zakupy

Piękna bielizna to taka, w której kobieta pięknie wygląda. Jak to sprawdzić w sklepie internetowym? By uniknąć zwrotów i dodatkowo – niczym doświadczony sprzedawca – pokazać klientce najnowsze trendy czy wzory, które ją zainteresują, w sklepie internetowym trzeba pracować nad jak najlepszym zaprezentowaniem bielizny.

  1. Zadbaj o podstawy

Warto najpierw upewnić się, że kobieta, oglądając stanik czy majtki, ma wszystkie niezbędne informacje do podjęcia decyzji, np.: rozmiar, który oznacza nie tylko „65FF”, ale odsyła do tabeli rozmiarów producenta, w której można sprawdzić, że w takim wypadku obwód pod biustem powinien wynosić ok. 70 cm, a obwód biustu – ok. 94 cm. Albo podpowiedzi: „producent A oferuje staniki w dość ścisłych obwodach, dlatego radzimy wybór obwodu o rozmiar większego niż u producenta B”.

Bardzo ważny jest także skład materiałowy – zwłaszcza dla klientów o wrażliwej skórze czy preferujących określone materiały (bawełna, jedwab).

Poza ceną produktu, do podjęcia decyzji potrzebna jest też informacja o kosztach dostawy i czasie realizacji zamówienia (np. w ciągu 3-5 dni roboczych, albo: produkt na zamówienie, czas realizacji: 2-3 tygodnie).

Przed uruchamianiem kampanii marketingowych trzeba upewnić się, że działania promocyjne nie pójdą na marne, tzn. w żadnym z opisów promowanych produktów nie brakuje informacji na tyle istotnych, by klientka nie mogła bez nich podjąć decyzji i kupić produktu.

kampaniaslubne
Przykład powiązania kategorii bielizny z kampanią marketingową – sklep prezentuje klientce staniki, które pasują do sukni ślubnej (kolor: zbliżony do koloru skóry, ramiączka: bez lub odpinane).

 

  1. Jaka to okazja? Ślub, zawody sportowe, plaża

Podział na bieliznę codzienną i kostiumy kąpielowe to coś oczywistego w większości sklepów. zwykły biustonosz od biustonosza będącego częścią kostiumu różni się nazwą produktu, więc grupowanie towaru na stronie internetowej nie jest trudne. Przy wykorzystaniu konkretnych cech towaru (np. kolor – biały, kremowy, cielisty) można tworzyć grupy, które odpowiadają konkretnym okazjom w życiu kobiety, takim jak ślub, macierzyństwo, czy zawody sportowe.

Z tak przygotowanymi stronami sklepu internetowego (pokazującymi grupy produktów powiązane wspólną okazją – cechami bielizny) można prowadzić kampanie marketingowe kierowane do określonej grupy. Np.: specjalna oferta staników sportowych dla klientek sieci fitness albo mailing ze specjalną ofertą staników ślubnych dla czytelniczek serwisu internetowego o tematyce ślubnej.

  1. Seksowny to nie kolor ani rozmiar

Bardzo ciekawym rozwiązaniem prezentowanym w sklepach internetowych jest tworzenie kolekcji tematycznych – tzn. pokazywanie produktów teoretycznie ze sobą niepowiązanych.

Tradycyjny podział w internetowych półkach sklepowych uwzględnia np. typ bielizny – figi, stringi, bokserki, biustonosze usztywniane, dla karmiących, bez ramiączek itd. Żeby zainteresować klientki, można pokusić się o stworzenie nowej kategorii, np.: Seksowne zestawy na randkę. Oczywiście kłopot może sprawić wybór odpowiednich produktów z całego asortymentu, ale w tym można się np. zdać na opinie klientek i stworzyć listę Najseksowniejszych kompletów według naszych klientek.

Podobną kategorię mogą tworzyć np. Najwygodniejsze staniki wedługg naszych klientek, czy po prostu – Bestsellery. Pokazując produkty w takich zestawach dodatkowo, oprócz prezentowania ich podstawowych cech, sprzedawca daje też ważny komunikat – ta bielizna podoba się innym kobietom i sprawdziła się w użyciu.

