rajstopy

1. DANCE HALL, czyli TYLKO TANIEC NAS WYZWOLI

Żyjemy w czasach gwałtownych polityczno-społecznych przemian. To nie czas na ostrożne stąpanie pomiędzy trendami czy mdłe kompromisy. Invista proponuje, aby pójść na całość i zapomnieć o codziennych bolączkach bawiąc się w rytmie energetycznego disco. Dance hall to trend stawiający na rzucające się w oczy, zmysłowe i niebanalne propozycje wzbudzające emocje. Motywem przewodnim jest czerń zestawiona z dekoracyjnymi, rockowymi akcentami utrzymanymi w duchu girl power. Poza czernią główne role grają głębokie fiolety, stalowe szarości i ciemna zieleń, a dla przełamania Invista proponuje zimny róż. Według Anne Marie Commandeur odpowiedzialnej za przygotowywanie corocznych tendencji chodzi o styl, który można określić bon motem: „Ubieraj się tak, jakby impreza trwała cały dzień, od rana do wieczora.” Dzień miesza się z nocą, błysk, łączy z matem – uniwersalnym kluczem jest czerń. Inspiracji można szukać na ostatnich pokazach Toma Forda.

2. SPORTS ARENA, czyli NA STADIONIE

Świat oszalał na punkcie zdrowego, sportowego stylu życia (jak to mówią trendsetterzy: „Health is the new wealth”), a dbanie o siebie stało się nowym rodzajem snobizmu i zaznaczania swojego statusu. Nie spotykamy się już w barach i pubach tylko na siłowniach i parkowych bieżniach, a chęć ruszania się jest (o, ironio!) zrośnięta z wielkomiejskim stylem życia. Dostrzegając te potrzeby Invista proponuje świeże i mocne odcienie, które doskonale współgrają ze sportowymi kolekcjami. Uzupełnieniem kolorystycznym kolekcji pozostaje czerń i lodowe szarości. Kontrastowe zestawianie ze sobą barw podkreśla atletyczną sylwetkę. Choć styl – dwukolorowe mozaiki i zabawy geometrią jest ważny, to nadal na pierwszym miejscu pozostaje funkcjonalność, komfort i niezależność.

3. BUSINESS LOUNGE, czyli PONADCZASOWY SZYK

Wraz z rosnącą świadomością problemów ekologicznych i znużeniem wielością trendów i tendencji szybka tania moda wypierana jest przez ponadczasowość i unikalność klasyki. Wracamy do korzeni w nowych interpretacjach. To sprytny sposób na wykorzystanie odświeżonych evergreenów w służbie nowoczesnemu indywidualizmowi. Invista proponuje inspirujący dialog pomiędzy przeszłością i przyszłością. Odcienie wprost czerpią ze stylistyki retro – dominują wielbłądzie beże, koszulowe niebieskości, winne fiolety i ceglaste czerwienie, które doskonale łączą się z nienaganną, prostą formą. Idealne połączenie dla tych, którzy tęsknią za autentycznością i naturalną elegancją. Efekt świeżości pojawia się po zestawieniu głębokich, ciemnych barw z przydymionymi pastelami w rytm powtarzających się rombów, kratek i pasków.

4. PLAYGROUND, czyli DOBRZE BYĆ DZIECKIEM

Playground to wyraz tęsknoty za żywą i energetyczną modą utrzymaną w duchu bycia poza głównym szlakiem, zrodzoną z pragnienia wyrwania się ze sztywnych ram powtarzalności współczesnego świata. To szukanie przyjemności w kolorach, wzorach i „niepoważnym designie”. To radość czerpana ze zdawania się na przypadek i intuicję. Umiłowanie prowokacji i ekscentryczności. Dlatego wśród odcieni przeważają radosne kolory w nietypowych konfiguracjach, których uzupełnieniem jest szalona zabawa z kształtami  i wzorami. Optymizm i kreatywność wzbudzane są głównie za sprawą różu, słonecznych odcieni żółtego, czerwieni, fuksji i zieleni. To doskonały trend dla tych, którzy lubią parodie, nieoczywiste reinterpretacje, a w duchu ciągle są młodymi buntownikami i buntowniczkami.

