odkrywaj świat.

Kostiumy kąpielowe, stworzone z wysokiej jakości włoskich materiałów, będzie można kupić poprzez stronę internetową www.urbanlegendbrand.com z dostawą w dowolne miejsce na świecie. Stroje dostępne są również w butikach stacjonarnych w Berlinie, Wiedniu, Bratysławie oraz w Warszawie i jeszcze w tym sezonie będą pojawiać się w kolejnych krajach, nie tylko europejskich.

Najnowsza kolekcja rajstop wzorzystych na sezon jesienno-zimowy jest tajemnicza i oniryczna niczym piękny, nocny motyl. „Catalana” w bezruchu zlewa się z korą drzew, a w locie sposobem ułożenia skrzydeł przypomina liść. Jego ubarwienie przywołuje skojarzenia z aksamitnym mchem, misterną, hiszpańską koronką czy patchworkowym haftem w odcieniach czerni, brązu, czasem granatu lub fioletu. Te desenie i kolory są motywem przewodnim zimowej linii.

Tegoroczna odsłona Golden Line jest niezwykle kobieca, elegancka, ale i komfortowa, niczym druga skóra. Wśród wzorów królują klasyczne formy: kropeczki, prążki, kokardki, ale odnajdziemy tu również motywy roślinne, subtelne urozmaicenia i zdobienia połyskującą nitką. Oprócz rajstop w tym sezonie przygotowaliśmy ciepłe zakolanniki oraz błyszczące skarpetki, idealnie pasujące do spodni.

fiore-aw-2017-1 fiore-aw-2017-2 fiore-aw-2017-3 fiore-aw-2017-5 fiore-aw-2017-6 fiore-aw-2017-7 fiore-aw-2017-8 fiore-aw-2017-9

Od dwudziestu lat Agent Provocateur jest jednym z liderów w kreowaniu seksownej bielizny dla kobiet. W kolekcji jesień-zima 2016 ujrzymy propozycję bielizny dla nowoczesnej kobiety we wszystkich jej życiowych rolach. Kwintesencję kobiecej zmysłowości i seksapilu tym razem uchwycił Mario Sorrenti. Fenomenalny fotograf połączył siły z Agent Provocateur, aby stworzyć kampanię na obecny sezon, z udziałem olśniewającej nowoczesnej muzy Abbey Lee Kershaw.

Byłam absolutnie zafascynowana pracą z Mario” – wspomina Sarah Shotton, dyrektor kreatywna Agent Provocateur. „Nigdy wcześniej nie widziałam, żeby ktoś pracował w taki sposób. Na zdjęciach widać jego uwielbienie dla marki Agent Provocateur; pragnął bardzo czystych zdjęć – nic poza Abbey, bielizną i tym fascynującym magnetyzmem, który ich połączył. To była niezwykle seksowna sesja.”

aw16_campaign_eliza_cmyk_lr

Wyborowi bielizny do najnowszej kampanii przyświecał jeden cel – zadbanie o nowoczesne kobiety poprzez kolekcję pełną różnych modeli gotowych do łączenia ze sobą na wiele sposobów w zależności od nastroju i okazji. Od pojedynczych francuskich fig po rzucający na kolana gorset stworzony z koronki Chantily pokrytej warstwą połyskującego silikonu – każdy projekt z nowej kolekcji może być noszony samodzielnie lub w dowolnym połączeniu z innymi, zgodnie z tym co podpowiada nasza fantazja.

aw16_campaign_deziree-corset_cmyk_lr

Abbey Lee Kershaw to według marki ucieleśnienie nowoczesnej kobiety. Aktorka, modelka, artystka, muzyk – jest fantastycznym przykładem nowoczesnej kobiecości. „Pomimo swojej urody i osiągnięć Abbey nie jest onieśmielająca. Tym ujęła mnie przy pierwszym spotkaniu” – mówi Shotton. „Jest beztroska, towarzyska i pełna wrodzonego seksapilu, ale w taki sposób, że masz ochotę spędzać z nią czas. To stuprocentowa kobieta Agent Provocateur.”

Dodatkowe zdjęcia:

aw16_campaign_thea-jacket_greta-lingerie_cmyk_lr aw16_campaign_saffi_cmyk_lr aw16_campaign_audrey-black_cmyk_lr aw16_campaign_deziree-gown_cmyk_lr aw16_campaign_joan_cmyk_lr

Marka Gatta przygotowała wyjątkową propozycję dla pań, które chcą podkreślić atuty swojego ciała i zrobić wrażenie na swoich mężczyznach. Kolekcja Ars Amandi, w której skład wchodzą niezwykłe modele pończoch, kabaretek i  strip panty – to seksowny, a zarazem subtelny sposób na rozbudzenie męskiej wyobraźni…

Ubierz się w zmysłowość…

Najnowsza kolekcja od Gatty inspirowana jest słynnym rzymskim dziełem Owidiusza „Ars Amandi” (w tłum. Sztuka Kochania) oraz motywami z indyjskiej encyklopedii miłosnych igraszek, czyli kamasutry. To nowa, bardzo sensualna propozycja rajstop i pończoch, z lekką nutą erotyzmu. To esencja kobiecości – modele bardzo podkreślają uroki kobiecego ciała i w wysmakowany sposób zapraszają do miłosnej gry. Nazwy poszczególnych propozycji są zaczerpnięte od imion rzymskich bogiń m.in. Dione, Bellona, Talia i Astrea. Każda z nich kusi na swój sposób:

  • TALIA to imitacja pasa do pończoch;
  • DIONE to klasyczna kabaretka połączona z koronkowymi, mocno wyciętymi majtkami;
  • ASTREA posiada ozdobną część majteczkową, z ciekawym motywem tasiemek na pośladkach zwieńczonych delikatną kokardką;
  • BELLONA z kolei to model typu strip panty z częściowo wykrojoną częścią majteczkową i obszytą koronkową lamówką.