W ten sposób sklep internetowy może prezentować bieliznę tak, jak zrobiłby to sprzedawca, tzn. informując klientkę o tym, że ten model najczęściej wybierają młode mamy, a ten – kobiety, które uprawiają sport.

Bielizna jest wówczas pokazywana w mniej standardowych kryteriach, przez cechę – wygodna, seksowna. Do tego jednak trzeba zaangażowania sprzedawcy czy klientek, bo mnie można tego jednoznacznie określić, np. przez kolor.

  1. Korzystaj z okazji, podążaj za modą

Po premierze filmu „50 twarzy Greya” sklepy z bielizną – również internetowe – wykorzystały okazję i przygotowały listy produktów, które mogą połączyć takim właśnie wspólnym hasłem.

Co ciekawe, większość produktów prezentowanych dziś jako elementy zestawu „50 twarzy Greya” to ta sama bielizna, którą wcześniej można było znaleźć w kategoriach „erotyka”.

googlekampania
Wiele klientek zaczyna poszukiwania bielizny od Googla – pytając o produkt taki jak np. biustonosz ślubny.

 

Jak to pokazać w sklepie internetowym?

Wiele e-sklepów grupuje produkty w takie kategorie, dodatkowo pozwala klientom filtrować produkty po podstawowych parametrach, takich jak kolor, cena, rozmiar itd. Jednak przy tak wielu grupach i rodzajach bielizny klient może poczuć się przytłoczony. Ciekawym rozwiązaniem są tzw. kampanie doradcze – polegające na przeprowadzeniu klienta przez krótki quiz i zapytaniu go, o jaki produkt może chodzić. Przykład: zadanie trzech pytań: o okazję (na co dzień, ślub, zawody sportowe, do pracy, na wakacje, dla mamy), o rozmiar (by uniknąć prezentowania produktów, których i tak rozmiaru nie ma w sklepie) i np. przedział cenowy. Po udzieleniu odpowiedzi przez klientkę sklep prezentuje kilka najlepszych dla niej produktów.

By w pełni wykorzystać różne możliwości prezentowania towaru, sklep internetowy powinien być wyposażony w sprawny system do online merchandisingu (zarządzania ofertą).

Sprzedawcy internetowi mają wiele problemów związanych z opisami produktów – np. różne wartości dla tych samych parametrów, obwód 28 i 60 jest tym samym obwodem, ale podanym w różnych skalach. Kolor „biel” i „biały” to te same kolory, ale inaczej zapisane. Dlatego jeśli sprzedawca chce stosować online merchandising (sprawnie zarządzać ofertą produktową), powinien umieć radzić sobie z takimi kłopotami.

Na co warto zwrócić uwagę przy wybieraniu technologii do online merchandisingu?

Strona internetowa i półki sklepowe mają to samo zadanie przed sobą – sprzedawać. Online merchandising to przede wszystkim:

  • atrakcyjna prezentacja towarów;
  • ułatwienie odnalezienia poszukiwanego produktu;
  • usprawnienie prowadzenia działań promocyjnych;
  • doprowadzenie do sprawnego przebiegu transakcji (zakupu towaru).

Przy wyborze technologii warto sprawdzić, czy system będzie skuteczny przy tych czterech punktach. Sklepowa wyszukiwarka – dla niecierpliwych klientów z konkretnym zapytaniem – powinna spełniać swoje zadanie, nawet jeśli klient np. pomyli się w nazwie produktu (przykład: „panchae” zamiast „panache”).

Usprawnienie działań promocyjnych to m.in. wspomniane wcześniej łączenie produktów w grupy dla konkretnych klientów (np. mam, uprawiających sport), by następnie wykorzystać je w kampaniach. Technologia powinna dawać sprzedającemu możliwość tworzenia takich specjalnych grup. Dodatkowo – dobrze, jeśli jest w stanie tworzyć także automatyczne rankingi na podstawie zachowań klientów.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób sprzedawca będzie mógł obsługiwać system – czy każdą zmianę może wprowadzić sam, na przykład w panelu administracyjnym, czy raczej będzie musiał angażować w te prace programistów? Drugi sposób zwykle pociąga za sobą znacznie większe koszty.