5. QUIET ROOM, czyli W STREFIE CISZY

W świecie zdominowanym przez chaos, hałas i harmider szukamy ciszy. Bez ściemy i zbędnego szumu. Ma być czysto i ascetycznie, co nie znaczy, że ubogo lub nudno. Quiet Room to luksus pozbawiony ostentacyjnej dekoracyjności, opierający się na szlachetności materiałów i formy. Idealny wybór dla osób ceniących komfort w minimalistycznym wydaniu. W palecie barw dominuje przymglony róż oraz eteryczny fiolet zestawione z dymnymi szarościami i mroźną bielą. Modele są super delikatne i ultra cienkie, pełne przezroczystości i siatek – doskonałe na cieplejsze dni.

.

Raz na dwa lata Invista, firma odpowiedzialna za najbardziej chyba rozpoznawalne włókno na świecie, Lycrę, organizuje konferencję Fiber Moves Us, na której z jednej strony można zapoznać się z ich innowacjami, a z drugiej posłuchać o najnowszych tendencjach na rynku pończoszniczym, ale i w branży modowej w ogóle.
Oto najciekawsze dziesięć rzeczy, o których moim zdaniem była mowa. Część z nich była dla mnie zaskakująca, część nie. Ale niekiedy nawet rzeczy oczywiste wydają się na tyle istotne, że warto o nich wspomnieć (i stąd ten tytuł).

  1. Skóra niedźwiedzia polarnego jest czarna, czyli rajstopy, które grzeją

Białe miśki polarne pod futrem kryją czarną skórę, która pomaga im w pochłanianiu ciepła. Wiedzieliście o tym? Bo ja nie. O ich komfort termiczny w niesprzyjających warunkach dba również gęste futro, które zatrzymuje i ogrzewa powietrze pomiędzy włoskami – to właśnie uwięzione powietrze tworzy tak dobrą warstwę izolacyjną! Specjaliści z Invisty zastanawiali się, jak zapewnić ciepło naszym nogom w zimowe dni i postanowili skorzystać, przynajmniej częściowo, z miśkowych sposobów.  Nowa technologia Thermolite Far Infrared pozwala na czerpanie energii nie tylko z zewnątrz, ze słońca (wszak zimą często bywa pochmurnie), ale z wewnątrz, z naszego ciała. Wtedy to my same ogrzewamy nasze nogi dzięki obecności ceramicznych pigmentów we włóknach rajstop wykorzystujących promieniowanie podczerwone naszego ciała. I problem mini przy minus dwudziestu stopniach Celcjusza rozwiązany;)

  1. Kobiety też wolą czerń

Z badań Invisty, a trzeba powiedzieć, że robią je wyjątkowo rzetelnie na dużych próbach badanych, wynika, że 66% kobiet wybiera rajstopy w kolorze czarnym. Również ankietowane sklepy przyznają, że 50% sprzedaży pończoszniczego asortymentu przypada właśnie na czarne rajstopy. Dlatego też producent Lycry rozwija swoją technologię True Black, która ma zapewnić głęboką czerń przez długi czas i chronić kolor przed blaknięciem.

66% kobiet wybiera rajstopy w kolorze czarnym

  1. Rajstopy i skarpetki mogłyby być akcesorium modowym – gdyby tylko były dostępne w sklepach

Choć z badań Invisty wynika, że kobiety traktują rajstopy raczej funkcjonalnie (mają chronić nogi przed zimnem i uzupełniać strój,  gdy w grę wchodzi założenie sukienki lub spódnicy) to rajstopowi specjaliści są przekonani, że kobiety z chęcią potraktowałyby wyroby pończosznicze, tak jak inne elementy odzieży – jako podlegające trendom i modzie, gdyby…wiedziały, że tak w ogóle można. Dlatego zachęcają sklepy do odrobiny ekstrawagancji i eksponowania kolorowych, wzorzystych rajstop i skarpetek na witrynach, nawet jeśli początkowo byłby  jedynie elementem zachęcającym do wejścia do sklepu, a nie realnie zwiększającym obroty w sklepie towarem. Tym bardziej, że millenialsi niespecjalnie chętnie sięgają po rajstopy, a wprowadzenie elementu doświadczenia emocji i zabawy mogłoby być sposobem na odwrócenie tego trendu.