Najbardziej seksownymi i zarazem odważnymi modelami w kolekcji są pończochy samonośne wykończone flokowaną koronką z motywami z kamasutry. Na subtelnej tiulowej siateczce w kolorze cielistym prezentuje się czarny, aksamitny w dotyku wzór z postaciami w miłosnym uniesieniu, ukrytymi w gąszczu rajskiego ogrodu.

Modele z kolekcji Ars Amandi – zmysłowe pończochy, strip panty, kabaretki – to sposób na odkrywanie swojej sensualności na nowo. To wzbudzenie chęci odkrywania nowych obszarów na erotycznej mapie ciała.

Zmysłowa kolekcja wymaga odpowiedniej oprawy i wysmakowanej szaty graficznej, zatem modele z tej linii znajdziemy w satynowym pudełku, przypominającym swoim wyglądem książkę. Wzrok przyciągają także sensualne i zalotne zdjęcia, które prezentują produkty z kolekcji.

Tworząc kolekcje na sezon wiosna – lato projektanci odzwierciedlają miłość do bielizny, jak i kobiet ją noszących. Najnowsza kolekcja Twin Lingerie jest poświęcona kobietom uwodzicielskim, pewnym siebie i z pasją, dla których każdy szczegół jest istotny.

W tym sezonie do naszej dyspozycji mamy dwie kolekcje: Wedding i Fashion. Pierwsza skierowana jest do przyszłych pań młodych, ale te z nas, które cenią sobie białą bieliznę, na pewno też coś znajda dla siebie, niezależnie czy w tym sezonie wybierają się przed ołtarz, czy też nie. Na wyróżnienie zasługują modele Eleonora i Gala. ELEONORA to “ponadczasowa elegancja” zainspirowana divą filmową. Bielizna wykonana jest na tiulu, który sprawia iluzję drugiej skóry. Jest on tkany bardzo delikatnym haftem kwiatowym co dodaje subtelności całej serii. Natomiast GALA jest subtelna i delikatna, a przede wszystkim bardzo romantyczna. Również jest wykonana na tiulu, a delikatny haft z domieszką nitki bawełnianej i wiskozowej jeszcze bardziej podkreśla jej subtelność i ducha niewinności. Kolekcja usłana kwiatowymi bukiecikami podkreśla bogatą stylistykę.

S2689_B2686 S2683_BS2685

FASHION to spotkanie z Paisley, Fiorenza i Livia.
To, co charakteryzuje PAISLEY to najczystsze kolory natury. Propozycje wzoru w połączeniu z żakardową koronką, łączy w sobie wszystkie modne palety kolorów z podstawą niebieskiego. Jednak nie zabraknie akcentów żółtego, pomarańczowego, zielonego i fioletowego. Efekt końcowy to bardzo świeża propozycja idealna pod odzież wierzchnią. FIORENZA to przede wszystkim wystawne i wykwintne szczegóły kwiatowe haftu na tiulu plumetti z efektem trójwymiarowym sprawiających, iż ta kolekcja jest synonimem luksusu i kobiecości. Przeznaczona dla kobiet z klasą. ostatnia z nich, LIVIA, stworzona jest dla kobiety subtelnej i tajemniczej , aby jeszcze bardziej podkreślić jej naturalne piękno. Pomyślana jest jako zbiór czystej linii, poszukującej komfortu i kształtowania kobiecego ciała. Delikatna w dotyku z wysokiej klasy tkaniny satynowej z dodatkiem lycry, która podkreśla i modeluje piękne kształty kobiece.

S2702_B2702

Macie już swoich faworytów?

Z jednej strony pewne siebie, odważne i przebojowe a z drugiej wrażliwe, delikatne i pełne wdzięku. Złożoność kobiecej natury od zawsze była natchnieniem dla wszystkich twórców: malarzy, pisarzy, a także projektantów. Zainspirowała również Gabriellę, której najnowsza kolekcja wiosna-lato 2016 jest wyrazem wyjątkowego charakteru kobiety. To połączenie dwóch zupełnie różnych światów, które drzemią w każdej z nas.

City Collection to drapieżny streetowy look ukazany w wyrazistych, geometrycznych wzorach. Fashion Collection, nawiązując do bardzo modnego stylu boho, stawia na zwiewne, kwiatowe i inspirowane folkiem motywy.

gabriella wiona-lato2016

Dwa oblicza kobiecości rozróżnia również kolorystyka i stylistyka samych opakowań. Widzimy na nich wiosnę i lato w mieście, gdzie dominuje kontrast czerni i bieli, geometria, minimalizm i surowość formy. Druga część kolekcji przedstawia sielankę w otoczeniu bliższym naturze, zanurzonym w prawdziwej ferii kolorów, które wspaniale komponują się z kwiecistym wzorami.

gabriella wiona-lato 2016 (2)

Czy da się połączyć mocny rockowy charakter z subtelnym dziewczęcym wdziękiem? Z pozoru – nie do wykonania, a jednak udało się to w tym sezonie marce Gabriella. Dwie różne odsłony kolekcji doskonale uzupełniają się i stanowią, absolutny must have każdej wiosennej szafy.

FreshMail.pl