50shades_of_grey
klep internetowy LiParie utworzył specjalną kategorię produktów: 50 shades of Grey. Mimo że nazwa nie nawiązuje do konkretnych cech produktu, np. koloru, kroju czy zastosowania, to klientki mają już co do niej określone oczekiwania i kategoria budzi ciekawość.

 

Daj się ponieść wyobraźni

Na pokazanie bielizny w interesujący sposób jest nieskończenie wiele sposobów – tyle, ile pomysłów mogą mieć sprzedawcy. Ograniczeniem może być powierzchnia i zabudowanie tradycyjnego sklepu – albo technologia używana w internetowym. W tym drugim przypadku do wyboru jest wiele nowoczesnych, ciekawych rozwiązań, dlatego warto szukać tych najlepszych, żeby śmiało prezentować klientkom ich ulubione produkty.

Katarzyna Jeznach
FACT-Finder, Symcore

Wybór, jaki oferują obecnie sklepy bieliźniarskie online, jest zazwyczaj imponujący i zachęca do rezygnacji z odwiedzin w sklepie stacjonarnym w zamian za szeroką ofertę i pełną rozmiarówkę. Z drugiej strony rozbudowanie katalogu produktów wymusza na sprzedającym zoptymalizowanie wyszukiwania i nawigacji w sklepie, tak by klienci mogli łatwo znaleźć interesujący ich produkt, a tym samym chętniej dokonać zakupu.

Czytelność i intuicyjność nawigacji w e-sklepie to jednak tylko podstawowe przygotowanie platformy na odwiedziny klienta. Jeżeli prowadzącemu sklep internetowy zależy na zwiększeniu konwersji, czyli zamianie odwiedzającego na kupującego, a także utrzymaniu jej na odpowiednio wysokim poziomie, powinien zapoznać się z pojęciem merchandisingu, a następnie umiejętnie wykorzystać jego narzędzia w realizacji własnych celów. Dzięki temu możliwe będzie inspirowanie klientów do zakupu, zwiększenie wpływu na trendy i tendencje sprzedaży, promowanie poszczególnych produktów lub ich grup.

PO PIERWSZE INFORMACJA

rys.1
Dobra wyszukiwarka w sklepie internetowym powinna być odporna na błędy w pisowni i literówki.

Odnajdywalność i rozpoznawalność produktu w sklepie internetowym są zależne od jego sposobu prezentacji i opisu. Najlepiej, aby każda pozycja, oprócz przypisanych nazwy i dłuższego opisu, została oznaczona odpowiednimi atrybutami (cechami), takimi jak np. kolor, materiał, typ, rozmiar itp. Z pomocą filtrów wyszukiwania pozwoli to ułatwić działania w ramach sklepu zarówno kupującemu, jak i sprzedającemu – klient jednym kliknięciem zawęzi wyniki wyszukiwania, zaś sprzedawca, również jednym kliknięciem, wygeneruje podstrony z produktami powiązanymi tematycznie. Nie można oczywiście zapominać o podstawach – atrakcyjne zdjęcie, widoczność nazwy, ceny i opisu, możliwość zmiany układu katalogu (siatka/lista/rozmiar obrazów), przejrzysta kategoryzacja, widoczność menu i wiele innych czynników decydują o tym, czy klient zdoła znaleźć produkt, a następnie czy się nim zainteresuje wystarczająco, by chcieć go kupić.

Dopracowany katalog produktów jest zależny od systemu wyszukiwania w sklepie internetowym. Należy pamiętać, że wyszukiwarka wyszukiwarce nierówna i to nie tylko ze względu na trafność. Oprócz tego, że dobra wyszukiwarka, generując wyniki, powinna brać pod uwagę całe opisy, nie tylko nazwę, a także przypisane atrybuty oraz popularność produktów (historia zakupów i wyszukiwania), powinna być również odporna na błędy w pisowni i literówki. Tylko w taki sposób zagwarantujemy, że zrobiliśmy wszystko, by pomóc klientowi w trafieniu do poszukiwanej pozycji.