  1. Millenialsi to nie jest pokolenie młodych roszczeniowych leniwców

Przede wszystkim nie są już młodzi. Przyjmując przedział wiekowy pokolenia millenialsów, jako ludzi urodzonych pomiędzy 1980, a 1994 rokiem najstarsi z nich mają dziś prawie 40 lat. W 2017 roku było ich około 1,7 milliarda na świecie. W powszechnych analizach mówiąc o millenialsach myślimy o ludziach urodzonych w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych, tymczasem najwięcej millenialsów mieszka…w Azji. W odróżnieniu od ,,zachodnich” millenialsów (którzy w porównaniu z poprzednim pokoleniem mają mniej stabilną sytuację finansową i bardziej oczekują wsparcia) pokolenie urodzone po 1980 roku w krajach azjatyckich ma z reguły lepszą sytuację finansową od swoich rodziców i bardziej optymistycznie patrzy w przyszłość. To, co ich wszystkich łączy to szukanie autentycznych doznań i ciekawych historii. Nie chcą produktu, tylko doświadczenie. I o tym powinny pamiętać marki, którym zależy na dotarciu do tej grupy odbiorców.

…najwięcej millenialsów mieszka…w Azji

  1. Pończochy, które chce się nosić

Jak już wspominałam wśród millenialsów sprzedaż rajstop spada. Jak temu zaradzić? Zaoferować im pończochy, radzi Invista. Są lekko vintage’owe, a jednocześnie dla młodszego pokolenia mogą stanowić stosunkowo nowy produkt (nowe doświadczenie) do codziennego użytku. Jedyny problem jest taki, że pończochy z reguły są… niewygodne. Potwierdzają to zresztą badania – 64% pytanych kobiet uważa, że górna część pończoch jest niewygodna – uciska lub obciera, a 66% obawia się, że pończochy zsuną się podczas noszenia. Dlatego Invista proponuje swoje nowe rozwiązanie Lycra Stay Ups, które wyróżnia przede wszystkim to, że górna część z silikonem nie jest doszywana osobno, a stanowi integralną część pończochy – tym samym nie ma żadnych denerwujących szwów. Po drugie część uciskowa zaprojektowana jest tak, aby dawać maksymalne podtrzymanie, przy równoczesnym zapewnieniu komfortu, a sama krawędź naturalnie wywija się w stronę ciała, aby zniwelować wrażenie zsuwającej się pończochy. Brzmi świetnie, także, jako millenials (millenialska?) chętnie wypróbuję gotowy produkt.

  1. 70% kobiet we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Niemczech wpada w kategorię plus size

Dlatego Lycra zaczyna rozwijać swoje produkty w kierunku poprawiania komfortu kobiet o większych rozmiarach. Cóż lepiej późno niż wcale;) Natomiast zastanawia mnie – skoro 2/3 potencjalnych klientek nosi rozmiar L i więcej, to dlaczego rozmiarówka popularnych marek pończoszniczych od lat niezmiennie kończy się na ,,czwórkach”? Niestety nie mam danych z Polski na temat liczby kobiet plus size, ale podejrzewam, że również u nas stanowią pokaźną grupę klientek. Także drodzy producenci rajstop – chyba nie ma na co czekać, tylko czas poszerzać rozmiarówkę!

…skoro 2/3 potencjalnych klientek nosi rozmiar L i więcej, to dlaczego rozmiarówka popularnych marek pończoszniczych od lat niezmiennie kończy się na ,,czwórkach”?

  1. Megatrendy – zdrowe życie

Megatrendy to globalne tendencje wpływające na zachowania i sposób myślenia ludzi na całym świecie, które pojawiają się pod wpływem zmian technologicznych, ekonomicznych, społecznych, a także zmieniających się wartości. Jednym z trzech zaprezentowanych podczas konferencji (oprócz etycznego życia i ekonomii doświadczeń) było zdrowe życie. W przeciwieństwie do dotychczasowego rozumienia zdrowego życia nie chodzi tu o dbanie o szczupłą, wysportowaną sylwetkę, twarz bez zmarszczek i jedzenie superfoods.  To bardziej holistyczne podejście zakładające, że zdrowe życie to nie tylko dbanie o ciało i to czym je karmimy, ale także o swój komfort, rozwój emocjonalny i intelektualny, a także dbałość o relacje międzyludzkie. Nie chodzi o to, żeby czuć się młodziej lub szczuplej, a po prostu lepiej.

Nie chodzi o to, żeby czuć się młodziej lub szczuplej, a po prostu lepiej.

  1. Chcemy eko, nie chcemy za to płacić

Kolejny już rok słyszę o tym, jak etyczna produkcja, ekologiczne materiały i dbałość o środowisko są ważne dla naszej branży i dla klientek. Że świadomość konsumentek i konsumentów wzrasta, że jest to jeden z megatrendów i globalna tendencja na rynku. I faktycznie na targach materiałowych firmy od włoskich po chińskie prezentują swoje najnowsze osiągnięcia w ekologicznej produkcji. Tylko że z badań przeprowadzonych przez Invistę wynika, że kobiety owszem doceniają produkty ekologiczne, zdają sobie sprawę z ich wartości, cenią wysoką jakość produktów, tylko…nie bardzo gotowe są za to zapłacić. Co w tej sytuacji? Według Invisty pozostaje jedynie żmudna droga edukacji i nagłaśniania konieczności zmiany fast fashion na eco fashion, nawet jeżeli będzie to oznaczało, że kupimy kilka bluzek czy par rajstop mniej. Tym bardziej, że raport ONZ nie pozostawia złudzeń – jeśli nie zmienimy naszego podejścia do wykorzystania zasobów naturalnych to w roku 2050 Ziemia, jaką znamy, przejdzie do historii.

…jeśli nie zmienimy naszego podejścia do wykorzystania zasobów naturalnych to w roku 2050 Ziemia, jaką znamy, przejdzie do historii.

  1. A ty skanuj się!

Patrząc bardziej optymistycznie w przyszłość eksperci przewidują wysyp skanerów 3D, które będą dokładnie obrazować naszą sylwetkę (albo wybrane fragmenty ciała) i następnie tworzyć nasze cyfrowe wymiary, które czy to w sklepie stacjonarnym, czy internetowym pozwolą zawęzić dostępne modele do takich, które najlepiej pasują do naszych naturalnych kształtów. Wyobraźcie sobie, że sklep internetowy sortuje wam propozycje, umieszczając na górze te, które najlepiej pasują do waszego rozstawu żeber, kondycji skóry wokół piersi i kształtu mostka. Brzmi dobrze, prawda? Choć wydaje się, że to pieśń dalekiej przyszłości to właśnie na rynek weszła podobna usługa skanowania stopy oferowana przez eobuwie.pl . Także może przyszłość jest bliżej niż myślimy?

  1. Skarpetki bez stóp i rajstopy do połowy, czyli trochę o trendach

Dokładniej o trendach napiszemy w osobnym tekście, natomiast tutaj chciałam wspomnieć tylko o dwóch, które można określić wspólną nazwą – hybrydy. Są to bowiem skarpetki bez części palcowej (wyglądają jak opaska naciągana na stopę), które dobrze łączą się z sandałkami i klapkami (tak skarpetki do butów z odkrytymi palcami będą jednak modne) oraz rajstopy z wzorem sięgającym od części majtkowej do kolan. Dzięki temu zakładając dłuższą spódnicę możemy mieć grzeczne, gładkie rajstopy, a zakładające krótszą – ciekawy, niebanalny wzór. Ciekawe, czy któryś z rodzimych producentów zdecyduje się na takie rozwiązanie?

Najnowsza kolekcja rajstop wzorzystych na sezon jesienno-zimowy jest tajemnicza i oniryczna niczym piękny, nocny motyl. „Catalana” w bezruchu zlewa się z korą drzew, a w locie sposobem ułożenia skrzydeł przypomina liść. Jego ubarwienie przywołuje skojarzenia z aksamitnym mchem, misterną, hiszpańską koronką czy patchworkowym haftem w odcieniach czerni, brązu, czasem granatu lub fioletu. Te desenie i kolory są motywem przewodnim zimowej linii.

Tegoroczna odsłona Golden Line jest niezwykle kobieca, elegancka, ale i komfortowa, niczym druga skóra. Wśród wzorów królują klasyczne formy: kropeczki, prążki, kokardki, ale odnajdziemy tu również motywy roślinne, subtelne urozmaicenia i zdobienia połyskującą nitką. Oprócz rajstop w tym sezonie przygotowaliśmy ciepłe zakolanniki oraz błyszczące skarpetki, idealnie pasujące do spodni.

fiore-aw-2017-1 fiore-aw-2017-2 fiore-aw-2017-3 fiore-aw-2017-5 fiore-aw-2017-6 fiore-aw-2017-7 fiore-aw-2017-8 fiore-aw-2017-9

Wzorzyste rajstopy fantazją, polotem i oryginalnością pokonują swoje gładkie odpowiedniczki. Najpopularniejsze desenie to nadal kwiatki i gałązki z listkami, ale coraz częściej pojawiają się motywy geometryczne, abstrakcyjne, tatuaże i wszelkiego rodzaju ornamenty. Z tyłu nóg królują szwy z najróżniejszymi ozdobnikami; wciąż hitem są kabaretki. Cudne, bajecznie kolorowe i szalone szturmem wkraczają do świata mody! Daj im się uwieść!