PO DRUGIE REALIZACJA

Zanim zabierzemy się do wdrażania właściwych kampanii merchandisingowych, kontunuujemy weryfikację „e-commerce’owych basic’ów”. Co jakiś czas koniecznie należy sprawdzić ścieżkę zamówienia pod kątem technicznym i użytkowym – czy wszystko działa poprawnie, czy dostępne jest wystarczająco wiele opcji zapłaty i dostawy, czy klient ma dostęp do wszystkich potrzebnych informacji i czy zakup nie pochłania za wiele czasu (nie jest zbyt skomplikowany).

Klienci lubią mieć wybór, mają różne przyzwyczajenia i preferencje – większa ilość opcji zapłaty i dostawy oznacza większą liczbę klientów decydujących się na zakup. O ile samo przeglądanie oferty i etap podjęcia decyzji może im zająć więcej czasu, o tyle sama czynność złożenia zamówienia i zapłaty powinny być maksymalnie uproszczone i skrócone, wszystko dla wygody kupującego. Ten zaś, gdy dokona już u nas zakupu i otrzyma właściwy produkt we właściwy sposób, stanie się klientem zadowolonym, który nie tylko prawdopodobnie wróci do nas przy kolejnej okazji, ale również poleci sklep znajomym.

PO TRZECIE INSPIRACJA

Sprzedaż internetowa nie jest aż tak różna od tradycyjnej pod wieloma względami. Tak samo wysokie pozostają wymagania klientów co do poziomu obsługi – sprzedawca w sklepie online musi zadbać o obsługę również, a nawet przede wszystkim, w trakcie dokonywania zakupu – zabiegać o klienta, doradzać mu, podsuwać pomysły i dostosować prezentowane produkty do potrzeb indywidualnych. Na szczęście istnieją do tego skuteczne narzędzia i sposoby.

Kanał sprzedaży online daje sprzedawcy możliwość wywierania wpływu na ścieżkę klienta już od momentu wpisania przez niego w okno wyszukiwarki pierwszych słów. Na tym etapie wykorzystanym narzędziem są podpowiedzi do wyszukiwania. Pomimo swej prostoty jest niezwykle skuteczne i ma ogromny potencjał wsparcia sprzedaży. Rozbudowana wyszukiwarka umożliwi priorytetyzację produktów według preferencji sprzedawcy i dostosowanie wyświetlanych podpowiedzi do stworzonego rankingu. Stanowi to sposób na lepsze zarządzanie stanem magazynowym poprzez lepszą odnajdywalność wyprzedawanych produktów, powiązanie z prowadzonymi kampaniami reklamowymi, a także dodatkową promocję bestsellerów i nowości.

Bardzo skuteczna jest prezentacja produktów różnych kategorii, powiązanych tematycznie. Pomaga to dokonać klientowi kompleksowych zakupów, a także zachęca do zakupu impulsywnego (jednocześnie odpowiada na jego potrzeby oraz je wzbudza). Jest to świetny sposób na wykorzystanie sezonowości sprzedaży – zarówno dla mikrosezonów takich jak walentynki czy studniówki, jak i w sezonach szczególnie wzmożonej sprzedaży przedświątecznej. Posiadając odpowiednie narzędzie, takie jak np. FACT-Finder®, mające rozbudowane funkcje merchandisingowe, można w łatwy sposób, za pomocą dosłownie jednego kliknięcia, tworzyć tego typu oferty tematyczne. Sprzedawca jest ograniczony jedynie poziomem własnej kreatywności, a sposobów na wykorzystanie tej funkcji w sklepie z bielizną są po prostu setki – można łatwo stworzyć strony docelowe zawierające jedynie produkty dostępne w danym rozmiarze (np. pod hasłem „mama size”), generując je na podstawie przypisanego atrybutu. Można także powiązać produkty hasłem „idzie zima”, prezentując pod nim pozycje ocieplane, wełniane lub z kolekcji zimowej, zarówno z asortymentu bielizny osobistej, jak i np. skarpet, podkolanówek, szlafroków, piżam i czapek, o ile te znajdują się w ofercie sklepu.

rys.2
Prezentacja oferty tematycznej, pod hasłem mogącym dotyczyć zarówno konkretnych atrybutów, jak i sezonu świątecznego, pozwala podnieść wartość koszyka poprzez atrakcyjną prezentację produktów z różnych kategorii.