Marka Gatta przygotowała wyjątkową propozycję dla pań, które chcą podkreślić atuty swojego ciała i zrobić wrażenie na swoich mężczyznach. Kolekcja Ars Amandi, w której skład wchodzą niezwykłe modele pończoch, kabaretek i  strip panty – to seksowny, a zarazem subtelny sposób na rozbudzenie męskiej wyobraźni…

Ubierz się w zmysłowość…

Najnowsza kolekcja od Gatty inspirowana jest słynnym rzymskim dziełem Owidiusza „Ars Amandi” (w tłum. Sztuka Kochania) oraz motywami z indyjskiej encyklopedii miłosnych igraszek, czyli kamasutry. To nowa, bardzo sensualna propozycja rajstop i pończoch, z lekką nutą erotyzmu. To esencja kobiecości – modele bardzo podkreślają uroki kobiecego ciała i w wysmakowany sposób zapraszają do miłosnej gry. Nazwy poszczególnych propozycji są zaczerpnięte od imion rzymskich bogiń m.in. Dione, Bellona, Talia i Astrea. Każda z nich kusi na swój sposób:

  • TALIA to imitacja pasa do pończoch;
  • DIONE to klasyczna kabaretka połączona z koronkowymi, mocno wyciętymi majtkami;
  • ASTREA posiada ozdobną część majteczkową, z ciekawym motywem tasiemek na pośladkach zwieńczonych delikatną kokardką;
  • BELLONA z kolei to model typu strip panty z częściowo wykrojoną częścią majteczkową i obszytą koronkową lamówką.

Najbardziej seksownymi i zarazem odważnymi modelami w kolekcji są pończochy samonośne wykończone flokowaną koronką z motywami z kamasutry. Na subtelnej tiulowej siateczce w kolorze cielistym prezentuje się czarny, aksamitny w dotyku wzór z postaciami w miłosnym uniesieniu, ukrytymi w gąszczu rajskiego ogrodu.

Modele z kolekcji Ars Amandi – zmysłowe pończochy, strip panty, kabaretki – to sposób na odkrywanie swojej sensualności na nowo. To wzbudzenie chęci odkrywania nowych obszarów na erotycznej mapie ciała.

Zmysłowa kolekcja wymaga odpowiedniej oprawy i wysmakowanej szaty graficznej, zatem modele z tej linii znajdziemy w satynowym pudełku, przypominającym swoim wyglądem książkę. Wzrok przyciągają także sensualne i zalotne zdjęcia, które prezentują produkty z kolekcji.

Mimo, iż rynek pończoszniczy jest bogaty w ilość produktów, a ich ceny nie są zabójcze, to jednak czasem mamy ochotę zachować rajstopy z pięknym wzorem lub nie kupować co tydzień nowej pary pończoch. Są pewne tricki, dzięki którym można zachować ich trwałość, a w kryzysowych sytuacjach, zapobiec „modowej wpadce”.

Większość porad będzie znana. Niektóre będą sprawdzały się nie tylko przy wyrobach pończoszniczych, ale również przy innych elementach ubioru.

fogal

1) Cienkie rajstopy dzień przed założeniem włożyć do zamrażarki. Dzięki temu rajstopy lub pończochy będą trwałe i nie podrą się za szybko.

Jeśli jednak zapomnimy o tym i już musimy wychodzić z domu, to podobny efekt uzyskamy spryskując rajstopy lakierem do włosów.

2) Kiedy rajstopy lub pończochy się podrą, to jeśli „oczko” jest małe, można jego brzegi pomalować bezbarwnym lakierem do paznokci. To spowoduje, że włókna nie będą się rozrywać.

3) Legginsy należy prać zawsze „na lewą stronę” – dzięki temu materiał i kolor nie straci na jakości,  a wszelkie wypukłe ozdoby pozostaną na swoim miejscu.

4) Jeśli rajstopy lub pończochy elektryzują sukienkę lub spódnicę (lub na odwrót) to warto spryskać je płynem elektrostatycznym.

5) Kiedy na kryjących legginsach pojawią się zmechacenia, to nie musimy od razu ich uznawać za zniszczone i wyrzucać do kosza. Golarka do ubrań poradzi sobie z problemem bardzo szybko, tylko należy pamiętać, żeby dokładnie przykładać ostrze do materiału. Jeśli jednak boimy się, że zrobimy dziurę, można wypróbować… pumeks!

6) Jeśli jakimś cudem legginsy mają tendencję do gniecenia się, to wypróbujcie suszarkę lub prostownicę do włosów. Suszarka sprawdzi się, o ile wcześniej leginsy zmoczymy i powiesimy na wieszaku. Prostownica – zamiast włosów, wyprostuje choć trochę nasze odzienie.

7) Rajstopy i pończochy najlepiej prać ręcznie lub jeśli w pralce to koniecznie w specjalnych woreczkach na bieliznę, w płynach do tego przystosowanych.

8)  Jeśli na legginsach macie skórzane wstawki i boicie się, że popękają, warto je posmarować… kremem Nivea. Innym sposobem na pielęgnację skórzanych elementów są też chusteczki do mebli ze skóry.

9) Jest to bardzo rzadki przypadek, bo rajstopy są wykonywane z coraz lepszych materiałów i dopasowują się do sylwetki, ale jeśli zsuwają nam się z bioder to można założyć drugą parę majtek / spodenek dopasowanych do koloru rajstop. To rozwiązanie dla naprawdę pechowych pań  lub dla tych, które nie wyjdą z domu z gołymi nogami.

10) Niepotrzebna podkolanówka sprawdzi się jako poszukiwacz skarbów! Jeśli zgubicie w domu kolczyk lub zapięcie od niego, to wystarczy podkolanówkę nałożyć na rurę od odkurzacza i zacząć poszukiwania. Zaginiony element na pewno nie wpadnie w czeluść worka, tylko zostanie zatrzymany przez lycrę.

Niektóre pomysły mogą budzić kontrowersje, ale patenty naprawdę się sprawdzają. Są to rozwiązania typowe dla sytuacji nieprzewidzianych i o niskiej wartości problematycznej. Niestety okres wiosenno-letni ma to do siebie, że lubi zaskakiwać i nigdy nie przewidzimy, kiedy będziemy musiały założyć rajstopy, które czystym przypadkiem są naszą jedyną parą szafą i to parą z defektem…

Z jednej strony pewne siebie, odważne i przebojowe a z drugiej wrażliwe, delikatne i pełne wdzięku. Złożoność kobiecej natury od zawsze była natchnieniem dla wszystkich twórców: malarzy, pisarzy, a także projektantów. Zainspirowała również Gabriellę, której najnowsza kolekcja wiosna-lato 2016 jest wyrazem wyjątkowego charakteru kobiety. To połączenie dwóch zupełnie różnych światów, które drzemią w każdej z nas.

City Collection to drapieżny streetowy look ukazany w wyrazistych, geometrycznych wzorach. Fashion Collection, nawiązując do bardzo modnego stylu boho, stawia na zwiewne, kwiatowe i inspirowane folkiem motywy.

gabriella wiona-lato2016

Dwa oblicza kobiecości rozróżnia również kolorystyka i stylistyka samych opakowań. Widzimy na nich wiosnę i lato w mieście, gdzie dominuje kontrast czerni i bieli, geometria, minimalizm i surowość formy. Druga część kolekcji przedstawia sielankę w otoczeniu bliższym naturze, zanurzonym w prawdziwej ferii kolorów, które wspaniale komponują się z kwiecistym wzorami.

gabriella wiona-lato 2016 (2)

Czy da się połączyć mocny rockowy charakter z subtelnym dziewczęcym wdziękiem? Z pozoru – nie do wykonania, a jednak udało się to w tym sezonie marce Gabriella. Dwie różne odsłony kolekcji doskonale uzupełniają się i stanowią, absolutny must have każdej wiosennej szafy.

Puder – delikatna, efemeryczna i upiększająca substancja. To właśnie ona stała się inspiracją do powstania najnowszej kolekcji Golden Line SS 2016 Powder od znanej marki wyrobów pończoszniczych Fiore.