 

 

Nie mniej istotny niż prezentacja produktów na stronie jest sposób generowania rekomendacji dla klienta. Przede wszystkim należy wiedzieć, że rekomendować warto – klienci sklepów internetowych cenią sobie polecenia produktów pod wynikami ich wyszukiwania, ale tylko pod warunkiem, że to polecenie jest adekwatne do ich potrzeb. Co to oznacza? Że rekomendować należy, zawsze biorąc pod uwagę przeglądane i kupowane wcześniej produkty. Tutaj znów warto zastanowić się nad skutecznym rozwiązaniem systemowym, a warto naprawdę, gdyż do zdobycia jest nie tylko zysk finansowy z dodatkowej wygenerowanej przez rekomendacje sprzedaży, ale przede wszystkim zadowolenie klienta, który kupi w jednym miejscu wszystkie potrzebne mu produkty i… zechce wrócić po więcej.

No dobrze, ale co zrobić z klientem, który nie wie, czego szuka? Jest to problem sklepów bieliźnianych, w których mężczyźni i kobiety często szukają pomysłów na prezenty przy wielu okazjach, nie tylko sezonowych. Odpowiedzią jest wirtualny doradca, którego warto w tym przypadku umieścić na stałe w sklepie na użytek odwiedzających, a nie tylko sezonowo, jak to ma miejsce w sklepach internetowych innych branż. Sprzedawca w ramach tego narzędzia tworzy elektroniczne ankiety dla klienta, które dzięki uruchamianiu odpowiednich filtrów po podaniu przez klienta odpowiedzi na zadawane pytania, zawęża wyniki wyszukiwania i końcowo prezentuje jedynie ofertę dostosowaną do jego potrzeb. Pytania zadawane w ramach wirtualnego doradcy  odwzorowują wywiad, jaki przeprowadza sprzedawca w sklepie stacjonarnym – dotyczyć mogą, w zależności od szerokości oferty sklepu i sposobów kategoryzacji katalogu – wieku osoby, dla której ma być przedstawiony produkt, jej preferencji kolorystycznych, materiałowych, okazji, z jakiej ma być wręczony prezent i innych, według uznania prowadzącego sklep.

PO CZWARTE OPTYMALIZACJA

Podstawową różnicą pomiędzy sklepem internetowym a sklepem stacjonarnym jest elastyczność w możliwości prezentacji oferty. O ile przestawienie półek w sklepie wiąże się nie tylko z dużym nakładem pracy, ale też wieloma problemami logistycznymi, a w końcu spotyka się z początkowym niezadowoleniem klienta (który potrzebuje czasu na poznanie nowej topografii sklepu), o tyle w sklepie internetowym można tego dokonać za pomocą kilku kliknięć i bez utraty czytelności strony. Grupowanie produktów jest niezwykle skutecznym narzędziem podniesienia sprzedaży oferty markowej. Jeśli sklep dodatkowo zdecyduje się wejść w ściślejszą współpracę z producentem i uzyska zgodę na wykorzystanie oryginalnej grafiki związanej z marką, klient na pewno chętniej i więcej „wrzuci” z oferty do koszyka.

Warto zatroszczyć się o optymalizację w każdym szczególe funkcjonowania sklepu – im bardziej „dopieszczona” zostanie ścieżka klienta, tym większa będzie konwersja na sklepie. Wszelkie pojawiające się podpowiedzi i opcje do wyboru, czy to w wyszukiwarce, czy to w filtrach, czy to w kolejnych etapach zamówienia, prócz zindywidualizowania w oparciu o wcześniejszą historię zachowań konkretnego klienta, powinni brać pod uwagę ogólne tendencje zachowań na stronie. Tak by na najłatwiej wybieralnych miejscach dostępne były opcje najpopularniejsze.

rys.3
Najczęściej używane filtry powinny być dostępne dla klienta za jednym kliknięciem – najlepiej przedstawić je właśnie w formie rozwijanego menu. Pozwoli to kupującemu na szybsze znalezienie poszukiwanego produktu, co wpłynie na jego końcowe zadowolenie z zakupów w naszym sklepie.

 

Na koniec jeszcze słowo o wszystkim, o czym nie myślimy i na tym tracimy. Sklep internetowy jest tworem żywym, interaktywnym, który należy rozwijać i dostosowywać do tendencji rynku i potrzeb klienta, a te są zmienne. Oprócz nowości w postaci usług i udogodnień, jakie możemy proponować jako sprzedawcy, musimy analizować funkcjonowanie sklepu w sytuacjach typowych i nietypowych. Dobrym przykładem na zastosowanie tego podejścia jest wykorzystanie „pustych wyszukiwań”, czyli sytuacji, w których wyszukiwarka sklepu, na podstawie wpisanych przez klienta znaków, nie odnalazła żadnej pozycji. Zamiast pustej strony, możemy zaprezentować klientowi inne produkty – najpopularniejsze, nowości, promocje. Tak by pokazać klientowi, że jesteśmy w stanie zaspokoić jego potrzebę zakupową.

 

Daria Kujawa, FACT-Finder

Słynny blog bieliźniarski Stanikomania.pl istnieje już ponad 7 lat. Internetowe Lobby Biuściastych – ponad 9 lat. Balkonetka.pl, miejsce wymiany opinii o stanikach, zbiera onformacje nieprzerwanie od marca 2008 roku – w Internecie od dawna jest miejsce na rozmowy o bieliźnie. Czy producenci i sprzedawcy potrafią to wykorzystać?
Warto jest być tam, gdzie klient – w tym wypadku w sieci. Wiadomo więc na pewno, że dziś zarówno producenci bielizny, jak i sprzedawcy powinni zaznaczyć swoją obecność w sieci. Jest na to wiele sposobów – o ile łatwo powiedzieć, że trzeba być online, o tyle dużo trudniej określić, w jakim konkretnie celu.

Twoje klientki są już w Internecie
Dzięki temu producenci bielizny mogą znacznie łatwiej dotrzeć do wielu opinii na temat produktów, dowiadywać się, co klientkom się podoba, a co nie. Podobne dane oczywiście wynikają ze statystyk sprzedaży – ale te dane nie pokażą w jasny i konkretny sposób, co np. powinno się zmienić w danym modelu, by zaistniała szansa na wzrost sprzedaży. Poza tym może być tak, że klientkom podoba się dany model, ale jeszcze nie wiedzą, że jest dostępny, albo w jaki sposób go nabyć – wtedy wystarczy tylko wskazać im odpowiednią drogę.
Najważniejszy jest dialog. W momencie, w którym firma zaczyna reagować na opinie, potrzeby klientów, przestaje być tylko dostawcą produktu, a zyskuje status doradcy – przyjaciela kobiety, pomagającego jej wyglądać piękniej, czuć się komfortowo i daje poczucie ważności – bo przecież to na prośbę klientek marka wypuściła na rynek np. model X, ale w innej kolorystyce.
Internet motywuje firmy do działania i jest to już motywacja na tyle silna, że ma rzeczywisty wpływ na kształt rynku. Jak mówiła Katarzyna Kulpa, założycielka Stanikomanii, w jednym z wywiadów:
Fora internetowe i blogi ruszyły lawinę, która toczy się dalej, zagarniając kolejne “kamyki” – nowe bieliźniane e-sklepy, „stare” e-sklepy wprowadzające „nowe” rozmiary, a nawet nowe firmy produkcyjne […].
Wiele właścicielek i właścicieli firm wskazywało mój blog jako jedną z inspiracji do zainteresowania się nowym rodzajem towaru lub w ogóle założenia własnego biznesu. Jestem z tego dumna i bardzo się cieszę, widząc, że firmy te się rozwijają. Myślę, że niebagatelną rolę odgrywają tutaj także inne media, które od kilku lat często i chętnie podejmują temat brafittingu, czyli sztuki prawidłowego dopasowania biustonosza.
Połączenie rosnącej świadomości brafittingu z powszechnością korzystania z sieci dało naprawdę mocny efekt – klientki stały się znacznie bardziej wymagające, ale też przekonują się do zakupów w sieci. Ponieważ brafitting pokazał, że stanikowa rozmiarówka jest znacznie szersza, niżby się wydawało, a w przeciętnym sklepie z bielizną trudno jest dostać niektóre rozmiary, naturalnym rozwiązaniem sytuacji stały się zakupy w sklepach internetowych.

balkonetka
Zadowolone klientki same prezentują i oceniają staniki – źródło: balkonetka.pl

Czy wiesz, co chcesz osiągnąć?
Obecność w sieci to decyzja związana nie tylko z marketingiem, ale z całą strategią biznesu. Z jednej strony opóźnienie decyzji o wejściu w online może zmarnować potencjał, z drugiej – przeinwestowanie w technologie także oznacza straty. Konieczne jest stworzenie konkretnego planu działania, co pozwoli firmie działać w uporządkowany sposób. Działania w online czy otworzenie
e-biznesu powinno prowadzić do osiągnięcia konkretnego celu biznesowego, dlatego zanim firma podąży za modą, albo działaniami konkurencji, warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań i taki cel ustalić.
Mogą to być na przykład:
– Online jako wsparcie sprzedaży – klient będzie mógł zobaczyć ofertę w sieci, a potem zjawić się w sklepie i kupić. Dzięki temu sprzedaż powinna wzrosnąć o 10 proc. w ciągu 6 miesięcy, a inwestycja w stronę WWW zwrócić się w ciągu roku.
– Online jako kolejny kanał sprzedaży – klient będzie mógł zobaczyć ofertę, a potem dokonać transakcji w sieci, sprzedaż online ma osiągnąć poziom X produktów miesięcznie, a sprzedaż w salonach wzrost o 5 procent. Inwestycja w sklep internetowy powinna zwrócić się w ciągu półtora roku.
– Online jako źródło informacji – firma dzięki danym sprzedażowym z kanału online ma dowiedzieć się, ilu i jakich produktów klient szuka, żeby na tej podstawie podjąć decyzje, jakie kategorie produktowe rozszerzać. Dzięki temu obniży koszty magazynowania o 10% i osiągnie wzrost sprzedaży w danych kategoriach o 15%.
Dodatkowe, bardzo ważne (jeśli nie najważniejsze) pytanie, jakie trzeba zadać, to: dla kogo online? Czy chodzi o serwis dla klientek i komunikację bezpośrednio z nimi? Czy może raczej będzie to kanał sprzedaży między producentem a sprzedawcą detalicznym? Od wyznaczenia właśnie takich kryteriów należałoby zacząć.

stanikowamapaswiata
Stanikowa mapa Polski. Warto sprawdzić, czy twój sklep już tu jest.

Dla każdego coś miłego
Jedną z ważniejszych zalet sklepu internetowego, poza stałym dostępem do oferty czy możliwością zamawiania przez 24 godziny na dobę w każdym dniu tygodnia, jest możliwość prezentowania pełnej oferty produktowej, czyli osiąganie zysków dzięki tzw. zjawisku długiego ogona.
Koncepcja długiego ogona mówi o tym, że dzięki prezentowaniu i sprzedaży towarów mniej popularnych, przy dużym asortymencie, można w sumie wygenerować większe zyski niż poprzez sprzedaż najpopularniejszych produktów. O ile na sklepowej półce najefektywniejsze będzie prezentowanie bestsellerów w najpopularniejszych rozmiarach, o tyle w sieci warto jest pokazać pełną rozmiarówkę i różnorodność oferty.
W sieci nie tylko klienci, ale też firmy mogą znaleźć coś miłego dla siebie. Monitorowanie Internetu pod kątem opinii o produktach pozwala docierać do pozytywnych opinii, świetnych zdjęć i szczerych rekomendacji bielizny własnej marki. Co może podnieść sprzedaż lepiej niż grono zadowolonych klientek?

Katarzyna Jeznach
FACT-Finder, Symcore

FreshMail.pl