W kolekcji królują romantyczne wzory utrzymane w pastelowych kolorach oraz uwodzicielskiej, ponadczasowej czerni. W tym sezonie marka chciała szczególnie podkreślić, że rajstopy to ta część garderoby, która znajduje się najbliżej kobiecego ciała. Może być dyskretnym dodatkiem albo stanowić intrygującą podstawę stroju – niezmiennie podkreślając kobiece piękno. Zbliżająca się wiosna jest właśnie najlepszą okazją, aby zrzucić z siebie ciężar grubej, zimowej odzieży i dokonać zmian w garderobie na lżejsze i bardziej kolorowe ciuchy. To przede wszystkim okres, kiedy nasze nogi mogą „ujrzeć światło dzienne”, być bardziej eksponowane i… kusić Panów.

Zdjęcia z najnowszej kolekcji Fiore są bardzo przyjemne dla oka, zachowane w bardzo estetycznej stylistyce.

„Siła znanego nazwiska potrafi wiele zdziałać… Odpowiednio dobrany ambasador marki, z którym będzie można się utożsamić jest tym, co przyciąga klientelę. Ta recenzja będzie pochwałą dla marki Gatta i listem gratulacyjnym od nowej fanki.

Gattę chyba zna każdy. To firma z tradycjami, która na polskim rynku jest bardzo długo. Niestety wcześniej nie byłam do niej przekonana, bowiem jakość produktów pozostawiała wiele do życzenia. Czy to rajstopy klasyczne, czy wzorzyste, po pierwszym założeniu nadawały się jedynie do wyrzucenia. Innych produktów nie testowałam z obawy, że tak samo się rozczaruję. Obserwowałam poczynania marki, byłam sceptycznie nastawiona do kampanii z blogerką modową w roli głównej, jeszcze większy strach mnie ogarnął kiedy usłyszałam o współpracy z Britney Spears. Na szczęście okazało się, że wraz z upływem czasu, Gatta stała się silniejsza, lepsza i … bardziej glamour. Kiedy tuż przed świętami zobaczyłam filmik promujący nowy produkt, coś we mnie pękło. Byłam zaciekawiona. A jak dodać do tego jeszcze cudowne nogi Justyny Steczkowskiej… nie mogłam się oprzeć.

justyna steczkowska dla gatty

Pobiegłam do sklepu i zakupiłam dwie pary – dla siebie i dla mamy. Rajstopy Satti Matti zyskały właśnie dwie, dość wymagające, recenzentki. Jako, że cenimy sobie jakość, ładny wygląd i funkcjonalność (trzeba przyznać, że oferta złożona z trzech grubości 50 DEN, 90 DEN i 120 DEN, jest tym, czego potrzeba Polkom w okresie jesienno-zimowym), czym prędzej przystąpiłyśmy do testu. Rajstopy sprawdziły się doskonale! Są pięknie kryjące, ładnie modelują nogi i co najważniejsze – są też ciepłe. Pasują do idealnych sukienek, jak i casualowych tunik. Niby na rynku mamy duży wybór rajstop, niektóre marki wprowadzają nawet ulepszenia typu „trzymanie ciepła”, jednak Gatta deklasuje ich wszystkich. Nie wiem, czy to zasługa chwytliwego nazwiska ambasadorki, czy faktycznie poprawy jakości, ale Satti Matti skradło moje serce i przyczyniło się do zostania wierną fanką. Również moja mama wyraziła pochlebną opinię i nie chce nosić żadnych innych rajstop niż te sygnowane przez Justynę Steczkowską.

Dobra robota droga Gatto i oby tak dalej!

Czekam na wiosenne nowości, a wszystkim czytelniczkom serwisu podubraniem.pl gorąco polecam ten produkt. I pamiętajcie, czasem warto dać drugą szansę, bo może się okazać, że marki uczą się na błędach i poprawiają swoje produkty. Ja właśnie zabieram się do testowania kolejnych produktów, w tym bielizny! Trzymajcie kciuki!”

Recenzja podesłana przez Martę.

Rajstopy marki Gatta po raz kolejny pojawiły się na pokazie Paprocki&Brzozowski. 25 maja duet zaprezentował dwie najnowsze kolekcje na jesień/zimę 2015/2016 – casualową PLANTS by paprocki&brzozowski oraz luksusową PREMIUM. Niektóre modele rajstop zaprojektowali sami Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski. Były i gepardzie cętki i nawiązanie do malarstwa.

Duet zainspirowany sztuką nowoczesną, postawił na czerń i biel, a motywem przewodnim całej kolekcji były nieregularne printy.

SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA